3 kwietnia 2021

Francja: Na urzędach powiewają często arabskie flagi. Będzie zakaz?

(źródło: pixabay.com)

Podczas ślubów cywilnych Arabów we Francji niektóre miejskie ratusze przypominają te z miast północnej Afryki. Rodziny małżonków afiszują w ten sposób swoją narodowość, ale jest to uważane także za manifestację pewnego „podboju” terytorium.

 

Przy okazji walki „ tzw. „separatyzmem islamistycznym” pojawił się temat używania na terenie urzędów Republiki Francuskiej zagranicznych flag i symboli narodowych. Niektóre miasta podjęły już kroki w celu uregulowania używania takich flag w swoich merostwach, np. podczas ceremonii cywilnych ślubów. Podczas takich uroczystości niektóre miejskie ratusze przypominają te z miast północnej Afryki. Rodziny małżonków afiszują w ten sposób swoją narodowość, ale jest to uważane także za manifestację pewnego „podboju” terytorium.

 

Takie miasta jak Lille, Strasburg, Lyon, Nicea, czy Tuluza, w których problem jest widoczny, wymagają od przyszłych małżonków podpisania tzw. „karty właściwego zachowania” podczas ceremonii ślubnej w merostwie. Stawia się tam między innymi wymogi nie opóźniania ceremonii dłużej niż kwadrans, zachowania ciszy podczas uroczystości, zakazu urządzania hałaśliwej kawalkady aut i przejazdów przez miasto z włączonymi klaksonami, wreszcie zakazu wywieszania obcych flag na sali ślubnej i w okolicach Urzędu Miejskiego.

 

Pomysł ukrócenia takich praktyk trafił też do parlamentu. Przy projekcie ustawy o separatyzmie islamistycznym („konsolidacji zasad republikańskich”) nad poprawką zakazującą używania flag obcych państw w urzędach dyskutował Senat. Centroprawica ma w nim większość i 31 marca zagłosowała za punktem, który legalizuje wprowadzanie przez merów miast podobnego zakazu. Projekt przeszedł, ale jest mało prawdopodobne, aby ta poprawka została zatwierdzona także przez izbę niższą, gdzie większość ma rządząca partia LREM i lewica.

 

Partia Republikanie (LR) w Senacie dodała także do ustawy m.in. zakaz noszenia chust islamskich przez matki towarzyszące wycieczkom szkolnym. Jednak to poprawka dotycząca podczas ceremonii ślubnych „uregulowania wystawiania flag innych niż flagi Republiki Francuskiej lub Unii Europejskiej”, wzbudziła najwięcej kontrowersji. Senator Zielonych Thomas Dossus uznał poprawkę za „skandaliczną” i „graniczącą z rasizmem państwowym”. Sprawozdawca poprawki z Partii Republikanie Jacqueline Eustache-Brinio pytała z kolei – dlaczego takie flagi pojawiają się na ślubach? „Kiedy przyjeżdżamy do merostwa, aby się pobrać, nie jedziemy na mecz piłkarski, gdzie wymachuje się flagami, bo stają przeciw sobie przeciwnicy” – mówiła Senator z Val-d’Oise.

 

Poprawkę atakowała lewica, a szczególnie Zieloni (EELV). „Uniemożliwiasz muzułmanom normalne życie” – replikowała senator EELV Esther Benbassa. Zapewne nie przejdzie ona także dlatego, że przeciw jest rząd , łącznie z MSW Géraldem Darmaninem. W Senacie sprzeciw wobec poprawki wyraziła minister ds. obywatelstwa Marlene Schiappa.
 
Marlène Schiappa uważa, że ​​kwestii „porządku publicznego” na ślubach nie rozwiąże zakaz wywieszania zagranicznych flag i symboli. Zakwestionowała też opinię senatora Zjednoczenia Narodowego (RN) Stéphane’a Raviera, który uznaje to za symbol „odrywania się” od Republiki Francuskiej. Stanowisko rządu pokazuje, że kiedy ustawa wróci z Senatu do izby niższej, poprawka zostanie skreślona. Nie pierwszy raz okazuje się, że „determinacja” władz w walce z „islamistycznym separatyzmem” ma swoje granice, a zjawisko islamogoszyzmu (włączenia islamu do ideologii lewicowej celem zmiany społeczeństwa) jest nad Sekwaną, zwłaszcza na lewicy, dobrze zadomowione.

 

Bogdan Dobosz

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(6)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie