Pontyfikat papieża Franciszka był przełomowy nie tylko pod względem sposobu jego sprawowania, ale także w kwestii ważnych impulsów do transformacji Kościoła – uważa kardynał Walter Kasper, jeden z kluczowych doradców teologicznych poprzedniego biskupa Rzymu.
Kardynał Walter Kasper aktywnie uczestniczył w wyborze Jorge Mario Bergoglia na papieża. Inspirował też swoją teologią jego pontyfikat, do czego Franciszek otwarcie się przyznawał. Jednym z głównych owoców wpływu Kaspera na Franciszka była adhortacja „Amoris laetitia” z 2016 roku.
W pierwszą rocznicę śmierci argentyńskiego papieża, kardynał Walter Kasper opublikował na łamach czasopisma „Communio” artykuł wspominający jego pontyfikat.
Wesprzyj nas już teraz!
93-letni purpurat podkreślił, że Franciszek chciał w pewien sposób zmienić relację pomiędzy papieżem a wiernymi, co wyraził już podczas błogosławieństwa z loggii Bazyliki św. Piotra 13 marca 2013 roku, kiedy poprosił zgromadzonych na miejscu katolików o to, by się za niego pomodlili. Zdaniem Waltera Kaspera, charakter pontyfikatu był wybitnie „niemiecki”, bo była to „troska o ubogich, uciśnionych, zaniedbanych i wykluczonych”. Zdaniem kardynała, Franciszek był silnie zainspirowany soborową konstytucją „Gaudium et spes”, która mówiła o ewangelizacji w świecie współczesnym. Znalazło to swój wyraz w jego adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium” z 2013 roku – pierwszym, programowym dokumencie pontyfikatu Jorge Mario Bergoglia. Hierarcha podkreślił przy tym absolutnie kluczową myśl „Evangelii gaudium”, która wiąże się z głęboką zmianą w sposobie funkcjonowania Kościoła. Franciszek chciał takiego Kościoła, który rozumie swoją jedność ” jako jedność w różnorodności i jest otwarty na zbawienną decentralizację i reorientację papiestwa”.
„Papieża Franciszka można w pełni zrozumieć tylko wtedy, gdy uświadomimy sobie, że jego celem było inicjowanie procesów, a nie zajmowanie przestrzeni i stanowisk. Chciał otwierać okna i drzwi” – dodał purpurat.
Jak zwrócił uwagę, trzeba też przypomnieć o roli adhortacji „Amoris laetitia”, a zwłaszcza ósmego rozdziału, w którym papież Franciszek silnie podkreślił znaczenie osobistego sumienia. „Powiedział, że Kościół może i powinien kształtować sumienie, ale nie powinien zajmować jego miejsca. […] Dlatego Franciszek zawsze przedstawiał naukę Kościoła w prostych słowach, a następnie dodał oddzielny ósmy rozdział na temat praktycznej hermeneutyki przykazań i zasad w sytuacjach często złożonych” – napisał kardynał Kasper. Jak stwierdził, rozdział też może być czytany w związku z myślą Tomasza z Akwinu czy kardynała Johna Henry’ego Newmana.
Kardynał Walter Kasper stanowczo odrzucił zarzut, zgodnie z którym Franciszek „ukrył w przypisie odpowiedź na pytanie o rozwodników, którzy zawarli ponowne związki małżeńskie”. „Zrobił o wiele więcej, niż tylko podjęcie kazuistycznej decyzji w jednej sprawie. Otworzył drzwi do fundamentalnego rozumienia moralności i duszpasterstwa w perspektywie Bożej miłości i miłosierdzia. Za to możemy mu być tylko wdzięczni” – napisał.
Wreszcie według niemieckiego purpurata wielkie znaczenie ma „Dokument z Abu Zabi”, który stanowi „kamień milowy dla dialogu międzyreligijnego i kultury dialogu z islamem”. Przyznał jednak, że wyrażenie dotyczące różnorodności religijnej, zawarte w tym tekście, jest „mylące”, choć miałoby być „ostateczne zrozumiałe”.
Na sam koniec kardynał nawiązał do „być może najważniejszego elementu dziedzictwa papieża Franciszka”, czyli do „procesu zmierzającego do Kościoła synodalnego”.
„Koniec Synodu Biskupów nie oznacza końca procesu synodalnego. Był to dopiero początek procesu synodalnego. Jego następca podjął się tego zadania i zamierza je kontynuować” – napisał Walter Kasper. Jak przyznał, wiele w tej sprawie wymaga jeszcze doprecyzowania, ale najważniejsze jest „synodalne nawrócenie biskupów, kapłanów, świeckich i zakonników – w posłuszeństwie Duchowi Świętemu”.
Źródło: Communio.de
Pach