Dzisiaj

Prof. Bartyzel, dr Milcarek i wicemarszałek Bosak komentują List KEP. Padają mocne słowa

(Oprac. PCh24.pl)

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, prof. Jacek Bartyzel oraz filozof dr Paweł Milcarek skrytykowali treść listu Episkopatu dotyczącego Żydów. Wskazują, że jest to „list nieszczęśliwy”, który zawiera „jawną i oczywistą herezję”.

Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, że pisanie listu w 40. rocznicę odwiedzenia synagogi przez papieża nie jest istotnym wydarzeniem. Wyraził zdziwienie, że trzeba ten dzień dziś upamiętniać. Zwrócił uwagę, że ten gest sprzed 40 lat niczego nam nie przyniósł. Bosak dodał, że biskupi milczą na temat wojny izraelsko-amerykańsko-irańskiej co jest „znamienne i odmienne od episkopatów innych krajów”.

W liście Episkopatu Polski przywołano również pojęcie antysemityzmu, które zostało określone jako „deficyt miłości”.

Wesprzyj nas już teraz!

„Dyskutowanie o antysemityzmie, judaizmie czy „religii żydowskiej” bez zdefiniowania pojęć jest nonsensem. Jest tworzeniem bełkotu — zdań bez treści. Jest wiele wzajemnie wykluczających się odmian judaizmu i wiele wzajemnie wykluczających się definicji i praktyk klasyfikowania antysemityzmu. Jak można udawać nauczanie niczego w istocie nie ucząc? Wyczuwam brak przywiązania do logiki klasycznej i precyzyjnego formułowania myśli, czyli smrodek toksycznego intelektualnie postmodernizmu” – wskazał Krzysztof Bosak.

„Resztki nadziei zniknęły”

Bardzo mocno na list polskich biskupów zareagował prof. Jacek Bartyzel. Znany filozof idzie daleko w krytyce listu Episkopatu mówiąc, że „resztki nadziei zniknęły”. Wskazuje, że dokument zawiera „jawną i oczywistą herezję, iż istnieje kategoria osób – a mianowicie wyznających judaizm Żydów – które mogą uzyskać zbawienie bez przyjęcia Chrystusa, uznania Go za Mesjasza i Zbawiciela, będącego jedyną Drogą do Boga, i jeszcze przewrotnego uzasadnienia tej herezji „tajemnicą Bożą”.

Prof. Jacek Bartyzel w swoim wpisie zwraca uwagę na pojęcie antysemityzmu, które przez biskupów miałoby być określane „deficytem miłości”. To sformułowanie uznaje za „pospolite brednie”, które „się same kompromitują w kontekście politycznym izraelskich zbrodni wojennych”.

„Nadto jeszcze w tekście pada oskarżenie Kościoła nauczającego, że przez 1500 lat głosił jakoby błędną naukę na temat żydów – co jeśli byłoby prawdą, oznaczałoby, że Kościół nie jest nieomylny w swoim dogmatycznym nauczaniu, a więc stanowi to właściwie kolejną herezję” – wskazuje filozof.

Na koniec podkreślił, że nie zamierza skorzystać z sugestii i zaproszenia biskupów do odwiedzenia synagogi. „W takim razie to my, zwykli laici, którzy zachowali sensus catholicus, musimy powiedzieć: non possumus! Nie możemy słuchać waszej kacerskiej mowy, nie będziemy podążać za nią. Nie będziemy odwiedzać synagog, bo synagoga, która odrzuciła Chrystusa jest Synagogą Szatana” – skwitował.

„List nieszczęśliwy”

List Episkopatu w 40. rocznicę odwiedzin synagogi przez Jana Pawła II skomentował i skrytykował również dr Paweł Milcarek. Stwierdził, że to „list nieszczęśliwy”, zawierający gorszące fragmenty.

„List tworzący swoją konstrukcję na jednostronnych wyrażeniach wyjętych z przemówienia papieskiego w synagodze. Najbardziej niepotrzebny i gorszący jest w nim wrzucony na końcu tego listu fragmencik z dość drugorzędnego opracowania jednej z watykańskich komisji – w swoim najprostszym sensie sprzeczny z deklaracją Dominus Iesus i z Lumen gentium. Wstyd, że biskupi zechcieli sygnować dokument tak w sumie mylący i, biorąc pod uwagę spodziewany odbiór, oszukańczy – zapewne dlatego, że nikt z nich nie był rzeczą na tyle zainteresowany, żeby zobaczyć, że nie jest to po prostu słuszne ostrzeżenie przed antysemityzmem, lecz zachęta do zlekceważenia Ewangelii” – wskazał filozof.

Dr Paweł Milcarek w swoim komentarzu zwrócił uwagę na brak zainteresowania prawdą, a jedynie tym, „jak nas zobaczą”.

„Mści się jedna z podstawowych wad naszego czasu: brak zainteresowania prawdą, a zainteresowanie tylko tym „jak nas zobaczą” oraz reaktywność czysto polityczna. Sądzę bowiem, że biskupi puścili ten list, zredagowany przez jakiegoś eksperta oburzonego niedawną dyskusją na temat wybrania Żydów – ponieważ zostali zmotywowani rzeczywistym wzrostem nastrojów antyżydowskich. Chcąc jakoś się odnieść do tych nastrojów, zgodzili się na zły list. Jakby byli teologicznymi analfabetami” – ocenił dr Milcarek.

 

Źródło: Facebook, X.com

WMa

 

List KEP zaskakuje. Przecież to Kościół jest nowym Izraelem

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie