2 kwietnia 2021

Koronawirus. Pod koniec maja będą znane wyniki badań nad amantadyną

(Fot. Pixabay)

Po prawie roku od złożenia wniosków rozpoczęły się w Lublinie badania nad skutecznością stosowania amantadyny w leczeniu covid-19.  

 

 

Lubelski Uniwersytet Medyczny dwa miesiące temu otrzymał rządowy grant – 6,5 miliona złotych – na badania, które ruszyły w kończącym się tygodniu. Obejmą chorych we wczesnym stadium.

 

Amantadyna to substancja używana w Polsce od kilkudziesięciu lat. Wchodzi w skład taniego leku używanego w leczeniu choroby Parkinsona a wspomagająco w zwalczaniu grypy. W związku z wygaśnięciem patentu mógłby on być produkowany przez dowolną fabrykę farmaceutyczną.

 

Przemyska przychodnia Optima podaje, że użycie preparatu w terapiach pacjentów „covidowych” wraz z innymi medykamentami pomogło wyleczyć już 3,5 tysiąca chorych.

 

„Prawdopodobny wpływ amantadyny na łagodzenie objawów COVID-19 zauważył też rok temu prof. Konrad Rejdak z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Po publikacjach naukowych spotkał się z pozytywnymi reakcjami ze świata. Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge zauważyli, że pacjenci z Parkinsonem nadzwyczaj łagodnie przechodzą COVID-19, a byli standardowo leczeni właśnie amantadyną. Pewności jednak nie ma, więc trzeba sprawę prawidłowo zbadać” – czytamy na portalu businessinsider.com.pl.

 

Agencja Badań Medycznych początkowo odrzuciła zgłoszony 30 kwietnia 2020 roku wniosek profesora Rejdaka, lecz zmieniła decyzję po interwencji ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

 

Amantadyna to nie jest lek stricte przeciwwirusowy. Jego działanie na tym poziomie jest słabsze, ale lek wchłania się do ośrodkowego układu nerwowego, więc może być już obecny na poziomie inwazji wirusa do układu nerwowego, a wiemy, że to jest jeden z najcięższych z mechanizmów wiążących się z powikłaniami. Druga rzecz – pobudza układy przekaźnikowe w mózgu – dopaminę. To ważny przekaźnik dający nam napęd motoryczny. Pacjenci, którzy walczą z infekcją, potrzebują takiego impulsu, bo mogą mieć słabą wydolność oddechową – wyjaśniał prof. Rejdak.

 

Jeżeli stymulujemy układ nerwowy, a tym samym cały organizm, bo wszystkie organy reagują na bodźce nerwowe, to mamy szansę przełamać ten kryzys. I to jest bardzo ważny mechanizm i dlatego też tym lekiem się interesujemy – dodał.

 

Z kolei klinicznymi badaniami amantadyny pod kątem zastosowania u pacjentów szpitali kieruje w Katowicach profesor Adam Barczyk. Zespół czeka na zezwolenie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. W pracach uczestniczyć ma pulmonolog dr Włodzimierz Bodnar, pracujący we wspomnianej przemyskiej przychodni „Optima”.

 

Będę brał udział w badaniach w Katowicach. Ten szpital jest nadrzędnym ośrodkiem, ale w jego badaniach bierze udział 20 innych szpitali w Polsce. Objętych badaniem zostanie 500 pacjentów, żeby statystycznie udowodnić skuteczność leku. 250 osób dostanie lek, a 250 placebo. Co chciałem podkreślić, żaden z pacjentów nie będzie pozbawiony standardowego leczenia. Ci testowani dostaną po prostu dodatkowo amantadynę lub placebo. Obecnie amantadyna w szpitalach nie jest stosowana do leczenia COVID-19 – potwierdził lekarz.

 

Profesor Rejdak zaprzecza twierdzeniom prof. Krzysztofa Simona z Rady Medycznej przy premierze o rzekomym powodowaniu mutacji wirusa przez amantadynę.  – Nikt tego nie potwierdził. Nie znam w ogóle takich danych. Na pewno już dawno byśmy wiedzieli o takim zjawisku. Inne leki antywirusowe tak samo działają. Pytanie czy leczyć, czy nie podawać nic i czekać aż pandemia sama zniknie? – stwierdził prof. Rejdak.

 

Z kolei inny doradca premiera, profesor Andrzej Horban przekonywał, iż amantadyna powoduje „dużo efektów ubocznych”. Dopytywany przez Business Insider o szczegóły, nie odpowiedział. 12 lat temu sam jednak rekomendował stosowanie amantadyny w ciężkim przebiegu grypy.

 

Według prof. Rejdaka, wiarygodne wyniki badań będą znane pod koniec maja.

 

 

Źródło: BusinessInsider.com.pl

RoM

 

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(19)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy