1 kwietnia 2021

Lewicowy aktywista przemycał nielegalnych imigrantów. Sąd stwierdził, że jest niewinny

(Imigranci we Francji, fot. The Sun/News Licensing, Gary Stone)

Francuski lewicowy aktywista zajmował się przemytem nielegalnych imigrantów z terenu Włoch. W trakcie swojej działalności przemycił co najmniej 200 osób, za co został postawiony przed wymiarem sprawiedliwości. Ostatecznie sąd uniewinnił mężczyznę uznając, że działał na rzecz „braterstwa”.

 

Mężczyzna, który zajmował się nielegalnym przemytem ludzi z Włoch do Francji był aktywistą skrajnie lewicowej organizacji. Cédric Herrou – bo o nim mowa – przemycił w głąb Francji co najmniej 200 nielegalnych imigrantów. Jego działalność była powszechnienia znana, dlatego zainteresował się nim wymiar sprawiedliwości. Ostatecznie po pięciu latach doszło do ostatecznego zakończenia sprawy. Mężczyzna decyzją Sądu Kasacyjnego został uniewinniony.

 

Francuski wymiar sprawiedliwości uznał, że „rolnik” z doliny Roya jest „działaczem humanitarnym” broniącym „zasady braterstwa”, a nie przemytnikiem imigrantów. Herrou o decyzji Sądu Kasacyjnego poinformował na Twitterze: „Jestem ostatecznie uniewinniony. Po 11 zatrzymaniach policyjnych, pięciu przeszukaniach, pięciu procesach i pięciu latach walki. Solidarność nie będzie już przestępstwem” – stwierdził.

 

Sygnał dla innych „humanitarystów” do łamania prawa jest tu oczywisty. Warto to zestawić z niedawną decyzją władz o rozwiązaniu stowarzyszenia „Pokolenie Tożsamości”, które w Alpach i Pirenejach zwróciło swoimi akcjami uwagę na brak ochrony granic przed nielegalną imigracją.  

Sprawa Cedrica Herrou zaczęła się w sierpniu 2016 roku. Wówczas lewicowy działacz został zatrzymany za przemycenia ośmiu nielegalnych imigrantów w swojej furgonetce przez granicę. Wypuszczony szybko z aresztu, kontynuował przemycanie ludzi. Policja zatrzymała go ponownie, ale finalnie dochodziło do wypuszczenia mężczyzny.

 

Prokuratura i sądy odmawiały wszczęcia postępowania, powołując się na „intencje humanitarne” przemytnika. Ostatecznie ukarano go grzywną w wysokości 3000 euro, ale w zawieszeniu. 

 

Po apelacji działacz otrzymał czteromiesięczny wyrok pozbawienia wolności, ale ponownie w zawieszeniu. Za przemyt jednego człowieka w teorii grozi kara do 30 tys. euro grzywny i 5 lat więzienia. Sąd w Aix-en-Provence potraktował więc aktywistę wyjątkowo łagodnie, zwłaszcza, że udowodnione fakty przemytu dotyczyły co najmniej 200 migrantów, głównie Erytrejczyków i Sudańczyków. Co więcej, pomagał im później składać wnioski azylowe ze sfałszowanym uzasadnieniem. 

 

Adwokaci Cedrica Herrou zwrócili się do Rady Konstytucyjnej, która wydała orzeczenie na korzyść ich klienta w lipcu 2018 r. Jednak prokuratura w Lyonie wniosła o kasację decyzji. Argumentowano, że był to oczywisty i zorganizowany przemyt, także pomoc w unikaniu kontroli policji i rodzaj aktywizmu ideologicznego. Sąd Kasacyjny ostatecznie orzekł 31 marca 2021 roku, że „aktywizm nie wyklucza humanitarnego celu” i jednak Herrou uniewinnił.

 

Decyzje sądu to uznanie lewackiej ideologii za wartość wyższą niż prawo. Trzeba tu dodać, że Cedric Herrou stał się bohaterem nie tylko lewicy, ale i świata celebrytów. W 2018 roku otrzymał np. zaproszenie na czerwony dywan jako honorowy gość festiwalu filmowego w Cannes. Herrou w grupie innych „celebrytów” pozował nawet do wspólnej fotografii, na której wszyscy obecni w kadrze pokazują „środkowy palec” autorytetowi państwa i prawa. Lista „użytecznych idiotów” jest zresztą znacznie dłuższa i dotyczy także wielu mediów. W październiku 2016 r. jego postać spopularyzował amerykański dziennik „New York Times”. Dwa lata później nakręcono o nim film.

 

Łamanie prawa przez Herrou przyrównywano nawet do… działań francuskiego ruchu oporu, który w czasie II wojny światowej pomagał ukrywać się Żydom przed nazistami. Wyjaśniałoby to, dlaczego sam Herrou uważa się za „działacza antyfaszystowskiego”. On sam gratulował decyzji MSW o rozwiązaniu Pokolenia Tożsamości. Okazuje się, że lewakom po prostu można więcej…

 

 

Bogdan Dobosz

WMa

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(10)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie