26 lipca 2019

Gender – absurd i… żyła złota! Niemcy wydają grube miliony euro na „tęczową naukę”

(Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com (martaposemuckel))

Niemiecki rząd wydaje miliony euro na „badania naukowe” prowadzone przez ideologów genderyzmu. Setkami tysięcy euro sponsorowano między innymi projekt „wrażliwej płciowo” interpretacji określenia „Ciało Chrystusa”.

 

Niemieckie Towarzystwo Badawcze (DFG) finansowane przez państwo wydało w 2018 roku 19,5 mln euro na projekty „badań naukowych” z zakresu ideologii gender. To o prawie 3 mln euro więcej, niż rok wcześniej. W ramach wsparcia homoideologii obficie opłacono szereg bardzo specyficznych projektów „badawczych”.

 

Przykład? Katolicka teolog Saskia Wendel z Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie w Kolonii otrzymała 98 tys. euro na projekt „Ciało Chrystusa – wrażliwa płciowo rekonstrukcja metafory teologicznej”. W poprzednich latach ta sama „uczona” otrzymała już prawie 500 tys. euro.

Podobna kwota trafiła do Annegret Richter z Instytutu Romanistyki Uniwersytetu w Lipsku. Ta genderowa „badaczka” otrzymała dziesiątki tysięcy euro na zgłębianie tajników „konstrukcji queerowego subiektywizmu w literaturze franko-maghrebijskiej”. Z kolei ponad 100 tys. euro popłynęło z państwowej kasy dla badacza zajmującego się tożsamością buddyjskich kobiet w Japonii w kontekście genderowym.

 

Jak informuje konserwatywny niemiecki portal „Junge Freiheit”, wsparcie ze strony DFG to tylko część państwowego strumienia pieniędzy dla „tęczowej” „nauki”. Przykładowo ministerstwo rodziny przeznaczyło niemałe środki na badania „niebinarnych opcji płciowych osób transpłciowych”. Dodatkowo dziesiątki milionów euro (sic!) płyną z rozmaitych niemieckich agend rządowych na organizacje, które zajmują się tematyką promowania „wrażliwości płciowej”.

 

W oficjalnym dokumencie niemiecki rząd wyjaśniając te wydatki tłumaczy, że przykłada „duże znaczenie do badań genderowych czy też płciowych”. Dostarczają one bowiem rzekomo „ważnej naukowej wiedzy nad przyczynami i mechanizmami, które utrudniają równouprawnienie”. Przy okazji niemiecki rząd wyraża też radość z tego, że na 31 uczelniach w kraju są obecne gender studies. Według informacji władz, w niemieckich szkołach wyższych pracuje 217 profesorów (kobiet i mężczyzn), które zajmują się tematyką feministyczną i genderową.

 

 

Źródło: jungefreiheit.de
Pach

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie