1 lipca 2021

Domniemanie… winy? Hiszpańskie media: trans-ustawa zmusza oskarżonych o homo-dyskryminację do udowodnienia swojej niewinności

(Unsplash:Sharon McCutcheon)

Przyjęta przez skrajnie lewicowy rząd Pedro Sancheza ustawa o prawach społeczności LGBT, w tym transseksualistów, dopuszcza nie tylko „zmianę płci” u dzieci, ale także zakłada, że osoby oskarżone o dyskryminowanie kogoś ze względu na „orientację seksualną” będą musiały udowodnić swoją niewinność. Ta aberracja to zaprzeczenie prawnego dziedzictwa cywilizacji europejskiej – dotąd bowiem osoba bez prawomocnego wyroku uznawana była za niewinną. Tymczasem kary za dyskryminowanie członków ruchu LGBT mogą sięgać kilkuset tysięcy złotych!

Zasada „onus probandi” stanowi, że każdy człowiek jest niewinny, chyba, że udowodniono jego winę. Skrajna lewica kierująca Hiszpanią zdaje się jednak ignorować owe pryncypia i wyżej stawiać ideologiczną „słuszność”. Ta zaś jednoznacznie wskazuje, że środowiskom LGBT trzeba za wszelką cenę przychylić nieba.

Zapewne to właśnie dlatego projekt trans-ustawy wprowadza haniebną zasadę o winie osoby oskarżonej o dyskryminację ze względy na „orientację seksualną” – do czasu ewentualnego udowodnienia, że jest inaczej. Skandaliczny pomysł opisują szczególnie prawicowe dzienniki, w tym „El Mundo”, które zwraca uwagę na art. 61 projektu.

Wesprzyj nas już teraz!

„La Razon” z kolei przytacza dokument, do którego miał dostęp. Padają w nim wprost słowa wskazujące, że o ile ktoś, kto poczuł się dyskryminowany, przedstawi uzasadnione wskazówki potwierdzające ów fakt, to osoba oskarżona musi zaprezentować wyjaśnienie. Musi być ono udowodnione i obiektywne.

Co istotne, nowa ustawa przewiduje, że za dyskryminację można spodziewać się kary od 200 do aż 150 tys. euro! To jednak nie koniec. Państwo będzie mogło zamknąć firmę „dyskryminatora” lub na okres 3 lat zawiesić jego działalność zawodową lub gospodarczą. Wskazano przy okazji, które dyskryminacje są lekkie (obraźliwe graffiti lub słowa pod adresem członków ruchu LGBT), a które ciężkie (nieusunięcie z sieci obraźliwych zwrotów). Od 10 tys. do 150 tys. euro zapłacą ponadto osoby łamiące zakaz leczenia z homoseksualizmu. Ciężką winą – także zagrożoną potężna karą wysokości do 150 tys. euro – ma być również odmowa wynajęcia mieszkania parze jednopłciowej.

I to wszystko w sytuacji obowiązku udowodnienia, że wbrew opinii homo-aktywisty jest się niewinnym...

Źródło: gosc.pl

MWł

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(8)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie