7 maja 2018

Bliski Wschód: Izrael gotowy do walki. Boi się programu nuklearnego Iranu

(fot. Krystian Maj / Forum)

Premier Izraela sprzeciwił się kontynuacji porozumienia nuklearnego z Iranem. Stwierdził, że wbrew pozorom umożliwia ono budowanie arsenału atomowego przez Iran. Z kolei irańskie władze przestrzegają przed rezygnacją z umowy. 

 

Jesteśmy zdeterminowani do zablokowania irańskiej agresji, nawet jeśli oznacza to walkę – powiedział w niedzielę premier Izraela. – Lepiej teraz niż później – dodał. Stwierdził, że kraje nieprzygotowane na odparcie „morderczej agresji” płaciły potem znacznie wyższą cenę.

 

Binjamin Netanjahu wezwał do naprawienia lub anulowania porozumienie światowych mocarstw z Iranem. – Ostatnie co można powiedzieć o umowie to twierdzenie, że utrudnia ono Iranowi wejście w posiadanie bomby – stwierdził szef izraelskiego rządu.

 

Jego zdaniem porozumienie prowadzi do skutków odwrotnych niż zamierzone. – Jeśli pozostawicie umowę w obecnym kształcie, to wkrótce spotkacie Iran z arsenałem atomowym – dodał. 

 

Z kolei prezydent Iranu, Hasan Rouhani stwierdził, że Amerykanie będą żałować ewentualnej rezygnacji z porozumienia. W transmitowanym przez państwową telewizję przemówieniu ostrzegł przed konsekwencjami wypowiedzenia umowy przez USA. Według interpretacji New York Timesa dał do zrozumienia, że Iran wznowi wówczas program atomowy. 

 

Irański prezydent stwierdził ponadto, że obronność Iranu to sprawa niepodlegająca negocjacjom. – Nasz naród respektuje swoje porozumienia. Jasno jednak mówi całemu światu, Europie, Ameryce, Zachodowi i Wschodowi, że nie będzie z nikim negocjować spraw związanych z naszą bronią i obronnością. Decyzja jaką Iran podejmie w tej kwestii nie jest sprawą kogokolwiek innego – podkreślił.

 

Według portalu Al Arabiya English izraelska armia wspiera dążenia Binjamina Netanjahu do eskalacji konfliktu. Z kolei w przemówieniu z 1 maja sekretarz generalny Hezbollahu Hasan Nasrallah powiedział, że nadchodzi druga wojna – już z „prawdziwymi wrogami”. Niewykluczone, że w przypadku konfliktu z Izraelem Iran sięgnie po wsparcie Hezbollahu.

 

Zdaniem izraelskich mediów powołujących się na źródła w armii, Iran planuje odpalić rakiety z Syrii przeciwko Izraelowi. Stanowiłoby to odwet za „domniemany” kwietniowy atak Izraela na irańską bazę w Syrii. Zginęło w nim 7 irańskich żołnierzy.

 

30 kwietnia w swoim szeroko transmitowanym przemówieniu Binjamin Netanjahu powiedział, że ujawnia „nowe i rozstrzygające dowody na istnienie tajnego programu nuklearnego, jaki Iran ukrywał od lat przed wspólnotą międzynarodową”. Na dowód tego pokazał regały z teczkami i płytami CD zawierającymi 110 tysięcy plików. Jednak eksperci i liczni politycy twierdzili, że nie ma w tym nic nieznanego wcześniej.

 

W niedzielę szef izraelskiego rządu stwierdził, że zarzuty te świadczą o niezapoznaniu się z materiałami. Trwa przekazywanie informacji zawartych w plikach wywiadów innych państw.

Jak podaje Jerusalem Post, Izrael jest zdeterminowany, by nie dopuścić do umocnienia się Iranu w Syrii, nawet za cenę bezpośredniej konfrontacji z tym islamskim państwem.

 

W najbliższych dniach premier Izraela spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Binjamin Netanjahu przywiązuje dużą wagę do tego spotkania. Politycy poruszą na nim kwestię domniemanych dążeń Iranu do ustanowienia baz wojskowych w Syrii. Według Izraela, islamski kraj zamierza wykorzystać te bazy przeciwko żydowskiemu państwu.   

 

W środę Binjamin Netanjahu weźmie udział w moskiewskiej paradzie z okazji rosyjskiego „Dnia Zwycięstwa”. Latem ubiegłego roku Izrael ogłosił 9 maja narodowym świętem także w swoim kraju. Uznanie przez Izrael roli Moskwy w pokonaniu narodowego socjalizmu sprzyja bowiem pogłębieniu stosunków rosyjsko-izraelskich.  

 

Zgodnie z zawartą w 2015 roku ugodą Iranu ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją, Wielką Brytanią, Francją, Chinami, Niemcami (i dodatkowo UE) społeczność międzynarodowa zniosła sankcje nałożone na Iran. Ten ostatni zaś zobowiązał się do przyjmowania inspekcji oraz ograniczenia swego programu nuklearnego. Izrael od początku sprzeciwiał się porozumieniu. Uznawał je bowiem za zbyt ugodowe wobec islamskiego państwa.

 

Do 12 maja Donald Trump podejmie decyzję w sprawie kontynuacji umowy.  

 

 

Źródła: nytimes.com / jpost.com / english.alarabiya.net / telegraph.co.uk / pch24.pl

mjend

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie