12 lipca 2019

Białystok: narasta spór o marsz LGBT. Tysiące mieszkańców chce, by prezydent zakazał homoparady

(Karol Rutkowski [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)])

Narasta spór między prezydentem Białegostoku, a mieszkańcami miasta, marszałkiem województwa podlaskiego oraz parlamentarzystami. Chodzi o zaplanowany na 20 lipca marsz środowisk LGBT.

 

Tadeusz Truskolaski odmówił objęcia homoparady swoim patronatem i wzięcia w niej udziału. W wydanym dla mediów oświadczeniu tłumaczy się, że „zgodnie z obowiązującym prawem organizacja zgromadzenia publicznego nie wymaga zgody Urzędu Miejskiego (…).Dotyczy to zarówno Marszu Równości, jak i każdej innej inicjatywy tego typu”.

 

Warto jednak odnotować, że włodarz miasta może zabronić imprezy w przypadku, gdy jej realizacja może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Zdaniem części osób 20 lipca w Białymstoku wystąpi taka sytuacja, gdyż na ten dzień zaplanowano i zgłoszono 50 kontrmanifestacji. W podobnej sytuacji homoseksualnych marszów równości zabronili prezydenci Lublina, Rzeszowa i Kielc.

 

Dlatego też stanowisko prezydenta Białegostoku wzbudza sprzeciw dużej części mieszkańców miasta, a petycje przeciw homoparadzie podpisało już ponad 10 tys. osób. Rozczarowania nie kryją także przedstawiciele władz wojewódzkich i podlascy parlamentarzyści.

 

Władze województwa, w proteście przeciwko marszowi równości i jako alternatywę wobec niego, organizują  „Piknik Rodzinny”. Chciały przeprowadzić go w centrum miasta – przed katedrą – jednak prezydent nie wyraził na to zgody, tłumacząc, że kolidowało by to z trasą homoparady, która ma przejść tuż obok głównej katolickiej świątyni w mieście. Dlatego też prorodzinna impreza odbędzie się 20 lipca od 14:00 do 20:00 na dziedzińcu Pałacu Branickich.

 

Swój sprzeciw wobec parady równości i decyzji prezydenta Tadeusza Truskolaskiego wyrazili w listach otwartych m.in. podlaski senator PiS Jan Dobrzyński oraz eurodeputowany tej samej partii Krzysztof Jurgiel. „Marsze równości zazwyczaj przekształcają się w manifestacje pogardy i nietolerancji wobec chrześcijan, w otoczce nieprzyzwoitych, a nawet wulgarnych  zachowań (…). Nie mogę zgodzić się na to, aby ulice Białegostoku stały się areną walki z Bogiem i Kościołem (…). Ze zdumieniem przyjąłem postawę i wypowiedzi prezydenta miasta” – pisze eurodeputowany Krzysztof Jurgiel. Z kolei senator Jan Dobrzyński uważa, że marsz jest prowokacją i „służy wyłącznie lansowaniu homoseksualizmu w przestrzeni publicznej”. Zdaniem radnego sejmiku województwa podlaskiego Sebastiana Łukaszewicza „marsz narusza zasady współżycia społecznego”.

 

Odezwę do wiernych w sprawie tych wydarzeń skierował też abp Tadeusz Wojda. Odczytywano ją w niedzielę 7 lipca w kościołach archidiecezji białostockiej. Arcypasterz napisał, że marsz środowisk LGBT sprzyja dyskryminacji innych, szydzi z wiary i deprawuje najmłodszych. W liście Metropolity Białostockiego czytamy m.in. „Na 20 lipca br. zaplanowany jest w Białymstoku marsz środowisk związanych z LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów). Jest to inicjatywa obca naszej podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu, zatroskana o dobro własnego społeczeństwa, a zwłaszcza dzieci”.

 

Organizatorem marszu równości w Białymstoku jest Tęczowy Białystok – stowarzyszenie promujące ideologię LGBT. Kilka tygodni temu jego młodzi aktywiści ogłosili podczas konferencji prasowej, że 20 lipca zamierzają przeprowadzić w stolicy województwa podlaskiego pierwszą homoparadę.

 

 

Adam Białous

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie