19 listopada 2017

Ambasador w USA komentuje antypolskie słowa Grossa: to fałsz!

(fot. Eugeniusz Helbert/FORUM)

„Tendencyjnym i fałszywym” – tak nazwał polski ambasador w USA artykuł Jana Tomasza Grossa w „The New York Times”, który ukazał się w związku z Marszem Niepodległości. Autor „Sąsiadów” zatytułował tekst słowami: „Polacy domagają się czystej krwi”.

 

Gross w swoim tekście zasugerował, że w Polsce „odradza się” antysemityzm, czego dowodem miał być właśnie tegoroczny Marsz Niepodległości. „Ci, którzy maszerowali w sobotę, są spadkobiercami tej niegodziwej tradycji. Przywódcy Polski wypuścili z butelki złego dżina; to zagrożenie dla liberalnej demokracji w Polsce” – napisał Gross, twierdząc, iż dowodem na odradzający się antysemityzm jest fakt, iż Marsz rozpoczął się spod pomnika Romana Dmowskiego.

 

Gross zarzucił również szefowi MSWiA, Mariuszowi Błaszczakowi, że ten nie potępił w sposób oczywisty Marszu, ale ocenił, iż cały pochód był „pięknym widokiem”.

 

Ambasador Piotr Wilczek był oburzony tekstem Grossa i w sobotę osobiście odniósł się do stawianych przez niego zarzutów. – Należy powtórzyć: obecność (na marszu) rozjuszonej grupy nacjonalistów jest godna potępienia, ale nie przedstawia całego Marszu Niepodległości w Warszawie – podkreśla Wilczek.

 

Tak, minionej soboty tysiące praworządnych, patriotycznych Polaków wzięło, między innymi, udział w Marszu Niepodległości. Jeśli te działania mają nam powiedzieć, dokąd zmierza Polska, to nasza odpowiedź jest taka: Polska zmierza do swej setnej rocznicy odrodzenia (…) i jest dziś dumnym krajem, który zna cenę wolności – konkluduje Wilczek.

 

Wcześniej ambasada Polska w USA wydała oświadczenie prostujące kilka artykułów, które ukazały się na temat Marszu Niepodległości w amerykańskiej prasie. Znalazły w nich obraźliwe określenia uczestników tego wydarzenia, których nazywano m.in. „neonazistami”.

 

 

Źródło: rmf24.pl

ged

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie