30 maja 2012

Resort finansów wziął się porządnie za szukanie dodatkowych dochodów, skoro lato za pasem, pogoda dopisuje, a urzędnicy chcą zwiększyć stawkę VAT dla firm produkujących lody. To nie jedyna podwyżka, którą planuje Ministerstwo w nowelizacji Ustawy o VAT.


Oprócz lodów, większym podatkiem VAT mają być również objęte dania gotowe. Stawki podatku na oba produkty mają wzrosnąć z 5% do 8%. Producenci, rzecz jasna, przerzucą większe koszty na konsumentów, zanotujemy zatem wzrost ceny lodów i posiłków w barach, knajpach i restauracjach. Podwyżka stawki VAT, z tym, że z 8% do 23%, będzie dotyczyć także wyrobów sztuki ludowej.

 

Fiskus nie ułatwia życia polskim przedsiębiorcom, nakładając na nich coraz większe obciążenia podatkowe, zamiast na przykład skrócić czas zakładania firmy czy czas potrzebny na uzyskanie zezwolenia na budowę garażu na własnej działce oraz zmniejszyć liczbę pieczątek, które trzeba uzyskać, nieraz od kilkunastu niezależnych od siebie instytucji.

Podwyżki to jednak niestety nie jedyne gesty wobec podatników, jeśli chodzi o podatek VAT. Resort planuje utrzymanie ustawowego zakazu odliczania VAT-u od paliwa wykorzystywanego dla służbowych aut osobowych. Ponadto ograniczenia w odliczaniu VAT-u od zakupu samochodów osobowych mają obowiązywać do końca 2013 roku.

W planach Ministerstwa Finansów jest również podniesienie wartości nieopodatkowanych „jednorazowych” prezentów z 10 zł do 20 zł oraz podniesienie limitu ze 100 zł do 200 zł dla nieopodatkowanych prezentów przekazywanych jednej osobie w ciągu roku – w tej sytuacji konieczne będzie prowadzenie ewidencji obdarowywanych osób.

 

Pozytywny dla podatników efekt może odnieść planowana zmiana momentu powstania obowiązku podatkowego. Obecnie, jest to czas wystawienia faktury, czyli w ciągu 7 dni od momentu sprzedaży. W myśl projektu nowelizacji, obowiązek podatkowy ma powstawać na koniec miesiąca, w którym usługa została wykonana, a faktury będzie można wystawiać do siódmego dnia po końcu miesiąca. Z kolei mali podatnicy rozliczający się metodą kasową, będą płacić podatek na koniec miesiąca, w którym otrzymali całą lub część zapłaty za wykonaną usługę. 

Są to zmiany, o które przedsiębiorcy apelują od dawna. Obecnie dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że firma musi zapłacić podatek, nawet jeśli jeszcze nie otrzymała zapłaty. Często jest to przyczyna problemów finansowych firm – łatwo można sobie wyobrazić sytuację, gdy firma nie otrzymuje zapłaty od nierzetelnego kontrahenta, a i tak musi zapłacić podatek. Traci wtedy podwójnie – nie tylko na wartości sprzedanych dóbr i usług, ale także na zobowiązaniu wobec fiskusa. 

Według Ministerstwa Finansów, zmiany będą miały dla budżetu charakter neutralny. Podniesienie VAT-u ma przynieść 67 milionów złotych dodatkowego dochodu, co ma zostać zrównoważone przez wyższe progi dla prezentów. Niestety, ministerstwo nie uwzględnia, jak pisał Bastiat, tego, „czego nie widać”, ponieważ podwyżki podatku VAT mogą negatywnie odbić się na kondycji przedsiębiorstw i firm. Wyższy limit dla prezentów na pewno zaś nie spowoduje, że rzesza obdarowanych Polaków zacznie szturmować skarbówki, domagając się wciągnięcia na ewidencję obdarowanych.

 

Tomasz Tokarski

 Źródło: www.bankier.pl

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie