24 lipca 2017

W trakcie warsztatów liturgicznych „Ars Celebrandi” odbył się panel dyskusyjny z udziałem ks. Grzegorza Śniadocha IBP, Jarosława Jarczewskiego oraz Tomasza Rowińskiego. Motywem przewodnim panelu była recepcja motu proprio Summorum Pontificum wydanego przez ojca świętego Benedykta XVI dekadę temu. Na jego skutek „uwolniona” została Msza tzw. trydencka.


Punktem wyjścia do dyskusji o dziesięcioleciu od wydania dokumentu Benedykta XVI były dwa teksty: niedawno opublikowany wywiad z abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei” oraz tekst Marcina Goli, prezesa Stowarzyszenia Una Voce Polonia.

 

Ks. Grzegorz Śniadoch z Instytutu Dobrego Pasterza zgodził się ze słowami sekretarza „Ecclesia Dei”. – Trudno się nie zgodzić z abp. Pozzo. Próba zawężenia Summorum Pontificum do Bractwa św. Piusa X jest nieuprawniona, gdyż największymi beneficjentami tego dokumentu są wszyscy inni, a nie samo Bractwo – podkreślał kapłan. Zwrócił również uwagę na to, że liturgia nie jest niezależnym bytem i z tego powodu trudno odseparować ją o tego, w jaki sposób patrzy się na Kościół – jego tradycję, dogmaty i moralność.

 

Tomasz Rowiński z miesięcznika „Christianitas” zwrócił uwagę m.in. na fakt, iż mimo upływu dekady od prezentacji papieskiego dokumentu biskupi niejednokrotnie odczuwają „fantomowy strach” przed Nadzwyczajną Formą Rytu Rzymskiego i aktywnością osób przywiązanych do niej powołując się na rzekomy brak jedności z parafią terytorialną. – Jest to o tyle paradoksalna sytuacja, że przecież mamy do czynienia z wielością wspólnot, które na różne sposoby interpretują Novus Ordo Missae i to nie jest problem jedności, a tymczasem „Stara Msza” tym problemem jedności miałaby się stać ­– powiedział publicysta podkreślając, że dopiero Summorum Pontificum w sposób powszechny przywróciło „przedsoborową” liturgię nadając jej charakter równorzędnego rytu, nie zaś jedynie „powołując do życia duszpasterstwa dla sentymentalistów”.

 

Rozmówcy zgodzili się co do tezy wyrażonej przez Jarosława Jarczewskiego. – Ile razy jest tak, że w diecezji nie ma kapłana, który potrafi sprawować Mszę Świętą Trydencką? To jest przykre – stwierdził koordynator „Ars Celebrandi” ds. liturgii. Tomasz Rowiński podzielił się refleksją, że w modernistycznej Francji sprawuje się więcej Mszy Trydenckich niż w tradycyjnej Polsce, a ks. Grzegorz Śniadoch dodał, że to właśnie świeccy uczą kapłanów sprawowania Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego.

 

Kapłan przekonywał również, że nieformalny ruch powstały po Summorum Pontificum ciągle rośnie i ta tendencja będzie się utrzymywać. – Tego nie da się zatrzymać! – powiedział, na co zgromadzona licznie publiczność odpowiedziała gromkimi brawami.

 

Warsztaty „Ars Celebrandi” odbywają się co roku w Licheniu, na terenie największego w naszym kraju sanktuarium maryjnego. W ich trakcie kapłani oraz wierni świeccy uczą się i poznają wszystkie elementy składające się na piękno liturgii w jej nadzwyczajnej formie.

 

 

 

om

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie