28 stycznia 2019

Młodzi imigranci nie chcą pracować w Europie. Wolą żyć z zasiłków

(źródło: pixabay.com)

Plan bogatych państw europejskich, by imigrantami załatać dziurę w rynku pracy legł w gruzach. Nowi mieszkańcy Europy Zachodniej nie tylko nie chcą uczyć się i pracować, ale oczekują też pomocy i utrzymywania ich przez administrację państw, w których osiedli.

 

Ostrzeżenia, jakie dawali od lat krytycy niemiecko – francuskiej polityki otwartych drzwi dla imigrantów, okazały się trafione. Przybysze z Afryki i Azji nie chcą pracować ani uczyć się, nie potrafią także udokumentować swojego wykształcenia i nie mogą podejmować pracy na stanowiskach, gdzie są mocne deficyty kadrowe. Według OECD, we Francji połowa młodych imigrantów z rodzin islamskich nie pracuje. W kraju tym ok. 2,85 mln osób w wieku od 15 do 23 lat nie uczy się ani nie pracuje, a ponieważ dane demograficzne potwierdzają wyższe wskaźniki urodzin w rodzinach islamskich imigrantów, szacuje się, że połowa młodych ludzi z 2,85 mln to bezrobotni i nie uczący się, pochodzący z rodzin imigranckich. Podobnie przedstawia się sytuacja w Niemczech, Szwajcarii i Szwecji.

 

W Malmö, które spośród szwedzkich miast ma najwyższy odsetek imigrantów, wskaźnik bezrobocia jest dwukrotnie wyższy niż w innych miastach Szwecji. W Niemczech najwięcej „nowych” imigrantów, przybyłych w ostatnich latach, deklaruje się jako Syryjczycy ze względu na trwającą tam wojnę, co daje im niemal gwarancję pozostania nad Renem.

 

Z „syryjskiej” grupy imigrantów beneficjenci niemieckiego systemu socjalnego i wsparcia dla bezrobotnych to blisko 600 tys. osób. RFN jest atrakcyjna dla imigrantów ponieważ zasiłek dla nich skalkulowano na połowę pomocy przewidzianej dla osób bezrobotnych. Wśród tych imigrantów, którzy osiedlili się w Niemczech po 2015 roku, trzy czwarte nie znalazło pracy.

 

Najskuteczniejsi w znalezieniu zatrudnienia są Pakistańczycy, których ok. 40 proc. już pracuje na stałe. Podobne wyniki w znalezieniu pracy mają Irańczycy i Nigeryjczycy, natomiast ci, którzy podali się za Syryjczyków, znajdują pracę dwa razy rzadziej niż Pakistańczycy.

 

Nowa imigracja z Azji i Afryki nie zasila jednak sektora produkcji, ze względu na brak kwalifikacji do obsługi maszyn i urządzeń. Wroga imigrantom partia Alternative für Deutschland pisząc na swojej stronie internetowej o roli imigrantów na rynku pracy stawia pytanie o to czy „zbyt wielu z nich jest zbyt głupich i/lub zbyt leniwych, aby sprostać warunkom pracy w Niemczech?”.

 

Osobnym problemem jest niechęć do podejmowania nauki wśród młodego pokolenia imigrantów i przebywanie w Europie bez kontroli miejsca zamieszkania. W niemieckim Federalnym Urzędzie Kryminalnym rokrocznie kilka tysięcy młodych osób trafia na listę osób zaginionych, przebywając bez pracy i nauki nad Renem.

 

JB

Źródła: Hlavne Spravy, Die Welt, strona partyjna AfD

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie