29 sierpnia 2018

Ks. Henryk Zieliński: wrogowie Kościoła chcą, żeby Kościół nigdy nie uwolnił się od homolobby

(Ks. Henryk Zieliński. FOT.Polskie Radio/YouTube)

„Wrogom Kościoła o to przecież chodzi, żebyśmy w imię otwartości i miłosierdzia nigdy nie uwolnili się od homoseksualnego lobby, a przez to sami dawali powody do ciągłych ataków na Kościół za pedofilię. Tak szach i mat” – pisze redaktor naczelny tygodnika „Idziemy” ks. Henryk Zieliński zwracając uwagę na ścisły związek wykorzystywania seksualnego i homoseksualizmu.

W swoim tekście ksiądz Zieliński zauważa, że „szansa na przesilenie chyba się właśnie pojawia. Osiągnięcie stanu krytycznego w wielu krajach sprawia, że coraz więcej duchownych i świeckich ma odwagę nazwać rzeczy po imieniu. Wcześniej było takich niewielu. W Polsce dosłownie kilku, którzy wbrew politycznej poprawności, odważali się wskazywać na związki miedzy tym, co powszechnie nazywane bywa pedofilią, a działalnością homoseksualnego lobby w Kościele”.

Redaktor naczelny „Idziemy” opisuje swoje własne doświadczenie z wiosny tego roku. Na oficjalnym spotkaniu zwrócił uwagę na powiązania homoseksualizmu i pedofilii, za co został zaatakowany przez – jak sam pisze – opcję tzw. „Kościoła otwartego”. Został przy tym oskarżony nie tylko o „homofobię” (słowo rodem z propagandy aktywistów LGBT), ale i… rasizm.

„Za co? Bo zwróciłem uwagę, że Kościół nie poradzi sobie z aferami seksualnymi, jeśli wbrew instrukcji Stolicy Apostolskiej z roku 2006, nadal przyjmowani do seminariów i dopuszczani do święceń będą ludzie o utrwalonych skłonnościach homoseksualnych lub związani z tzw. kulturą gejowską. A tak dzieje się do dzisiaj w wielu diecezjach – także w Polsce” – pisze ks. Henryk Zieliński przypominając, że 29 lipca 2013 roku papież Franciszek porównał niebezpieczeństwo wynikające z wpływów homoseksualnego lobby do masonerii i mafii.

Duchowny ma świadomość, że przepraszanie kolejnych papieży za afery i skandale nie ukróci procederu. Potrzeba złamania struktur umożliwiających i ułatwiających nadużycia, a więc właśnie homoseksualnego lobby w Kościele określanego niekiedy mianem lawendowej mafii [POLECAMY RÓWNIEŻ: Ks. Oko o „lawendowej mafii”: homoseksualizm to rak atakujący Kościół].

Ks. Zieliński przypomina również słowa bp Elegantiego, który zwrócił uwagę na statystyczny wymiar problemu, co dobitnie potwierdza współzależność homoseksualizmu, pedofilii i innych przypadków nadużyć seksualnych [WIĘCEJ: Biskup odpowiada na skandaliczne słowa ks. Martina. „Homoseksualizm niszczy Kościół!”].

Podobne wnioski wysnuł bp Robert Morlino, który – jak pisze redaktor naczelny „Idziemy” – dostrzegł pułapkę zastawioną na Kościół. Polega ona na oddzieleniu w opinii publicznej homoseksualizmu (prezentowanego jako coś „akceptowalnego”) od pedofilii i mówieniu wyłącznie o problemie pedofilii [WIĘCEJ: Biskup Morlino: Musimy zaprzestać akceptacji homoseksualnych ekscesów].

Dostrzeżenie pułapki „to wyjątkowo trafna diagnoza. Szczególnie teraz. Wrogom Kościoła o to przecież chodzi, żebyśmy w imię otwartości i miłosierdzia nigdy nie uwolnili się od homoseksualnego lobby, a przez to sami dawali powody do ciągłych ataków na Kościół za pedofilię. Tak szach i mat” – kończy swój tekst ks. Henryk Zieliński, który chciałby, aby poruszanie takich zagadnień nie było nigdy więcej koniecznością.

 

Źródło: idziemy.pl
MWł

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie