7 grudnia 2016

Francuscy komentatorzy po zwycięstwie byłego premiera Francji, a prywatnie zadeklarowanego katolika Françoisa Fillona w prawyborach Partii Republikańskiej na prezydenta, obszernie rozpisują się o powrocie do łask katolicyzmu, który wydawał się im być martwym. Stąd w mediach ukazują się teksty o… „zombie katolikach”.

 

Fillon obiecał swoim wyborcom zachować tradycyjne wartości rodzinne i podtrzymać katolickie korzenie Francji. Mimo, że ów polityk deklaruje konserwatywne poglądy na temat małżeństwa i aborcji, powiedział jednak, że nie zamierza unieważnić ustawy z 1975 r., która zalegalizowała proceder uśmiercania dzieci poczętych.

 

Umieszczę rodzinę w samym sercu polityki publicznej – obiecał Fillon w prawyborach. Wskazywał, że rodzina „na pewno nie jest miejscem dla niebezpiecznych eksperymentów społecznych”, odnosząc się do niedawno przyjętych praw adopcyjnych dla par homoseksualnych.

 

Aby zrozumieć jego sukces w kraju, w którym liczba regularnie praktykujących katolików stale spada, socjolodzy i politolodzy wskazują na pewne „tradycje kulturowe francuskich katolików” nazywanych „les zombie Catholiques” (zombie katolikami).

 

Określenia tego użyli socjologowie Emmanuel Todd i Hervé Le Bras. W swojej książce „Le Mystere Francais,” wyjaśnili, że „katolicyzm wydaje się, iż osiągnął rodzaj życia po śmierci”. Dodali, że „ponieważ jest to kwestia tego ziemskiego życia”, to „będą go definiować jako zombie katolicyzm”.

 

We Francji – niegdyś jednym z najbardziej katolickich krajów w Europie – obecnie tylko 15 proc. z liczącej przeszło 46 mln wspólnoty katolickiej „regularnie” lub „okazjonalnie”  uczęszcza na niedzielną Mszę Świętą. Nadal jednak istnieją regiony, gdzie tradycje katolickie pozostały silne pomimo spadającej liczby wyznawców. Tym m.in. tłumaczy się sukces Fillona.

 

„Zombie katolicy (…) pochodzą z regionów, gdzie stawiano największy opór wobec rewolucji francuskiej” – napisał Zaretsky.

 

„Wysoko wykształconą i merytokratyczną grupę zombie katolików charakteryzuje przywiązanie do tradycyjnych ról zawodowych i tradycyjny podział obowiązków domowych między małżonkami; silne zaangażowanie na rzecz lokalnej społeczności; przywiązanie do rodziny i powszechna nieufność co do mieszania się państwa w sprawy prywatne i społeczne, w tym w kwestię szkół prywatnych, głównie katolickich” – piszą socjolodzy.

 

Dodają, że Fillon skierował swój program do „katolików zombie”. Robert Zaretsky wskazał na łamach „Foreign Policy”, że Fillon „nigdy nie krył swoich przekonań”. Pochodzi z głęboko religijnej rodziny z katolickiego regionu. Czule pisze o swoim wychowaniu w książce „Faire”. Wyjaśnił w niej, w jaki sposób kształtował się jego światopogląd katolicki, kim jest jako człowiek itp.

 

Wedle socjologów, twierdzą „zombie katolików” są Wandea i Bretania. Tam właśnie Fillon uzyskał największe wsparcie. Obszary uznane za bardziej liberalne – południowe regiony, Paryż i inne duże miasta – w mniejszym stopniu opowiedziały się za nim.

 

Fillon będzie rywalizował o fotel prezydenta z liderką Frontu Narodowego Marine Le Pen i z kandydatem socjalistów Manuelem Vallsem. Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 23 kwietnia 2017 r. Jeżeli żaden z kandydatów nie uzyska większościowego poparcia, wówczas 7 maja odbędzie się drugie głosowanie. Wtedy Francuzi wybiorą pomiędzy dwoma kandydatami, którzy uzyskali najwyższe poparcie.

 

Źródło: CNA

AS

  

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie