5 czerwca 2021

Będzie śledztwo w sprawie ataku na uczestników katolickiej procesji w Paryżu

(Źródło: Twitter)

Atak z 29 maja lewackich bojówek na procesję katolicką, która czciła męczenników Komuny Paryskiej nadal budzi nad Sekwaną duże echa. Procesja była uroczystością czysto religijną, zorganizowaną przez diecezję paryską, z pozwoleniem prefektury.

Media mainstreamowe niezbyt kwapiły się do komentowania agresji „neokomunardów”, zapewne nie chcąc rozgrzebywać podziałów i ran sprzed 150 lat. Jednak bezwzględna głupota, zaślepienie i totalitarystyczne zapędy lewicowych aktywistów, którzy rzucali w wiernych butelkami, kamieniami i koszami na śmieci, wyzywając ich przy tym od „faszystów”, wzbudziło niemal wstrząs społeczny. Karine Dalle, rzecznik diecezji paryskiej mówiła o „surrealistycznej” sytuacji i powrocie przemocy wobec katolików po 150 latach. Co prawda nawet lewicowe katolickie media, jak np. „Le Croix” starały się sprawę bagatelizować, ale w tym przypadku sama diecezja podjęła kroki prawne, a paryski arcybiskup ks. Michel Aupetit złożył oficjalną skargę. Wskazał w niej na „utrudniania wolności wypowiedzi i manifestacji” oraz na „ograniczenie wolności wyznania”.

Ostatecznie dopiero po dwóch dniach (31 maja) paryska prokuratura wszczęła w tej sprawie dochodzenie. Sprawa może więc znaleźć swój epilog w sądzie. Jak donosi „Le Figaro”, paryska prokuratura zakwalifikowała jednak atak na katolicką procesję jako zastosowanie „umyślnej przemocy”. Informację o tym upubliczniono dopiero w piątek 4 czerwca. Władze nie są tu bez winy, bo do ochrony procesji skierowano zaledwie kilku cywilnych policjantów, chociaż było wiadomo, że w tym samym miejscu swoje obchody na cześć Komuny Paryskiej organizowali komuniści. Agresja była do przewidzenia, tym bardziej, że tydzień wcześniej lewaccy aktywiści wtargnęli np. z podobnych powodów do bazyliki Sacré-Cœur na Montmartre, gdzie jednak udało się incydentom zapobiec.

Ks. abp Michel Aupetit wskazywał, że taka przemoc wobec katolików jest „absolutnie niedopuszczalna w państwie prawa”. Wzywał też do równego traktowania katolicyzmu z innymi religiami i światopoglądami. 30 maja, na zakończenie tygodniowych obchodów katolickich męczenników w 150 rocznicę Komuny Paryskiej, odbyła się uroczysta Msza św. Celebrujący ją Arcybiskup Paryża wspomniał i o wydarzeniach z poprzedniego dnia: „Bóg jest miłością. Martwi nas, że to, co głosimy – Boga miłości – może wzbudzić tyle nienawiści, tyle gniewu (…) Ubiegłej nocy doszło tu do manifestacji gniewu, pogardy i przemocy”. Dodał, że ten akt pozwolił doświadczyć cząstki tego, co 150 lat wcześniej przeżywali idący na śmierć nasi bracia, zakładnicy Komuny.

Bogdan Dobosz

Zobacz także:

Paryż: Lewacka bojówka nowych „komunardów” zaatakowała procesję katolików

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie