Microsoft przestał wspierać izraelską armię. Wcześniej zaprzeczał takiej współpracy

„Chciałbym poinformować, że Microsoft wstrzymał i wyłączył szereg usług dla jednostki w Ministerstwie Obrony Izraela” - poinformował szef giganta technologicznego, Brad Smith.
Koncern znalazł się pod ostrzałem opinii publicznej po śledztwie dziennikarskim, wykazującym, że izraelski wywiad korzystał z usług Microsoft Azure do przechowywania milionów połączeń telefonicznych Palestyńczyków przebywających w Strefie Gazy. Początkowo władze koncernu zaprzeczały doniesieniom, podkreślając przeprowadzenie wewnętrznego śledztwa w tej sprawie.
Komunikat szefa Microsoftu częściowo potwierdził te doniesienia. „W trakcie naszej analizy znaleźliśmy dowody potwierdzające elementy doniesień gazety” - przyznano. Władze koncernu zapewniły o poinformowaniu o swojej decyzji Ministerstwo Obrony Izraela (IMOD) oraz wspólne podjęcie kroków, w celu zapewnienia, że usługi "nie będą wykorzystywane do masowej inwigilacji ludności cywilnej".
Micorosft znalazł się na długiej liście ONZ zawierającej Big Techy bezpośrednio zaangażowane we wspieranie działań IDF w Strefie Gazy. Ofensywę państwa położonego w Palestynie wspierały swoją technologią m.in. Amazon, Alphabet, IBM czy Palantir.
Izraelskie działania w Stefie Gazy i na Zachodnim Brzegu pochłoneły już życie ponad 60 tys. ludzi, w tym ponad 40 proc. dzieci. Siły zbrojne Izraela zaatakowały terytorium w odpowiedzi na atak terrorystyczny Hamasu z 7 października 2023 r., w którym zginęło blisko 1200 obywateli Izraela, a kilkaset zostało uprowadzonych.
Źródło: rp.pl
PR







