20 stycznia 2017

Krytykował Merkel, ujawnił powiązania mediów z CIA. Dlaczego zmarł Udo Ulfkotte?

(By blu-news.org [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons)

Wieloletni mainstreamowy dziennikarz, później zagorzały krytyk niemieckich mediów, oskarżany o zdradę tajemnic państwowych przeciwnik islamu, ostrzegający przed upadkiem Zachodu. 13. stycznia zmarł Udo Ulfkotte, dla jednych demaskator zakłamanych elit, dla innych niebezpieczny pomyleniec.


Udo Ulfkotte, wieloletni współpracownik najpoważniejszego niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w ostatnich latach był znany przede wszystkim za sprawą stawianych przez siebie bardzo poważnych zarzutów pod adresem niemieckich mediów i rządu. Według Ulfkottego dziennikarze w Niemczech byli i są przekupywani przez CIA, by pisać wyłącznie w duchu zgodnym z politycznymi koncepcjami Stanów Zjednoczonych. Kto chciałby wystąpić przeciwko amerykańskiemu porządkowi, byłby skazany na zakończenie kariery w mediach, uważał Ulfkotte. Dziennikarz ostro krytykował też islam i ostrzegał przed islamizacją Europy.

 

Kilka książek Ulfkottego stało się w Niemczech prawdziwymi bestsellerami. Pierwszy raz dziennikarz wsławił się publikacją pracy na temat wywiadu BND, opublikowaną jeszcze w trakcie jego pracy w „FAZ” w 1997 roku. Książka przedstawiała największe sukcesy wywiadu, opisując też sposób działania jego pracowników.

 

Prawdziwym przełomem była jednak dopiero praca „Wojna w naszych miastach” wydana w 2003 roku. W tym samym roku Ulfkotte rozstał się z dotychczasową redakcją. Jego książka bez żadnych ogródek omawiała problem islamizmu szerzącego się coraz silniej w Niemczech wraz z napływem imigrantów. Krytycy nazywali ją „Protokołami mędrców Mekki”, nawiązując do szczególnie w niemieckojęzycznej przestrzeni niesławnych „Protokołów mędrców Syjonu”. W rok później mieszkanie i biuro dziennikarza zostało przeszukane na zlecenie prokuratury. Zarzucano mu zdradę tajemnic państwowych.  Ulfkotte temat islamu podjął i rozwinął w wydanej w 2007 roku pracy „Święta wojna w Europie”, gdzie przewidywał rychły upadek Zachodu pod naporem islamizmu; wracał do niego  jeszcze w szeregu kolejnych książek. Wiarygodności jego krytyki islamu nadawał fakt spędzenia kilku lat w krajach arabskich, gdzie dziennikarz miał okazję dobrze poznać wiarę mahometańską.

 

Największy rozgłos przyniosła mu jednak wydana w 2014 roku książka „Kupieni dziennikarze”. W pracy tej Ulfkotte przekonywał, że wywiady państw członkowskich NATO, zwłaszcza CIA, opłacają niemieckich dziennikarzy, domagając się od nich publikowania artykułów zgodnych z natowską propagandą.

 

Ulfkotte odwoływał się na stronach „Kupionych dziennikarzy” do własnej pracy dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, twierdząc, że osobiście był skłaniany do manipulacji i tworzenia tendencyjnych artykułów. Ulfkotte wymieniał dziesiątki nazwisk i szereg organizacji mających być ściśle powiązanymi z procederem kupowania dziennikarzy i zlecania im pracy na rzecz propagandy NATO i USA. Mowa wręcz o tworzeniu artykułów przez samo CIA, później publikowanych w poczytnych mediach pod nazwiskiem znanych dziennikarzy. Książka stała się szybko prawdziwą sensacją, zbierając tyleż pochlebnych, co krytycznych głosów. Główne media, w tym „FAZ”, zdecydowanie odcinały się od stawianych im zarzutów, nazywając tezy Ulfkottego „czystymi fantazjami”, a samego dziennikarza piętnując jako zwolennika teorii spiskowych.

W ostatnim czasie Ulfkotte zaangażował się silnie w krytykę polityki imigracyjnej niemieckiego rządu. Popierał ruch PEGIDA, występując także jako mówca na organizowanych w Dreźnie demonstracjach. Dziennikarz współpracował też z politykami Alternatywy dla Niemiec, skrajnie krytycznej wobec kanclerz Angeli Merkel.

 

Jego ostatnie książki ukazywały się wyłącznie w wydawnictwie „Kopp Verlag”. Wydawnictwo to celuje w publikowaniu książek skrajnie sensacyjnych. Chętnie prezentuje też prace krytyczne wobec NATO, w tym namawiające Niemcy do zerwania sojuszu z USA i wejścia do rosyjskiego projektu eurazjatyckiego.

 

Wiadomość o śmierci dziennikarza podała 13. stycznia jego rodzina. Miał umrzeć na atak serca. Informację o tym, wraz z krytycznym przedstawieniem sylwetki dziennikarza, opublikowało większość niemieckich mediów. Ze względu na tematykę, którą zajmował się Ulfkotte, w mediach społecznościowych nie brakuje głosów krytycznych wobec oficjalnej przyczyny śmierci. W przeszłości dziennikarz otrzymywał już pogróżki ze środowisk islamistycznych.

 

 

 

Pach

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie