28 lipca 2021

Abp. Viganò: Zachód zbliża się do upadku, stańmy do walki

(Abp Carlo Maria Vigano REUTERS/Gregory A. Shemitz /Forum)

„Nigdy wcześniej świat, a zwłaszcza narody Europy i Zachodu, nie był tak bardzo naznaczony cechami stanowiącymi zapowiedź upadku i ruiny. Zdrada ideałów, kultury, cywilizacji, wiedzy i sztuk ma swą przyczynę w odejściu od wiary, w odrzuceniu dwóch tysiącleci chrześcijaństwa” – powiedział abp Carlo Maria Viganò w prelekcji wygłoszonej w trakcie konferencji „Venice Document”. Dziś dostrzec można upadek wszystkich ideologicznych i politycznych iluzji wymierzonych przeciwko wierze, katolicka odpowiedź wymaga odwagi i działania.

Historia Wenecji stanowi niezwykły przykład – zauważył abp Carlo Maria Viganò – dobrych rządów, opierających się na zasadach religii katolickiej. Ustrój Najjaśniejszej Republiki Weneckiej łączył w sobie cechy monarchiczne, arystokratyczne i demokratyczne, sprzyjając religii, dobrobytowi obywateli, jak i rozwojowi kultury.

„Tak długo, jak Wenecja służyła swemu wielkiemu powołaniu, rozkwitała we wszelkich aspektach. Kiedy ostatni z dożów dał się przekupić masonerii i fałszywej filozofii ruchu oświeceniowego, Wenecja w ciągu kilku lat zatonęła, skazana na najazdy i grabieże, pozbawiona swych skarbów. Z historii najjaśniejszej Republiki Weneckiej wyciągnąć możemy ważną lekcję dotyczącą czasów obecnych, ostrzeżenie przed przyszłością naszego kraju i w ogóle przyszłością narodów. Tym, co wskazuje na upadek imperium, jest zdrada ideałów, które czyniły je wielkimi, wypaczenie autorytetu, zepsucie władzy, rezygnacja ludu. Nigdy wcześniej świat, a zwłaszcza narody Europy i Zachodu, nie był tak bardzo naznaczone tymi właśnie cechami, stanowiącymi zapowiedź upadku i ruiny. Zdrada ideałów, kultury, cywilizacji, wiedzy i sztuk ma swą przyczynę w odejściu od wiary, w odrzuceniu dwóch tysiącleci chrześcijaństwa, w pragnieniu usunięcia jego historycznej pamięci poprzez kulturę anulowania” – podkreślił były nuncjusz apostolski.

Wesprzyj nas już teraz!

Cywilizacja chrześcijaństwa opiera się na świadectwie i krwi męczenników, myśli Doktorów Kościoła i Magisterium, na miłosierdziu przenikającym wszelkie wymiary ludzkiej aktywności. Wypaczenie władzy oznacza w tym kontekście rezygnację z dobra wspólnego jako zasadniczego celu sprawowania władzy, reguły rządzącej życiem zbiorowym. Rewolucyjne ideały równości, demokracji i reprezentacji okazały się złudne, doszło do załamania moralności publicznej, chrześcijańskiego ideału służby. Podobnym oszustwem była idea „nowoczesnego państwa”, usuwająca boskie, religijne ograniczenia władzy doczesnej. „Po 200 latach rozumiemy to, jak przeprowadzono oszustwo polegające na przekonaniu mas, że poprzez liczebną większość mogą określać co jest dobre, a co złe; bez względu na prawo naturalne i przykazania, których autorem jest Pan. Ta bezbożna wieża Babel zapada się już przy swych fundamentach, w chwili w której zdaje się być najpotężniejsza i najbardziej destruktywna; to stanowi dla nas źródło nadziei. Ku upadkowi chyli się także bożek równości, bluźnierczej negacji indywidualności i wyjątkowości każdego człowieka w imię równania wszystkich; negacji w której różnorodność postrzegana jest z podejrzliwością, autonomia sądów piętnowana jako antyspołeczna, umiejętności intelektualne są wadą, doskonałość zawodowa zagrożeniem, a poczucie obowiązku – znienawidzoną przeszkodą. W tym szarym więzieniu, pozbawionym dostrzegalnych krat, wolność ekspresji jest uznawana jedynie w przypadku grzechu, wady, zbrodni, ignorancji i brzydoty, bowiem tym co szczególne w przypadku każdego człowieka, tym co czyni go wyjątkowym, co wynosi go ponad bezkształtną masę, jest nietolerowana dziś demonstracja Bożej wszechmocy, nieskończonej mądrości Jego stworzenia, potęga Jego łaski, niezrównane piękno Jego dzieł” – stwierdził abp Viganò.

Dziś upada – kontynuował duchowny – także bożek fałszywej nauki, odrzucającej harmonię stworzonego wszechświata. Poszukiwanie rządzących nim reguł zostało zastąpione diabelskim wyzwaniem rzuconym Bogu, próbą „udowodnienia” tego, że On nie istnieje, ubóstwiając równocześnie człowieka jako pana wszystkiego, co istnieje. Podobnie wygląda sytuacja ideologii liberalnej i komunistycznej, mającej na ostatek łączyć swe siły w celu zaprowadzenia „nowego porządku świata”. Upada także system partyjny, oparty na rewolucyjnym rozróżnieniu „prawicy” i „lewicy”; partie „przekształciły się w firmy, tworząc niemożliwą do wypełnienia lukę oddzielającą ich programy od rzeczywistych potrzeb obywateli”. Ugrupowania polityczne odwróciły się od jedności opartej na wartościach i zasadach, stały się przedstawicielami środowisk finansujących ich działalność.

Upadać ma także przekonanie o sprawiedliwości stanowionego prawa, prawo to od dawna nie ma już na celu służby dobru wspólnemu. Rozwiewa się miraż wolności wypowiedzi i informacji, narasta cenzura, a w takich warunkach „wolność” wypowiedzi staje się narzędziem w ręku władzy, fałsz z kolei urasta do roli „normy powszechnej”. Obserwować możemy – przekonuje ukrywający się hierarcha – rzeczywistość diabelskiego projektu, który ze swej natury skazany jest na upadek. Tak zawsze kończy się bunt przeciwko Bogu, jak i ustanowionym przez Niego prawom rządzącym wszystkim, co stworzone.

Prezentując taką diagnozę, abp Viganò zachęca równocześnie do odwagi, do uznania powagi sytuacji, odrzucenia głosów negujących nakreślony obraz. „Jeśli istnieje poważne zagrożenie dla zbawienia jednostek i rodzaju ludzkiego, jeśli za tym złożonym i zorganizowanym projektem kryje się rozum, to rozum i wiara przynaglają nas do rzucenia światła na autorów tego projektu, potępienia ich celów, zapobiegnięcia ich realizacji; jeśli wobec tego zagrożenia pozostalibyśmy bierni, albo w istocie rzeczy próbujemy zanegować jego istnienie, stalibyśmy się współpracownikami zła, nie sprostalibyśmy obowiązkowi prawdy i miłosierdzia względem naszych braci” – podkreślił Viganò. Jeśli dostrzegamy takie zagrożenie, sumienie nakłada na nas obowiązki.

„Nie sądźmy, że w tym epokowym konflikcie musimy organizować się jedynie za pomocą środków czysto ludzkich; nie dajmy się przekonać, że imponująca siła naszego przeciwnika stanowi wystarczający powód, by dać się pokonać i unicestwić. Drodzy bracia i siostry, nie jesteśmy sami, a to właśnie dlatego, że jest to wojna wymierzona Bogu; Bóg stanie w polu obok nas, nie pozostawi nas samych w walce z przeciwnikiem który ważył się rzucić wyzwanie Wszechmogącemu; do walki stanie Pan Zastępów, na dźwięk Jego imienia drżą posady świata. Stańmy u Jego boku, pod chwalebnym sztandarem Krzyża, pewni niewyobrażalnego zwycięstwa, nagród przy których bledną wszelkie skarby tego świata. Bowiem nagrodą, do której mamy prawo, jest ponadczasowa, wieczna chwała nieba, wieczny pokój, nieskończone życie w obecności Przenajświętszej Trójcy” – zachęcał arcybiskup.

Źródło: lifesitenews.com

gz

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(22)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy