8 maja 2017

Emmanuel Macron jak relanium dla „elit”. Europa odetchnęła z ulgą i świętuje jego zwycięstwo

(REUTERS/Philippe Wojazer )

Zwycięstwo Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich zadziałało na mainstream jak silny lek uspakajający. Przywódcy państw europejskich odetchnęli z ulgą. Mówią o wielkiej inspiracji dla Francji i Europy, nadziei i europejskiej przyszłości.

 

Powyborcze komentarze polityków potwierdzają, że zwycięstwo Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich we Francji było oczekiwane i pożądane nie tylko w Europie.

 

Antonio Tajani, przewodniczący europarlamentu wyraził nadzieję, że Francja pod nowym przywództwem będzie wspierała projekty reform wspólnoty i uczyni ją bliższą prostym obywatelom. Z kolei szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Junker wyraził swe zadowolenie, gdyż „Francuzi wybrali europejską przyszłość. Razem dla silniejszej i bardziej sprawiedliwiej Europy”

 

W podobnych tonie wynik skomentował szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel: „Liberte, Egalite, Fraternite! To wybrała dziś Francja. Grand Nation był, jest i będzie w centrum i sercu Europy” – podkreślił. Do gratulacji dołączył się rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert, który skomentował, że zwycięstwo Macrona jest „zwycięstwem silnej zjednoczonej Europy” oraz niemiecko-francuskiej przyjaźni.

 

Gratulacje popłynęły też z Wielkiej Brytanii. Premier Theresa May w przekazanych gratulacjach podkreśliła, że „Francja jest jednym z naszych najbliższych sojuszników i cieszy nas perspektywa pracy z nowym prezydentem w szeregu spraw, które są naszymi wspólnymi priorytetami”. Chęć współpracy i radość z wygranej wyraził również premier Belgii Charles Michel: „Brawo Emmanuel Macron, będziemy współpracować razem na rzecz nowego impulsu europejskiego”. Z kolei premier Grecji Aleksis Cipras uznał, że zwycięstwo Macrona jest „inspiracją dla Francji i dla Europy” i wyraził pewność na bardzo bliską współpracę.

 

Wynik wyborów został dobrze odebrany na Kremlu. Wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Rosji Władimir Dżabarow ocenił, że „mimo wielu groźnych deklaracji Macrona pod adresem Rosji” stosunki pomiędzy Rosją i Francją „będą nadal się rozwijać”. Z kolei wiceszef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej Rosji Dmitrij Nowikow ocenił, że „nie należy oczekiwać w najbliższym czasie poważnych zmian w stosunkach dwustronnych” Francji i Rosji.

 

Do gratulacji dołączył się także Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych. „Nie mogę się doczekać współpracy z nim!” – napisał. „Nadzieja unosi się nad Europą” – tak zwycięstwo Macrona podsumował premier Włoch Paolo Gentiloni. Premier liczy na to, że Macron przybędzie na szczyt G7, który ma się odbyć pod koniec maja na Sycylii.

 

Wolę współpracy z Francją na rzecz budowy „stabilnej, zasobnej i bardziej zintegrowanej Europy” wyraził też premier Hiszpanii. Gratulacje złożył też szef kanadyjskiego rządu Justin Trudeau, który w rozmowie telefonicznej podkreślił, że „nie może się już doczekać początków wieloletniej współpracy”.

 

Do życzeń dołączył się prezydent Chin Xi Jinping, który zapewnił, że jego kraj jest gotowy współpracować z Francją, by „posunąć bliskie i wszechstronne chińsko-francuskie partnerstwo strategiczne na wyższy poziom”. Premier Japonii Shinzo Abe oświadczył zaś, że chciałbym współpracować „na rzecz pokoju i dobrobytu w czasie ciągłych wyzwań dla porządku międzynarodowego”.

 

Wraz z politykami sukces Macrona świętowała europejska prasa. „Polityczna katastrofa została zażegnana” – napisał „Sueddeutsche Zeitung”. „Koszmar nie stał się rzeczywistością. Przedstawicielka skrajnej prawicy nie wprowadzi się do Pałacu Elizejskiego. Świat zachodni, Europa uniknęła kolejnego, po Brexicie i Trumpie, trzęsienia ziemi” – dorzucił z ulgą „FAZ”. „Europa odetchnęła, lecz Francja pozostaje wciąż głęboko podzielona” – ocenił „Die Welt”.

 

„Francja wybrała przyszłość, Europę, globalny świat” – skomentował „Corriere della Sera”. Włoskie gazety zaznaczyły jednak, że niewiadomą pozostaje i prezydent – elekt, jak i przyszłość Francji. Z kolei rzymskie „Il Messaggero” oceniło, że zadaniem Macrona będzie odbudowa Europy, zaś przyszły francuski przywódca jest większym innowatorem niż Donald Trump. „La Stampa” poszła dalej i nazwała sukces Macrona „ponownym zdobyciem Bastylii”. Jak ocenił periodyk, nowy prezydent może zapisać się w historii, a jego zadabiem jest „zjednoczyć na nowo podzieloną jak nigdy Francję i pojednać swój kraj z Europą oraz Europę z samą sobą”.

 

Do polskich gratulacji dołączyli się także politycy opozycji. Grzegorz Schetyna ocenił, że Macron „to najlepszy wybór dla Francji, Europy i dla nas – Polski”. Jak dodał, „w rękach polskiego rządu odbudowa relacji w ramach Trójkąta Weimarskiego”.

 

Brakiem klasy ponownie wykazał się Radosław Sikorski, który wynik wyborów skomentował: „No i okazuje się, że eurofobów, nacjonalistów i ekonomicznych analfabetów można pogonić. Vive la France!”. W podobnym tonie wybory we Francji skomentował Donald Tusk, szef Rady Europejskiej. „Gratuluję Francuzom wyboru wolności, równości i braterstwa nad tyranię fake news” – skomentował.

 

Źródło: onet.pl

MA

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie