21 maja 2019

Francja: coraz więcej profanacji, lecz kościoły pozostaną otwarte

(Fot. Pixabay)

Nad Sekwaną narasta liczba profanacji katolickich miejsc kultu. W samej archidiecezji Poitiers doszło w ostatnich trzech miesiącach do kilkunastu włamań do kościołów. Za każdym razem celem włamania było tabernakulum i profanacja Najświętszego Sakramentu.

 

Jak podkreśla miejscowy arcypasterz, takiej sytuacji jeszcze w tym kraju nie było. – Zdarza się to co raz częściej. Profanacja Najświętszego Sakramentu zadaje realny ból kapłanom i wiernym – podkreśla arcybiskup Pascal Wintzer.

Hierarcha dodaje, że cyboria, w których przetrzymywane są konsekrowane Hostie, nie mają większej wartości materialnej. Agresorzy ugodzili jednak w to, co w każdym kościele jest najcenniejsze – wskazuje abp Wintzer. Podkreśla, że nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za te profanacje i nie są znane motywy tego działania.

 

Nie chciałbym, by na skutek tych włamań zamknięto kościoły, bo doprowadziłoby to do wymazania chrześcijańskiej obecności. Tymczasem kiedy kościoły są otwarte, wielu ludzi chętnie je odwiedza i to nie tylko chrześcijanie. Różne są tego powody. Niektórzy ze względów estetycznych, inni znajdują w kościele ciszę, łatwiej jest im się skupić. Odnajdują w nich pokój ducha. Bardzo mi zatem zależy, by kościoły pozostałe otwarte – wyjaśnia arcybiskup Poitiers.

 

Trzeba zabezpieczyć niektóre przedmioty i to należy do obowiązku właściciela, czyli gminy. Można też zastanowić się nad usunięciem Najświętszego Sakramentu, jeśli kościół nie jest regularnie używany. Wolę takie rozwiązanie niż całkowite zamknięcie kościoła – twierdzi hierarcha.

 

 

Źródło: KAI/vaticannews.va

RoM

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie