20 października 2017

Czy po dekomunizacji ulic będzie dekomunizacja państwowych instytucji?

(Fot. Grazyna Myslinska / FORUM)

Radny miejski Gdańska Piotr Walentynowicz, syn legendy Solidarności śp. Anny Walentynowicz oraz dr inż. Bogdan Sedler, skierowali do przewodniczących klubów poselskich i mediów pisemny postulat przeprowadzenia dekomunizacji kadr kierowniczych w instytucjach publicznych, jednostkach skarbu państwa oraz uczelniach wyższych.

 

Autorzy postulatu piszą w nim: „W ciągu 28 ośmiu lat od rozpoczęcia przemian ustrojowych, zaniechano przeprowadzenia dekomunizacji istotnych dziedzin funkcjonowania państwa – kadr kierowniczych instytucji publicznych, jednostek skarbu państwa, wyższych uczelni i jednostek naukowo – badawczych. Ma to demoralizujący wpływ na społeczeństwo” – czytamy w przesłanym nam  postulacie. „Funkcje kierownicze w szeregu instytucji, w tym większości uczelni i m.in. jednostek naukowo – badawczych PAN sprawują osoby, które w poprzednim systemie, jako członkowie gremium kierowniczego PZPR, już wówczas pełnili eksponowane funkcje partyjne w jednostkach naukowych” – podano dalej w dokumencie.

 

Doktor inż. Bogdan Sedler, prezes Fundacji Naukowo – Technicznej Gdańsk wskazuje, że byli sekretarze PZPR wciąż sprawują kierownicze stanowiska w sądownictwie, w instytucjach skarbu państwa czy też w szkolnictwie wyższym. W postulacie podaje on: „Powyższa okoliczność powoduje także, że w rankingach wyższych uczelni i tych dotyczących innowacyjności naukowo-badawczych jesteśmy mocno opóźnieni, praktycznie na szarym końcu Europy”.

 

Dr. Sedler przypomina, iż ostatnia próba dekomunizacji instytucji państwowych miała miejsce kilkanaście lat temu i z powodu ogromnego oporu oraz sprzeciwu środowisk postkomunistycznych, których przedstawiciele do dziś są w tym instytucjach, nie osiągnęła ona swoich celów.  „Problem dekomunizacji kadr został swego czasu zaniechany i teraz czas najwyższy podjąć działania kompleksowe, gdyż jak to widać na przykładzie środowiska prawniczego, szkody poczynione i czynione nadal są, ze społecznego punktu widzenia, stanowczo zbyt wysokie” – pisze on w postulacie. 

 

Z kolei Piotr Walentynowicz mówi w nim o problemie obsady, często wysokich, kierowniczych stanowisk w instytucjach państwowych, przez osoby w przeszłości mocno  związanych z PZPR, jako o sprawie ciągle aktualnej i wciąż szkodliwej. „Ta sytuacja ma charakter demoralizujący. Bo jeśli młodsza kadra pracownicza m.in. jednostek skarbu państwa lub uczelni wyższych, widzi na co dzień, że jakiś działacz PZPR ma się dziś dobrze i po raz kolejny jest przedstawiany do uhonorowania go Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski, to jaki to ma wpływ na jej morale? Poza tym taki działacz struktur poprzedniego systemu, nie może dziś dobrze służyć, zupełnie odmiennemu światopoglądowo, obecnemu systemowi. Uniemożliwiają mu to poprzednio przyswojone przez niego przekonania społeczno – polityczne. Te przekonania mogą również wywierać negatywny wpływ na podlegające mu młode kadry dydaktyczno –  naukowe ” – twierdzi Piotr Walentynowicz.

 

Autorzy dokumentu przesłanego wszystkim klubom parlamentarnym podają, że w swoim postulacie nie domagają się zemsty na prominentnych działaczach PRL-u, ale zwykłej, ludzkiej sprawiedliwości. „Uważamy że z powyższych powodów osoby, które uprzednio, jako eksponowani członkowie partii(…), pełniły kierownicze funkcję w administracji państwowej, wyższych uczelniach i jednostkach naukowo-badawczych, a także aktualnie pełnią eksponowane stanowiska, powinny podlegać właściwej ocenie w ramach dekomunizacji” – podkreślono w postulacie.  

 

Adam Białous

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie