7 lipca 2021

Francuskie samorządy odpowiadają Polsce. Tworzą „strefy wolności dla LGBT”

(Instalacja na temat rzekomych stref wolnych od LGBT, która stała się źródłem antypolskiego fake newsa. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: Radio Maryja / YouTube)

Quimper i Vannes, dwa miasta z Bretanii ogłosiły się „strefami wolności LGBT”. To pokłosie zamieszania jakie wywołały fake newsy o rzekomym tworzeniu w Polsce „stref wolnych od LGBT”.

W kwietniu tego roku radni leżącego w Bretanii (departament Finistere) Quimper, uznali miasto za pierwszą we Francji „strefę wolności dla osób LGBTQI +”. Merem miasta jest socjalistka Isabelle Assih. W jej ślady poszło inne bretońskie miasto – Vannes. Tutaj dla odmiany merem jest „centrowiec” David Robo. Umiarkowany, bo opuścił w 2017 roku Partię Republikanie po jej rzekomym skręcie w prawo.

Wniosek o głosowanie w tej sprawie zgłosiła na radzie miasta Vannes grupa radnych prezydenckiej partii LREM. Może to i dobrze, bo dzięki temu wiemy gdzie i przez kogo ideologia „tęczowych” jest szczególnie promowana. Radnym Vannes natomiast sugerujemy, by po odpowiednie tablice drogowe zgłosili się do homo-aktywisty Barta Staszewskiego.

Wesprzyj nas już teraz!

Vannes (partnerskim miastem jest w Polsce Wałbrzych), staje się w ten sposób drugim miastem we Francji z tego typu inklinacjami, o którym grupa radnych LREM informowała: „Po raz pierwszy w naszym mieście, zaraz po Quimper, Vannes znajduje się na czele walki z dyskryminacją ze względu na orientację seksualną. Przed Rennes, Nantes czy Brestem”. Wszystkie te miasta leżą także w Bretanii i zapewne wkrótce zajmą się tym tematem na poważnie.

„Strefy wolności” dla osób homoseksualnych, biseksualnych, trans, queer, interseksualnych, aseksualnych, mają, w myśli autorów pouczyć w ten sposób „niektóre polskie i węgierskie samorządy i skrytykować politykę anty-LGBT w Europie”.  Głosowanie zbojkotowała jednak grupa radnych z Partii Republikanie. Wicemer Fabien Le Guernevé zauważył, że to propaganda, bo „we Francji, kraju praw człowieka, całe terytorium jest miejscem wolności, gwarantowanej przez naszą Konstytucję. Nie trzeba więc wskazywać palcem na jedną grupę, czy na część terytorium, która gwarantowałaby więcej wolności niż inna (…) W Vannes mamy uniwersalną wizję praw przyznanych i gwarantowanych naszym współobywatelom” – podkreślił.

Jak widać, zabawy niejakiego „Barta” Staszewskiego prowadzą do sporów nawet wśród progresywnych francuskich polityków, sprzyjających politycznym postulatom ruchu LGBT. Czy jednak o to chodziło polskiemu homo-aktywiście?

Bogdan Dobosz

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(7)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie