16 października 2017

Liban: muzułmanie nawracają się na chrześcijaństwo mimo licznych zagrożeń

W Libanie, gdzie żyje duża liczba chrześcijan i muzułmanów obok siebie, często dochodzi do konwersji wyznawców islamu na katolicyzm. Jak donosi John Allen reporter portalu „Cruxnow”, który wraz z innym dziennikarzem przebywa w Libanie, tylko w centralnej części kraju, gdzie posługiwał jeden z kapłanów, w ciągu ostatnich sześciu lat doszło do ponad 300 konwersji z islamu na chrześcijaństwo.

 

Podczas wojny w 2006 r. między Izraelem a szyicką bojówką Hezbollah, jeden z rozmówców „Cruxnow” wyjaśnił, że był dyrektorem generalnym organizacji pozarządowej wspierającej przesiedleńców z regionu, gdzie bombardowanie Izraela było na porządku dziennym.

 

Mężczyzna był związany z Opus Dei. Pewnego ranka, w trakcie gdy zmierzał na poranną Mszę Świętą, podszedł do niego muzułmanin, pytając, czy mógłby się przyłączyć. Miał na imię „Jihad” (Dżihad). To dość powszechne imię męskie wśród muzułmanów, oznaczające walkę z niewiernymi.

 

Jihad był niepełnosprawny. Stracił jedną rękę w wieku 14 lat. Mężczyzna zniechęcał go do udziału w Mszy, mówiąc, że to niebezpieczne – nie tylko ze względu na zagrożenie związane z bombardowaniami, ale także dlatego, że muzułmańscy sąsiedzi mogą oskarżyć organizację chrześcijańską o prozelityzm. Wyznawca islamu odstąpił od udziału w nabożeństwie, chociaż nie był z tego powodu szczęśliwy.

 

W połowie sierpnia tego roku, dyrektor generalny organizacji chrześcijańskiej przyznał, że Jihad wrócił i powiedział, że słyszał, iż będzie wielkie święto poświęcone Maryi Dziewicy (Wniebowstąpienie). Ponieważ darzył Maryję wielką miłością, stwierdził, że bardzo chce iść na Mszę.

 

Zdaniem szefa organizacji pozarządowej, Jihad wydawał się tak bardzo zdeterminowany, iż zgodził się na jego towarzystwo w drodze na nabożeństwo. Muzułmanin stanął przed statuą Maryi Dziewicy pogrążony w modlitwie, rzewnie płacząc. Niestety, przystąpił też do świętokradczej Komunii. Potem, gdy przygotowywał się do chrztu, jego spowiednik uświadomił mu, że popełnił ciężki grzech.

 

Jihad opowiadał, że gdy stracił rękę, był leczony w szpitalu z dwoma innymi mężczyznami, chrześcijanami. Odwiedzał ich tam kapłan w towarzystwie zakonnicy, który udzielał Komunii świętej. Najpierw podszedł on do chrześcijan, potem skierował się w stronę Jihada, ale towarzysząca mu zakonnica natychmiast go odciągnęła. Jihad relacjonował, że to doświadczenie miało ogromny wpływ na jego życie.

 

Po dwuletniej katechizacji muzułmanin przyjął chrzest. Konwersja Jihada nie była powszechnie nagłaśniania ze względów bezpieczeństwa, ale mężczyzna ten jest bardzo zaangażowany w swojej parafii.

 

Allen zauważył, że istnieje swoisty paradoks misyjny. Pisze, że czasami, gdy cena za nawrócenie jest wysoka, wielu pogan, przedstawicieli innych religii chce przyjąć wiarę chrześcijańską. W środowiskach katolickich w Libanie tradycyjna wiara i praktyka są w dużej mierze uważane za źródło siły do zwalczania zewnętrznych przeciwności.

 

Chrześcijanie stanowią 35 do 40 procent z liczącej około 6 milionów mieszkańców Libanu (obecnie jest tam 1,5 miliona uchodźców syryjskich). Większość katolików należy do jednego z kilku kościołów wschodnich, w  tym największa grupa do maronitów i greckich melkitów.

 

Z Libanu wywodzi się święty Charbel Makhlouf, niezwykły pustelnik, który żył ponad 100 lat temu. Tysiące ludzi na całym świece za jego wstawiennictwem odzyskało zdrowie. Setki też się nawróciło. Świadectwa cudów napływają każdego dnia do klasztoru maronitów w Annaya, w którym mieszkał.

 

 

Źródło: crxnow.com

AS

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie