27 kwietnia 2020

Grzegorz Górny: Kraje zachodu zamykają Instytuty Konfucjusza, chińskie narzędzie „soft power”

(fot. Robert Pipala / FORUM)

Coraz więcej krajów zamyka działające przy uczelniach Instytuty Konfucjusza. Chińskie narzędzie dyplomatycznej propagandy dało się we znaki nie tylko Stanom Zjednoczonym, ale Szwecji, Kanadzie czy Belgii – pisze na łamach portalu wpolityce.pl Grzegorz Górny.

 

„Kilka dni temu władze Szwecji podjęły decyzję o zamknięciu ostatniej filii Instytutu Konfucjusza w tym kraju, działającej w mieście Falkenberg. Nieco wcześniej, bo w grudniu zeszłego roku, rząd w Sztokholmie zamknął pozostałe cztery tego typu chińskie placówki” – podaje publicysta.

 

„Tylko w 2019 roku władze Stanów Zjednoczonych zakazały działalności kilkunastu oddziałów Instytutu Konfucjusza, funkcjonujących przy tamtejszych uczelniach. Od początku tego roku zamknięto natomiast filie chińskiej instytucji przy uniwersytetach stanowych w Missouri, Maryland i Arizonie” – wylicza. Podobna sytuacja miała miejsce z placówkami w Kanadzie, Holandii i Brukseli.

 

„Dlaczego tak się dzieje?” – pyta. Począwszy od 2004 r. Chińczycy przyjęli niemiecki model prowadzenia działalności dyplomatycznej za pomocą instytucji naukowych, polegający na kulturalnym, wizerunkowym i historycznym promowaniu danego kraju, lobbingu politycznym czy zdobywaniu wiedzy o kraju, w którym placówka się znajduje.

 

I tak instytuty Konfucjusza stopniowo obejmowały siecią swoich kontaktów coraz więcej zachodnich krajów. „Ostatnio jednak, zaczęły zbierać się nad nimi czarne chmury” – przekonuje Górny.

 

„Służby specjalne niektórych państw zaczęły bowiem informować, iż chińskie placówki nie tylko indoktrynują studentów, szerzą propagandę czy zakłócają wolność wypowiedzi na uniwersytetach (uniemożliwiając bądź ograniczając debaty publiczne np. o Tybecie, Tajwanie czy Ujgurach), lecz także zajmują się szpiegostwem i kradzieżą własności intelektualnej” – zaznacza.

 

„W zeszłym roku zlikwidowano również filie chińskiej instytucji przy uniwersytetach w Lejdzie i w Brukseli. Zwłaszcza zamknięciu tej drugiej placówki towarzyszył wielki skandal. Kontrwywiad belgijski oskarżył bowiem szefa Instytutu Konfucjusza przy brukselskim Vrij Universiteit – Song Xinninga o rekrutację agentów dla chińskich służb specjalnych. Z tego powodu został on wydalony z Belgii i objęty zakazem wjazdu do strefy Schengen na osiem lat” – pisze.

 

A jak na tym tle wygląda Polska? W naszym kraju działa sześć tego typu placówek: na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, Politechnice Opolskiej, Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytecie Wrocławskim i Uniwersytecie Gdańskim i Politechnice Warszawskiej.

 

Źródło: wpolityce.pl

PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie