9 czerwca 2021

Kard. Walter Kasper ostro krytykuje Drogę Synodalną. „Trzeba się modlić, by wróciła na katolickie tory”

Kardynał Walter Kasper zdecydowanie odcina się od niemieckiej Drogi Synodalnej. 88-letni purpurat uważa, że proces opuścił granice katolickości. Ma nadzieję, że będzie można go jeszcze uzdrowić, ale w jego przekonaniu zagrożenie jest ogromne. – Bardzo się o to martwię – powiedział kardynał w rozmowie z Passauer Bistumsblatts.

Kardynał Kasper jest jednym z najbardziej znanych światowych teologów. Doradzał papieżowi Franciszkowi przy okazji synodów o rodzinie, będąc jednym z głównych inicjatorów dopuszczenia rozwodników do Komunii świętej. Popiera też wysiłki na rzecz wprowadzenia interkomunii z protestantami. Jest byłym przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Droga Synodalna jednak nawet dla kardynała Kaspera okazuje się być nieakceptowalna.

Purpurat powiedział, że na samym początku Drogi Synodalnej różne postulaty miały swoje miejsce i były zrozumiałe. – Jednak przekracza moją wyobraźnię, że takie żądania, jak zniesienie celibatu czy wyświęcanie kobiet na księży zyskają na końcu dwie-trzecie głosów biskupów i będą mogły zostać przyjęte przez Kościół powszechny – powiedział. Kardynał dodał, że ma wciąż nadzieję, iż modlitwa wielu wiernych katolików pomoże Drodze Synodalnej skierować się na „katolickie tory”. Purpurat wyraził też ubolewanie z powodu strukturalnej słabości Drogi Synodalnej. – Nie jest to ani synod, ani zwykły proces dialogu – stwierdził. Wyraził też żal z powodu zignorowania przez Drogę Synodalną listu, jaki w czerwcu 2019 roku skierował do Niemców papież Franciszek. Ojciec Święty przestrzegał wówczas przed kładzeniem zbyt dużego nacisku na reformy czysto strukturalne.

Dlaczego Droga Synodalna nie potraktowała poważniej listu papieża Franciszka, dlaczego nie potraktowała krytycznych kwestii w świetle Ewangelii, tak, jak powinien zrobić synod? – zapytał. Przestrzegł też Kościół w Niemczech przed próbą narzucania swojego modelu katolickości całemu światu. – My Niemcy jesteśmy na świecie szanowani za jasność myślenia, za nasz talent organizacyjny, za gotowość do finansowego wspierania, także za teologię. Widzę jednak, że inne narody denerwują się, kiedy sprawiamy wrażenie, że chcemy narzucić im nasz kurs – powiedział. Według kard. Kaspera tematy, które porusza Droga Synodalna, w wielu krajach w ogóle nie są istotne. – Nie mamy żadnych podstaw do tego, by występować w roli mistrza-nauczyciela. Także inni mają coś do zaoferowania, możemy się od nich uczyć – dodał. Wskazał, że w Niemczech w fatalnym stanie jest na przykład katecheza, nie ma wielodzietnych, młodych rodzin. – Inni oczywiście to widzą, uważają obecny stan Kościoła katolickiego w Niemczech za nieszczególnie atrakcyjny i nie mają ochoty tego naśladować – powiedział.

Nie możemy sobie wyobrażać, że Kościół można „zrobić”. Odnowa musi przyjść z wewnętrznego wzrostu we wierze, nadziei i miłości – podkreślił.

Źródło: katholisch.de

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(15)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy