13 lipca 2021

Litwa zbuduje ogrodzenie na granicy z Białorusią. Powodem napływ imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu

(fot. JANIS LAIZANS / Reuters / Forum)

Litwa ale także USA są zaniepokojone liczbą nielegalnych imigrantów napływających zza południowej granicy. Białorusini mają celowo ściągać imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, a następnie „wypychać” ich na terytorium sąsiada. Władze w Wilnie zdecydowały się zbudować solidne ogrodzenie na południowej granicy, a agencja Frontex zintensyfikowała patrole.

– Uważamy, że możemy to zrobić wystarczająco szybko. Takie ogrodzenie kosztowałoby około 41 milionów euro – oznajmiła w piątek minister spraw wewnętrznych Agnė Bilotaitė.

Minister wyjaśniła, że równolegle z budową solidnego ogrodzenia powstanie zapora z drutu kolczastego, która później będzie stanowiła dodatkową ochronę. „Zapora” ma być zainstalowana „w jak najkrótszym czasie,” by powstrzymać napływ nielegalnych imigrantów z Białorusi. Litwa dzieli z południowym sąsiadem granicę o długości 678,8 km.

Wesprzyj nas już teraz!

Swoje wsparcie dla Wilna ogłosiła Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex, która ma  od przyszłego tygodnia podwoić liczbę strażników wyposażonych w pojazdy.

Litwa mierzy się z gwałtownym wzrostem liczby migrantów przekraczających granicę z Białorusi. Wilno oskarża sąsiada o celowe zezwalanie migrantom na przekraczanie granicy. Ma to być odpowiedź na sankcje nałożone przez Unię Europejską na Mińsk z powodu represji wobec opozycji.

Władze w Wilnie ogłosiły stan wyjątkowy i zaczęły rozmieszczać siatkę z drutu kolczastego. Kryzys na granicy litewsko-białoruskiej monitorują także Stany Zjednoczone. Wraz z Białorusinami na Litwę dostają się migranci z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Zastępca asystenta sekretarza stanu USA George Kent powiedział litewskiemu serwisowi informacyjnemu, że uważnie obserwują sytuację i są bardzo zaniepokojeni. Porównują ją nawet do masowych przepływów migracyjnych z 2015 r., gdy wielu Rosjan przedostało się do Finlandii i Norwegii.

Kent zaznaczył, że Białorusini celowo wypychają migrantów z innych krajów na granicę litewską.  Premier Ingrida Simonyte podkreśliła, że w ciągu zaledwie miesiąca od 1 czerwca zatrzymano ​​ponad 1000 nielegalnych migrantów. Rząd zmobilizował wojsko, by strzegło granicy.

Simonyte oskarżyła Białoruś o oferowanie migrantom lotów np. z Bagdadu do Mińska. Litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis wskazuje, że duża liczba nielegalnych migrantów próbujących przedostać się na Litwę z Białorusi została przywieziona z Turcji.

Aleksander Łukaszenka wielokrotnie ostrzegał, że białoruskie władze nie będą już próbowały powstrzymać napływu nielegalnych migrantów z zagranicy do państw UE. – Jeśli niektórzy myślą, że zamkniemy granice z Polską, Litwą, Łotwą i Ukrainą, i staniemy się obozem dla ludzi uciekających z Afganistanu, Iranu, Iraku, Syrii, Libii i Tunezji, to się mylą – ostrzegał przywódca Białorusi. – Nikogo nie będziemy trzymać. Oni przyjeżdżają nie do nas, ale do oświeconej, ciepłej i przytulnej Europy – dodał.

Źródło: euractiv.com / thehill.com / bbc.com / commonspace.eu

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(3)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Udostępnij przez