20 maja 2020

Hagia Sofia zostanie meczetem? Erdogan ma wobec świątyni jasne plany

(Fot. Mikhail Metzel / TASS / Forum)

Czy Hagia Sofia zostanie zamieniona w meczet? Islamistyczna polityka prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana jest częścią długiej, nacjonalistycznej polityki Ankary – mówi francuski historyk i ekspert ds. Turcji Etienne Copeaux. W jego ocenie przyszłość świątyni może zależeć także od stanu relacji turecko-rosyjskich.

 

Hagia Sofia, konstantynopolitańska świątynia Mądrości Bożej, została wybudowana w połowie IV wieku z inicjatywy Konstantyna Wielkiego. Zniszczona w wieku V a później także w wieku VI, została w obecnym kształcie odbudowana w czasach Justyniana I Wielkiego. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków 1453 rok kościół został zamieniony na meczet, stając się tym samym symbolem wojowniczego islamu.

 

W roku 1934 roku prezydent Republiki Tureckiej Mustafa Kemal Atatürk polecił zamienić meczet w muzeum, którym jest do dziś. W ostatnich latach władze Turcji wykonują jednak różnego rodzaju gesty, które korespondują z apelami środowisk islamistycznych o ponowną zamianę muzeum w meczet.

 

Christophe Lafontaine z papieskiego dzieła Pomoc Kościołowi w Potrzebie rozmawiał z francuskim historykiem Etienne Copeaux o przyszłości Hagii Sofii. Jak powiedział uczony, muzułmanie po raz pierwszy zaczęli głośno domagać się ponownej islamizacji Hagii Sofii w 1953 roku, w 500. rocznicę zdobycia Konstantynopola. Tamte żądania przypadły na czas krótkiego okresu antylaicystycznego, kiedy to rządem tureckim kierował Adnan Menderes, próbujący na nowo zdefiniować naród turecki jako muzułmański. Później islamistyczne roszczenia przychiły, ale rozgorzały na nowo w latach 90.

 

Necmettin Erbakan, który był premierem Turcji w latach 1996-1997, obiecał przywrócenie w Hagii Sofii islamskiego kultu. Nie zdołał jednak zrealizować tego planu, zbyt krótko piastując rządy (został zmuszony do rezygnacji przez wojsko). Pomysł Erbakana wspierał Recep Tayyip Erdogan, wówczas burmistrz Stambułu. Erdogan został jednak w 1998 roku skazany na 10 miesięcy więzienia za naruszenie zasady laickości państwa, bo w grudniu 1997 na jednym z wieców politycznych zacytował islamistyczny poemat.

 

W roku 2016 w Hagii Sofii do muzułmańskiej modlitwy wezwał muezin; wydarzenie było transmitowane na żywo przez państwową telewizję. Z kolei dwa lata później wersy Koranu recytował w muzeum-świątyni sam prezydent Erdogan. Wreszcie w roku 2019 zadeklarował, że przywrócenie tam kultu islamskiego jest jego życzeniem.

 

Według Copeauxa, Erdogan kieruje się tu nie tylko polityką, ale także osobistym resentymentem i chęcią dokonania swoistej zemsty za to, że w roku 1998 skazany został na więzienie. Zarazem, uważa historyk, działania obecnego reżimu nie mogą być traktowane jako przełom, ale raczej jako część „długiej narodowo-islamskiej historii”.

 

Ekspert wskazuje, że tureccy chrześcijanie nie mają możliwości protestowania przeciwko planom rządu. Doznali w XX stuleciu wielu brutalnych prześladowań, stąd zachowują się dziś niezwykle wstrzemięźliwie. Prawosławni obywatele Turcji mogą zgłaszać obiekcje zasadniczo tylko oficjalną drogą, za pośrednictwem ekumenicznego patriarchy Konstantynopola. Zdaniem Copeauxa, przyszłość Hagii Sofii może zależeć między innymi od stanu relacji turecko-rosyjskich. Gdyby dzisiaj bazylika została przekształcona w meczet, to można byłoby spodziewać się reakcji rosyjskiego prawosławia, zwłaszcza w kontekście turecko-rosyjskich napięć wokół konfliktu w Syrii.

 

 

Źródła: Kath.net, PCh24.pl

Pach

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie