1 marca 2017

Kreatywna księgowość wygrywa z moralnością. Samorządy zarabiają na niepełnosprawnych dzieciach

(Zdjęcie ilustracyjne. By Emily Walker from Wellington, New Zealand (The Royal Wave) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons)

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje zmiany w zasadach finansowania niepełnosprawnych uczniów. Nowe przepisy pozwolą ograniczyć obecne „standardy” panujące w wielu polskich gminach, gdzie pieniądze nie są przeznaczane na terapię czy zajęcia dla chorych dzieci, tylko na przykład na premie dla urzędników.

 

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” w Polsce jest około 120 tys. niepełnosprawnych dzieci. Na wsparcie każdego z nich samorządy otrzymują subwencje z budżetu państwa niekiedy w wysokości nawet 50 tys. zł, co 10-krotnie przekracza dotację na zdrowego ucznia (około 5 tys. zł rocznie). Niestety często pieniądze te są przeznaczane na inne cele.

 

– Pracujemy nad rozwiązaniami, które podniosą efektywność kształcenia niepełnosprawnych uczniów. Chcemy rzetelnie i trafnie zdiagnozować ich potrzeby edukacyjne i rozwojowe – informuje Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN.

 

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami samorządy nie muszą rozliczać się z subwencji oświatowej i dlatego właśnie oskarżenia rodziców pod adresem władz wielu polskich gmin, że zarabiają na cierpieniu niepełnosprawnych dzieci, są jak najbardziej uzasadnione. Nie istnieje bowiem żaden „paragraf” mówiący o odpowiedzialności za „przeksięgowanie” tych pieniędzy na inne cele.

 

U mojego syna stwierdzono zespół Aspergera, komisja orzekła, że wymaga kształcenia specjalnego. Samorząd dostał na niego w tym roku 40 tys. zł, a mimo to szkoła nie może zatrudnić specjalisty, bo wójt odmówił jej pieniędzy na ten cel. To bezduszne i skandaliczne – mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” pani Małgorzata Bogdanowicz z Kruklanek w powiecie giżyckim. Niestety w podobnej sytuacji znajduje się kilka tysięcy rodziców w Polsce.

 

Takie sytuacje dowodzą, że system finansowania chorych uczniów należy pilnie zmienić. Tak, aby gminy nie mogły na nich zarabiać – twierdzi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Kultury w Forum Związków Zawodowych.

 

Według Agnieszki Niedźwiedzkiej ze Stowarzyszenia Nie-Grzeczne Dzieci, problem wybiega poza kwestie finansowe. – Wiele nieprawidłowości ma swoje źródło w nieprecyzyjnych orzeczeniach i zaleceniach dotyczących pomocy udzielanej dziecku, wydawanych przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Niemniej, zastąpienie subwencji dotacją znacząco poprawi byt niepełnosprawnych uczniów – uważa.

 

W pierwszej kolejności resort edukacji ma zamiar zmienić „generalne zasady finansowania oświaty”. Zaplanowane jest to na styczeń 2018 roku. 12 miesięcy później planowane jest wprowadzenie nowego modelu wspierania dzieci niepełnosprawnych.

 

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

TK

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie