13 grudnia 2013

Zdaniem Jamesa Kalba, prawnika, niezależnego badacza i nawróconego katolika, integracja jest szkodliwą ideologią. W swojej najnowszej publikacji Kalb tłumaczy dlaczego tak jest.


Kalb w swojej książce „Against inclusiveness: How the Diversity Regime is flattening America and the West and what to do about it” pisze, że integracja – czyli pozorne wykluczenie tego wszystkiego, co sprawia, iż ludzie nie mogą ze sobą zgodnie współżyć – polega na „upaństwowieniu relacji społecznych”. Zgodnie z tą ideą każdy ma prawo do zaspokojenia swoich potrzeb pod warunkiem, że są to potrzeby nie naruszające zasady równości.

 

Integracja nie polega na uzupełnianiu cech i tworzeniu funkcjonalnych relacji. Wystarczy wziąć pod uwagę tzw. homomałżeństwa. Ich przeciwnicy od razu są eliminowani. Integracja po prostu nie lubi określonych kultur. Stąd m.in. wojna z Bożym Narodzeniem i chrześcijaństwem, które rzekomo wyklucza innych.

 

Według Kalba integracja oferuje nowe typy relacji, które zamierza się stworzyć w oparciu o indywidualne pragnienia i terapię psychologiczną. Nie akceptuje ona żadnych odmienności kulturowych, na przykład Basków czy Lapończyków. Niszczy zwyczaje i nieformalne relacje rozwijające się w obrębie kultury. Niszczy konkretne osiągnięcia każdej cywilizacji, ponieważ są „wykluczające”.

 

Integracja sprawia, iż ludzie stają się głupsi, mniej zaradni i odizolowani

Integracja jest projektem oderwanym od rzeczywistości. Kalb pisze, że jest ona sprzeczna z zasadami funkcjonowania życia społecznego. Sprawia, iż ludzie stają się głupsi, mniej zaradni i bardziej odizolowani. Autor zauważa także, że integracją najbardziej zainteresowane są osoby, których pozycja społeczna wynika ze statusu majątkowego i biurokratycznego oraz kwalifikacji zawodowych. Chcą one mieć większy udział w rządzeniu i dlatego niszczą wszelkie instytucje społeczne, które tę władzę ograniczają, jak na przykład rodzinę, religię, społeczności lokalne i określone kultury. Propagandyści integracji nie lubią, gdy ktoś się wyraźnie różni od nich wskutek wyznawanej religii, pielęgnowanych zwyczajów, tradycji. Gorący orędownicy integracji chcą sprawować władzę biurokratycznie i za pomocą pieniędzy. Wtedy łatwiej jest wszystko kontrolować.

 

Wiek integracji wiekiem nierówności

Kalb dodaje, iż paradoksalnie wielki wiek integracji okazał się być wielkim wiekiem nierówności. Pieniądze, konieczność zajmowania określonej pozycji w danej organizacji, by móc zrobić karierę, różnego rodzaju certyfikaty i licencje wprowadziły większą nierówność. Integracja przyczyniła się także do zniszczenia zwyczajów, postawi zasad, które pomagały ludziom wieść uporządkowany, przyzwoity i produktywny żywot.

 

Propagatorzy integracji wychodzą z założenia, że nie ma niezmiennego prawa naturalnego lub obiektywnego porządku moralnego. Nowy „ład” należy budować w oparciu o preferencje ludzi, które „pasują do systemu”.

 

Paradoksalnie zwolennicy integracji głoszą, iż nadrzędną zasadą w relacjach z innymi powinien być szacunek dla nich. Szacunek jednak jest pewną wartością, a wartości – według zwolenników integracji – nie powinny być eksponowane w sferze publicznej. Wartości z kolei ich zdaniem należą do sfery świata prywatnego danej osoby. Kalb zauważa, że nie przeszkadza to zwolennikom integracji organizować masowe szkolenia równościowe, a wobec tych, którzy nie chcą się poddać tej indoktrynacji, nie ma tolerancji.

 

Autor pisze także, że obecnie jesteśmy świadkami budowy systemu społecznego, który zmierza do zniesienia tradycji, Objawienia i prawa naturalnego. W to miejsce obiecuje się urzeczywistnić najgorsze pragnienia ludzkie.

 

 

Źródło: crisismagazine.com., AS.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie