29 marca 2021

Disneyland w czołówce „postępu”. Ogłupianie zaczyna się od kołyski

(źródło: pixabay.com)

Ogłupianie „postępem” powoli zaczyna się od kołyski. Disneyland odnowił park rozrywki w Hongkongu i jest to teraz miejsce „dumy różnorodności”. Park został ponownie otwarty w lutym 2021 r. Zapowiada m.in. webinaria o „Różnorodności” i „Włączaniu”, które po pandemii mają pomóc w „rozwijaniu się w Nowej Normalności”.

 

Disney wyraźnie dostosowuje się do modnych i „postępowych” trendów. Zmienia w aspekcie polit-poprawności, genderyzmu i LGBT-ofili swoje bajki, a rozmaite „dni dumy” wprowadzano np. w europejskim parku rozrywki pod Paryżem. Już po pierwszej przerwie spowodowanej koronawirusem 15 lipca, wznowiona działalność parku rozrywki Disneya we Francji zaczęła się od „mocnego uderzenia” ideologii LGBT. Była „magiczna duma” itp. tęczowe atrakcje. Park rozrywki w związku z ponownym otwarciem opublikował też reklamę pełną elementów propagandy LGBT. „Pewnego dnia mój książę nadejdzie” – mówiła w niej nie Królewna Śnieżka, ale… mężczyzna, zapewne „Śnieżek”. Rok wcześniej ten sam Park czcił „miesiąca dumy gejowskiej” w czerwcu organizacją „parady magicznej”. Trzeba tu jednak dodać, że w innych Parkach na świecie takie parady trwają już od wielu lat.

 

Gejowski magazyn francuski „Têtu” potępiał jednak „brak reprezentatywnej społeczności LGBTI” wśród proponowanych atrakcji tematycznych pod Paryżem. W Hongkongu amerykańska firma postanowiła więc iść dalej. Przyznała „różnorodności” i „rozrywce inkluzywnej” miejsce honorowe.

 

Na parkach atrakcji się zresztą nie kończy. W listopadzie 2020 roku Disney zdecydował się dodać do niektórych swoich filmów informację ostrzegającą widzów, że dzieła te mogą „zawierać przestarzałe przedstawienia kulturowe”. Chodziło zwłaszcza o „stereotypy rasistowskie” w kontekście ruchu Blacka Lives Matter. W nowych produkcjach bohaterom towarzyszy już np. „grupa przyjaciół z różnych środowisk”.

 

W przeciwieństwie do swoich odpowiedników w Kalifornii, Paryżu, Tokio i na Florydzie, park znajdujący się w dawnej kolonii brytyjskiej wyróżnia się np. tym, że w centralnym zamku ma nie jednej, ale „dwanaście bohaterek” z bajek Disneya i to reprezentujących różne pochodzenie etniczne.

Parki atrakcji płyną na fali postępu, ale rodziców warto przestrzec, że ich dzieci są tam narażane na nie zawsze zgodną z ich intencjami wychowawczymi propagandę ideologiczną. Na razie np. europejski Disneyland jest i tak zamknięty z powodu pandemii koronawirusa. Jednak nawet w tym czasie ustawia się z wiatrem i od kwietnia będzie gościł wielkie centrum szczepień dla departamentu Sekwany i Marny. Przewiduje się tu 1000 szczepień dziennie. „Atrakcje” Disneylandu okazują się jednak nie zawsze i nie dla wszystkich bezpieczne…

 

BD

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(9)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie