Dr Zbigniew Martyka stanie przed sądem lekarskim. Chodzi o krytykę testów na Covid-19

Dr. n. med. Zbigniew Martyka został wezwany jako obwiniony przez Sąd Lekarski, poinformowało Radio Maryja. Rozprawa odbędzie się 19 grudnia w Krakowie. Chodzi o kwestionowanie sensowności powszechnego testowania pod kątem Covid-19.
- Dzisiaj jestem oskarżany o kwestionowanie powszechnego stosowania testowania, natomiast nikt nie odpowiedział, za nadmierne zgony spowodowane błędną polityką, która uniemożliwiała dotarcie pacjentowi do lekarza i podjęcie właściwego leczenia - powiedział dr Zbigniew Martyka na antenie Radia Maryja.
Jak wyjaśnił lekarz, skuteczność testów jest nader wątpliwa. - Jeżeli chodzi o testy, to mogą one wykryć obecność wirusa lub fragmentu wirusa. Natomiast w żadnym wypadku nie wykrywają, czy infekcja była spłodzona tym wirusem, czy też jakimkolwiek innym, który akurat bytuje w naszym organizmie - podkreślił. - Sam pamiętam pacjenta, który był po wypadku, miał rany, które należało zeszyć i przez trzy dni nikt go nie zeszył tylko dlatego, że czekano na wynik testu ujemnego - zaznaczył lekarz.
W Radiu Maryja mówił również o kwestii zachorowań na Covid-19 wśród dzieci, wskazując, że są to bardzo rzadkie przypadki, natomiast ryzyko śmierci w tej grupie wynosi około 0,17 na 100 tys. osób. - Według powyższych danych ryzyko dla młodszych jest zupełnie marginalne. Podobnie jak dla osób zdrowych z prawidłowo działającym układem odpornościowym - stwierdził. W tym kontekście wskazał też na brak celowości szczepienia dzieci.
Wreszcie powracając do stawianych mu zarzutów stwierdził: - Widać, że w całej sprawie chodzi jedynie o zemstę za moją walkę z skompromitowanym systemem, ale niezależnie od tego jestem przekonany, że wcześniej czy później powinni odpowiadać Ci, który doprowadzili do zapaści systemu ochrony zdrowia, do tylu niepotrzebnych zgonów.
Źródło: radiomaryja.pl
Pach
