28 sierpnia 2018

Abp Vigano dementuje oskarżenia kierowane pod jego adresem

(Fot. Pixabay)

Arcybiskup Carlo Maria Vigano w wydanym oświadczeniu, opatrzonym niedzielną datą, odrzucił oskarżenia wysuwane pod jego adresem. Chodzi o zarzuty pochodzące z raportu „New York Timesa” z 2016 roku jakoby duchowny wstrzymywał niezależne śledztwo przeciwko dostojnikowi kościelnemu podejrzewanemu (jak się okazało niesłusznie) o nadużycia seksualne.

 

W tekście „New York Timesa” z 21 lipca 2016 pojawiają się oskarżenia jakoby amerykański nuncjusz położył kres niezależnemu śledztwu dotyczącemu działalności jednego z arcybiskupów (uznanemu przez policję za niewinnego). Dziennikarze amerykańskiej gazety napisali w 2016 roku, że podczas spotkania w nuncjaturze w Waszyngtonie w 2014 roku arcybiskup Vigano nakazał dwóm biskupom pomocniczym archidiecezji Świętego Pawła i Minneapolis wstrzymanie śledztwa w sprawie rzekomych nadużyć seksualnych arcybiskupa John Niensteta (następnie oczyszczonego z zarzutów przez policję).

 

Według liberalnej gazety, arcybiskup Vigano nakazał ponadto urzędnikom kościelnym zniszczenie napisanego do niego listu przeciwko decyzji o wstrzymaniu śledztwa.

 

„New York Times” oparł swój artykuł z 2016 roku na memorandum autorstwa ojca Dana Griffitha ówczesnego współpracownika prawników przeprowadzających śledztwo i delegata zajmującego się obroną nieletnich w archidiecezji Świętego Pawła i Minneapolis. Zarzuty te ujrzały ponownie światło dzienne po opublikowanym przez ojca arcybiskupa Vigano oświadczeniu z oskarżeniami wobec papieża.

 

Jednak hierarcha zdementował je w (nowym) dwustronicowym oświadczeniu z datą 26 sierpnia 2018 roku. Stwierdził w nim, że 12 kwietnia 2014 roku spotkał się w nuncjaturze apostolskiej w Waszyngtonie z dwoma biskupami pomocniczymi: bp. Lee A. Pichem  i bp. Andrew Cozzensem. Na spotkaniu obecny był również arcybiskup Neinstedt. Arcybiskup Vigano zasugerował wówczas, by wynajęci przez ojca Griffitha (w imieniu archidiecezji) prawnicy umożliwili arcybiskupowi Neinstedtowi obronę.

 

Zwrócił również uwagę, że firma prawnicza prowadząca niezależne śledztwo należy do grupy „Lawyers for All Families” walczącej z arcybiskupem Nienstedtem w kwestii homomałżeństw w stanie Minnesota. Zarzucił jej brak obiektywizmu. Nie wzywał jednak bynajmniej do całkowitego zaniechania śledztwa.

 

Mimo to następnego dnia arcybiskup Vigano otrzymał (jak twierdzi) list podpisany przez dwóch pomocniczych biskupów. Wynikało z niego jakoby nakazał on przerwanie niezależnego śledztwa. Tymczasem – jak przekonuje – kłóciło się to z prawdą. Dlatego też wezwał on jednego z biskupów pomocniczych, zwrócił mu uwagę i powiedział, by ten usunął treść listu ze swojego komputera. Twierdzi, że uczynił to także dlatego, że fałszywy list stawiał w złym świetle również całą nuncjaturę i papieża.

 

Arcybiskup Vigano twierdzi, że gdy krytyczny wobec niego artykuł ukazał się w „New York Timesie”, kardynał Parolin z polecenia Franciszka nakazał przeprowadzenie dochodzenia w sprawie jego postępowania.

 

Jednak – jak twierdzi arcybiskup Vigano – Jeffrey Lena, amerykański prawnik pracujący dla Watykanu uzyskał dokumenty potwierdzające, że arcybiskup Vigano postąpił właściwie. Raport w tej sprawie przekazał papieżowi.

 

„Mimo to Watykańskie Biuro Prasowe nie uznało za konieczne ujawnienia oświadczenia odrzucającego artykuł „New York Timesa” – pisze arcybiskup Vigano w datowanym na ostatnią niedzielę oświadczeniu.

 

Jak podaje portal Life Site News arcybiskup Vigano do niedzielnego oświadczenia dołączył dowody oparte na oficjalnych dokumentach, świadczące o jego niewinności.

 

Źródło: lifesitenews.com

mjend

 

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie