10 marca 2020

Kard. Burke: Fragmenty Querida Amazonia przeczą prawdom teologicznym

Kardynał Raymond Burke zwraca uwagę, że w adhortacji papieża Franciszka Querida Amazonia „są fragmenty, które poważnie zaprzeczają prawdom teologicznym”. Chodzi między innymi o ideę silnie zlaicyzowanego Kościoła w regionie Amazonii.

 

 

„Jeśli Kościół Amazoński będzie Kościołem świeckim, to nie będzie katolickim” – przypomina jeden z autorów dubiów, który wraz z trzema innymi kardynałami zwrócił się kilka lat temu do papieża Franciszka z prośbą o wyjaśnienie spornych kwestii zawartych w adhortacji w sprawie małżeństwa.

Tym razem kardynał wskazuje, że w Kościele ustanowionym przez samego Jezusa Chrystusa „miłość duszpasterska sprawowana przez tych, którzy zostali powołani na Apostołów i ich następców, jest niezbędna”.

 

Hierarcha w rozmowie z watykanistą Edwardem Pentinem z „National Catholic Register” wyraził wdzięczność, że papież nie poparł wyraźnie wyświęcania żonatych mężczyzn na kapłanów, a także żeńskiego diakonatu. Dostrzega jednak „ukryte plany” zawarte w dokumencie papieskim. Pytany o to stwierdził: – Nawet nie uważam ich za tak ukryte, w tym sensie, że język jest wystarczająco jasny i jest wielu interpretatorów, którzy wyjaśnią nam dokładnie, co jest zamierzone.

 

Kardynał Burke odniósł się do słów arcybiskupa La Platy, Victora Fernándeza, mówiąc, że jest to „najbardziej autorytatywny interpretator”, który napisał na temat adhortacji apostolskiej artykuł zamieszczony na pierwszej stronie „L’Osservatore Romano”. Rozmówca Pentina kontynuuje: – Stwierdził on bardzo wyraźnie, że żaden z tych problemów, takich jak celibat kapłański i diakonat kobiet nie został rozwiązany, że papież po prostu zobaczył, iż musi trochę poczekać aby zrealizować swój plan, ponieważ są ludzie, którzy sprawiają trudności. Jest dla niego jasne, że papież jest zdecydowany to zrobić. To dość ważny artykuł.

 

Amerykański prałat odniósł się również do wypowiedzi kard. Czernego, który mówił „otwarcie, że wszystkie te kwestie wciąż są na stole i to tylko kwestia czasu”.

 

Jak donosił portal Life Site, Fernández napisał 17 lutego, że kwestia małżeństwa kapłanów i „inne propozycje” synodu nie są „poza stołem”, ale zamiast tego pojawią się ponownie w odniesieniu do nowego „rytu amazońskiego”.

 

Kościół świecki czy katolicki?

Kardynał Burke dodał, że kluczem do dokumentu jest fakt, iż papież Franciszek życzy sobie, aby świeccy „przejmowali wodze Kościoła w Amazonii” i kierowali wspólnotami, odcinając w ten sposób kapłanów od sprawowania władzy.

 

Co jednak najbardziej niepokoi byłego prefekta Trybunału Sygnatury Apostolskiej, to laicyzacja Kościoła w regionie Amazonii. Gdy Pentin pyta go, czy „kładzie się nadmierny nacisk na świeckie zaangażowanie”, kardynał Burke odpowiada twierdząco. Jego zdaniem, w adhortacji posynodalnej „jest bardzo silna dychotomia między świeckimi a wyświęconymi w duszpasterskiej działalności Kościoła”.

 

Nie można mówić o świeckim Kościele; że Amazoński Kościół powinien być świeckim Kościołem. Cóż, jeśli Kościół Amazonii będzie Kościołem świeckim, to nie będzie katolickim – wyjaśnia. Tłumaczy też, dlaczego nie można oddzielić władzy od kapłańskiego urzędu, dodając, że „samo ustanowienie sakramentów jako najwyższego aktu miłości pasterskiej jest zasadniczo związane również z urzędem nauczycielskim kapłana i jego władzą”.

 

Kardynał Burke nazywa koncepcję „kapłaństwa wszystkich wierzących” „rodzajem protestanckiego pomysłu”. – Przynajmniej wśród niektórych wyznań protestanckich – kontynuuje – przeważa idea, że ​​kapłaństwo nie jest przede wszystkim sakramentem i dlatego nie zmienia ontologicznie osoby przyjmującej sakrament w taki sposób, że działa w osobie Chrystusa, głowy i pasterza trzody. Ta nowość w dokumencie jak najbardziej nas niepokoi. Trzeba to wyjaśnić – mówił.

 

Edward Pentin podnosi również kwestię liturgicznej roli niewyświęconych kobiet, które w dłuższej perspektywie mogłyby przygotować drogę dla kobiet-księży. Prałat kurialny odpowiada: – Myślę, że tak właśnie się dzieje.

 

Dalej ksiądz kardynał tłumaczy, że „nawet gdy czyta ten tekst, wydaje mu się, że nie ma znaczenia, czy są wyświęcane diakonisy, czy kapłani; skutecznie wypełniają posługę kapłańską, z wyjątkiem faktu, że nie udzielają sakramentów”. – W końcu, jeśli mamy Kościół – mówi – w którym wierni świeccy faktycznie wykonują posługę kapłańską, z tym wyjątkiem, że mają tych kapłanów, którzy przychodzą, aby odprawiać Mszę Świętą i spowiadać, następnym krokiem jest powiedzenie: no cóż, te kobiety wykonują całą posługę kapłańską. Dlaczego więc również ich nie wyświęcić?

 

Kardynał przypomina nam, że tak właśnie niektórzy uczestnicy, tacy jak biskup Erwin Kräutler argumentowali na Synodzie dla Amazonii w październiku 2019 roku. Mówił on, że „starsi, którzy faktycznie przewodzą społeczności, nawet w niektórych przypadkach, gdy kapłani nie pojawialiby się przez długi czas, ci ludzie najwyraźniej symulowaliby Mszę Świętą”. – Myślę więc i obawiam się, że właśnie w tym kierunku zmierza to rozumowanie – komentował kard. Burke.

 

Dlatego też hierarcha uważa, że ​​„byłoby bardzo problematycznym jednoznacznie pozytywnie przedstawiać ten dokument, ponieważ w rzeczywistości mogłoby to doprowadzić wiernych do błędu”. Były prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej odniósł się tu zwłaszcza do pochwały kardynała Gerharda Müllera dla dokumentu papieskiego, a także do pozytywnego oświadczenia biskupa Mariana Elegantiego.

 

Co więcej, kardynał Burke wyjaśnia, że papież apeluje, by czytać jego adhortację wraz z dokumentem końcowym synodu, a właśnie ten dokument jest „dość problematyczny”.

 

Jeśli chodzi o kwestię znaczenia papieskiego dokumentu z 12 lutego, kardynał Burke zaznacza, że nie może mieć rangi magisterialnej nic, co byłoby sprzeczne z fundamentami wiary. Jednak w tym konkretnym przypadku nie jest jeszcze jasne, jaki naprawdę jest status nowego dokumentu: – Papież nie mówi tutaj, że Querida Amazonia ma znaczenie magisterialne – wyjaśnia kard. Burke – ale rzecznik prasowy Watykanu, Matteo Bruni ogłosił, że jest to dokument magisterialny. Trudno mi było w to uwierzyć, jeśli chodzi o niektóre rzeczy tutaj powiedziane – komentuje amerykański hierarcha.

 

Kardynał powraca do faktu, że wyświęceni żonaci mężczyźni i kobiety diakonisy zostali wykluczeni z tego nowego dokumentu. Sam uważa, że ​​Duch Święty mógł „zapobiec” oświadczeniu osłabiającemu celibat kapłański lub zakaz święceń kobiet, ale dodaje, że „nie sądzi, aby sytuacja dobrze rokowała przyszłym synodom, ponieważ ci sami ludzie, którzy byli w centrum obecnego synodu: abp Fernandez; kardynał [Oswald] Gracias, który jest jednym z sześciu purpuratów doradzających Ojcu Świętemu; kardynał [Michael] Czerny i inni mówią: Nie, ten program się rozwija. Więc jesteśmy w sytuacji, w której Duch Święty wydaje się robić jedną rzecz, a ci, którzy są najbliżej Papieża, mówią: O nie, to tylko tymczasowe działanie”.

 

Wciąż otwarte kwestie

Kardynał Oswald Gracias w niedawnej interwencji wyjaśnił, że z powodu sprzeciwu konserwatystów papież musiał nieco „zwolnić”. Stwierdził również, że papież Franciszek jest „bardzo sprytny”, „zatwierdzając dokument końcowy” Synodu dla Amazonii. „Dokument końcowy pozostaje ważnym punktem odniesienia” – powiedział Gracias, a zatem pytanie dotyczące kwestii księży pozostających w związku małżeńskim „jest otwarte”.

 

Na 4 marca biskupi amazońscy zaplanowali spotkanie, podczas którego mieli przedstawić papieżowi prośby o dyspensę w sprawie wyświęcania żonatych w Amazonii. Nowy szef episkopatu Niemiec z kolei ogłosił, że tamtejsi biskupi będą mogli pod koniec dyskusji na temat Drogi Synodalnej uzyskać specjalne pozwolenie od Rzymu dla kobiet-diakonis.

 

Adhortację Querida Amazonia skrytykował m.in. kardynał Paul Josef Cordes, ubolewający, że osłabia ona kapłaństwo, które pozbawione jest swoich władczych uprawnień. Kard. Cordes zauważył również, że nowy dokument papieski cytuje prawo kanoniczne w zniekształcony sposób, pomijając najwyższą władzę kapłana w parafii. Niemiecki hierarcha nalegał, aby traktować kapłana jako działającego „w osobie Chrystusa” i dlatego trzy sfery urzędu oraz obowiązków kościelnych – munera docendi (nauczanie), sanctificendi (uświęcanie), regendi (rządzenie) – odznaczają się „duchową współzależnością”. Są „teologicznie nierozłączne” i tracą swoją „skuteczność” po oddzieleniu.

 

Ponadto prałat Nicola Bux, teolog watykański powiedział LifeSite, że widzi niebezpieczeństwo, iż Kościół „popadnie w panteizm” wskutek nowego papieskiego dokumentu. W jego przekonaniu, zapisy zawarte w Querida Amazonia mogą otworzyć Kościół na znacznie większe zagrożenia niż zniesienie celibatu.

 

Wreszcie, już dwa dni po publikacji adhortacji, ksiądz Frank Unterhalt – niemiecki diecezjalny prałat i przewodniczący grupy kapłańskiej Communio Veritatis – nazwał ten nowy dokument „koniem trojańskim”. Zaznaczył, że skoro papież nie chciał zastąpić dokumentu końcowego synodu, „logicznie oznacza to, że chce go zostawić bez zmian. Tak więc kwestia kapłaństwa żonatych i kwestia diakonatu kobiet wciąż jest na stole”.

 

Tłumaczy, że „ta strategia wydaje się znana z Amoris laetitia”. Grupa kapłańska Communio Veritatis zwróciła na to uwagę w swoim czasie, wydając deklarację, jak postępować zgodnie z Magisterium.

 

 

Źródło: lifesitenews.com

AS

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie