28 kwietnia 2021

Kaczyński z Biedroniem, Ziobro z Budką, a w tle postępowa awantura. Fundusz Odbudowy przeora polską scenę polityczną?

(Fotograf: Andrzej Hulimka, Archiwum: Forum)

Jako „bardzo konstruktywną i rzeczową” określił premier Mateusz Morawiecki wtorkową rozmowę z politykami Lewicy nt. Funduszu Odbudowy. – Warunki Lewicy nie były łatwe, ale uznaliśmy je za cenne, także z punktu widzenia rozwoju gospodarczego – powiedział w środę na antenie Polsat News szef rządu.

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się we wtorek z przedstawicielami Lewicy w sprawie unijnego Funduszu Odbudowy i związanego z nim Krajowego Planu Odbudowy. W spotkaniu uczestniczyli też przedstawiciele klubu PiS. Obie strony porozumiały się w sprawie poparcia dla KPO, co oznacza, że udało się zebrać potrzebną do jego przyjęcia przez Sejm większość.

Kategoryczny sprzeciw wobec Krajowego Planu Odbudowy, który ma być sfinansowany z pożyczki w ramach unijnego Funduszu Odbudowy wyrazili przedstawiciele Solidarnej Polski i Koalicji Obywatelskiej. Ci pierwsi dostrzegają długoterminowe zagrożenia wynikające z zaciągnięcia przez kraje UE „wspólnego długu” i od wielu miesięcy alarmują opinię publiczną w tej sprawie. Z kolei posłowie KO początkowo grozili Trybunałem Stanu i prokuraturą wszystkim, którzy zagłosują przeciwko Funduszowi Odbudowy. Teraz jednak sami go nie poprą, żeby – co tu dużo mówić – zrobić na złość Prawu i Sprawiedliwości, ponieważ jedyną obawą polityków KO jest strach, że partia rządząca może na pożyczce z Brukseli zbić kapitał polityczny i zyskać w sondażach.

W programie „Gość Wydarzeń” premier określił wtorkową rozmowę z politykami Lewicy jako „bardzo konstruktywną i rzeczową, choć niełatwą”.

To nie były łatwe rozmowy – warunki czy propozycje z tamtej strony były bardzo konkretne, ale my te warunki uznaliśmy za cenne, nie tylko dlatego, że one przybliżają nasze stanowiska, ale również za cenne z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, czy dodatkowych mieszkań, zrobienia wszystkiego, co można, żeby tych mieszkań było jak najwięcej. To jest pięta achillesowa nie ostatnich 30 lat, 80 lat, tylko jak sięgniemy w przeszłość jeszcze głębiej, to był tu ogromny deficyt – stwierdził Morawiecki.

Szef rządu podkreślił, że rząd „dogadał się” z Lewicą, ponieważ „liczy się Polska”. – I nie można żonglować, kuglować, nie można ryzykować dobrem obywateli. Tutaj nie liczą się interesy partyjne – tutaj przede wszystkim liczy się Polska. To jest polska racja stanu, a nie racja tej czy innej partii politycznej – przekonywał premier.

Dogadanie się PiS-u z Lewicą wywołało prawdziwą furię, co ciekawe nie po stronie wyborców partii rządzącej, tylko po stronie polityków i zwolenników Koalicji Obywatelskiej. Strajk Kobiet na przykład dał we wtorek Lewicy 24 godziny na wycofanie się z porozumienia z rządem ws. Funduszu Odbudowy. „Ogłaszamy krótko: wóz albo przewóz. Doba na ogarnięcie się albo zaczynamy ogólnopolską akcję wybijania głupoty z głowy Lewicy. Mafia nie przestanie być mafią, bo Lewica grzecznie wciśnie guzik”, napisano dalej.

Nie wszystko jednak poszło po myśli organizacji Lempart i Suchanow. Po zignorowaniu ultimatum przez Lewicę, termin został… wydłużony o kolejną dobę.

 

Źródło: Polsat News, Twitter

TK

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(13)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy