2 maja 2017

Kaczyński i Orban dyktatorami? Emmanuel Macron o reżimach w Europie i łamaniu zasad

(REUTERS/Kacper Pempel/File Photo /Forum)

Kampania prezydencja we Francji nabiera rumieńców. W ferworze walki dostało się także Jarosławowi Kaczyńskiemu i Viktorowi Orbanowi, jako sprzymierzeńcom Marine Le Pen. Macron określił polityków jako „przyjaciół Putina”, zaś prowadzoną przez nich politykę uznał za reżimową.

 

Emmanuel Macron oskarżył polskie władze o „codzienne łamanie swobód demokratycznych”. Polityk zrównał tu Jarosława Kaczyńskiego, Viktora Orbana i Władimira Putina. – Wszyscy znacie przyjaciół i sojuszników pani Le Pen. To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są zwolennicy otwartej i wolnej demokracji. Codziennie łamią wiele swobód demokratycznych, a więc łamią zasady demokracji – powiedział Macron.

 

Także o swojej kontrkandydatce mówił jako o zagrożeniu  dla demokracji i pokoju w Europie i na świecie. Marine Le Pen została też oskarżona o „szerzenie ciemnoty”.

 

To nie pierwszy wyborczy atak Macrona z wykorzystaniem Polski. Polityk już wspominał, że jako prezydent Francji będzie dążył do ukarania Warszawy za „łamanie unijnego prawa i brak poszanowania wartości fundamentalnych”.

 

Komentatorzy wskazują, że taka narracja polityka wypływa raczej ze sposobu narracji przyjętej na czas kampanii. Macron atakuje wszystkich, o których Le Pan wypowiada się cieplej.

 

Słowa Macrona doczekały się reakcji polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które z „żalem odnotowało”, że „po raz kolejny w czasie kampanii prezydenckiej we Francji, kraju sojuszniczym, należącym tak jak Polska do NATO i Unii Europejskiej, kandydat ubiegający się o najwyższy urząd w państwie, używa niedopuszczalnych porównań i skrótów myślowych, które wprowadzają w błąd opinię publiczną”.

 

MSZ podkreśliło przy tym, że polski rząd „nie jest sojusznikiem” Marine Le Pen. „Wskazywanie na rzekomy sojusz między panią Le Pen a prezesem PiS jest manipulacją, a zaliczanie Jarosława Kaczyńskiego do grona łamiących liczne swobody przyjaciół Le Pen niewłaściwe i wysoce niestosowne” – napisało ministerstwo.

 

Resort zapewnił przy tym, że „wartości i zasady wolnej demokracji są w Polsce przestrzegane”. „Do fundamentalnych wartości obecnych w polskiej kulturze i tradycji politycznej od kilkuset lat zaliczamy także szacunek i tolerancję  dla tych, którzy mają inne poglądy polityczne lub są innego wyznania. Chcemy ponadto przypomnieć, że ktokolwiek zna historię i wewnętrzną scenę polityczną w Polsce, nie ma prawa oskarżać Polaków o sympatię wobec imperialnej Rosji” – zaznaczono w stanowisku.

 

Źródło: rmf24.pl, msz.gov.pl

MA

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie