Dzisiaj

Na świecie rozwija się klęska głodu. Najgorzej jest w Strefie Gazy i Sudanie

(fot. Pixabay)

Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane. 266 mln ludzi w 47 krajach dotkniętych jest ostrym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. Największy dramat rozgrywa się w Strefie Gazy i Sudanie, gdzie trwa „prawdziwa klęska głodu”. Jednocześnie znacząco spada międzynarodowe finansowanie pomocy humanitarnej, które, mimo wzrostu potrzeb, wróciło do minimum z 2016 roku.

Globalny brak bezpieczeństwa żywnościowego nie jest efektem tymczasowych konfliktów, ale wynika z kryzysu strukturalnego i głęboko zakorzenionego. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba osób dotkniętych ostrym głodem się podwoiła. Ten dramatyczny obraz przedstawia „Globalny raport o kryzysach żywnościowych 2026” (GRFC), opublikowany 24 kwietnia przez „Global Network Against Food Crises”, międzynarodowy sojusz skupiający Organizację Narodów Zjednoczonych, Unię Europejską oraz różne agencje rządowe i pozarządowe. Raport alarmuje, że podczas gdy potrzeby rosną społeczność międzynarodowa, robi krok wstecz, obniżając finansowanie żywności dla potrzebujących do poziomu sprzed dziesięciu lat.

Tragedia w Strefie Gazy i Sudanie

Wesprzyj nas już teraz!

Najbardziej niepokojącym danymi w dziesiątej edycji raportu jest tragiczny rekord, potwierdzający – po raz pierwszy od czasu prowadzenia badań – wystąpienie dwóch klęsk głodu w dwóch odrębnych regionach świata w tym samym roku. W 2025 r. oficjalnie ogłoszono klęskę głodu w Strefie Gazy oraz w niektórych regionach Sudanu. To ekstremalne nasilenie głodu wynika głównie z eskalacji konfliktów, poważnych ograniczeń dostępu do pomocy humanitarnej oraz masowych przymusowych wysiedleń. „Konflikty pozostają głównym czynnikiem powodującym brak bezpieczeństwa żywnościowego i niedożywienie milionów ludzi na całym świecie” – stwierdził sekretarz generalny ONZ António Guterres we wstępie do raportu. Podkreślił, że „raport jest wezwaniem do działania dla światowych przywódców”, gdyż pilnie potrzeba „zwiększenia inwestycji w pomoc ratującą życie” oraz konkretnych działań „na rzecz zakończenia konfliktów”.

Sytuacja kryzysowa nie rozkłada się równomiernie, lecz skupia w bezlitosny sposób w określonych regionach świata. Dwie trzecie wszystkich osób cierpiących z powodu ostrego głodu znajduje się w zaledwie dziesięciu krajach, wśród których wyróżniają się: Afganistan, Strefa Gazy, Sudan, Jemen i Mjanma. Sytuację dodatkowo pogarsza globalny kryzys związany z wysiedleniami. Ponad 85 mln osób (w tym osoby wewnętrznie przesiedlone, osoby ubiegające się o azyl i uchodźcy) zostało w 2025 r. zmuszonych do ucieczki z obszarów dotkniętych kryzysem żywnościowym.

Za liczbami kryje się tragedia najbardziej bezbronnych. Szacuje się, że w minionym roku 35,5 mln dzieci cierpiało na ostre niedożywienie, z czego prawie 10 mln w jego najpoważniejszej, śmiertelnej postaci. Liczby te, szczególnie dotkliwe w takich regionach jak Gaza, Mjanma, Sudan Południowy i Sudan, wynikają nie tylko z braku żywności, ale z połączenia nieodpowiedniej diety z rozprzestrzeniania się chorób oraz całkowitym załamaniem podstawowych usług, w tym braku zaopatrzenia w wodę pitną i dostępu do opieki zdrowotnej.

Brakuje funduszy

Najnowszy raport wskazuje na niepokojący paradoks statystyczny. Chociaż łączna liczba osób cierpiących głód (266 milionów) może wydawać się nieznacznie niższa w porównaniu z poprzednimi szczytowymi wartościami, dane te maskują znacznie poważniejszą rzeczywistość: załamanie się procesu gromadzenia danych. W 2025 r. aż 18 krajów nie dysponowało aktualnymi i porównywalnymi danymi do analizy. Wśród nich znalazły się kraje pogrążone w głębokim kryzysie, takie jak Burkina Faso, Demokratyczna Republika Konga i Etiopia, w których w 2024 r. żyło ponad 27 milionów osób znajdujących się w stanie pilnej potrzeby. Spadek liczb nie oznacza zatem zwycięstwa nad głodem, ale „czarną dziurę” informacyjną spowodowaną trudnościami w dostępie do zagrożonych terytoriów.

Perspektywy na rok 2026 pozostają niezwykle ponure, a konflikt na Bliskim Wschodzie grozi dalszą destabilizacją na rynkach rolno-spożywczych oraz wzrostem kosztów logistycznych i energetycznych na całym świecie. W obliczu kryzysu, który stał się już chroniczny, agencje międzynarodowe wzywają do radykalnej zmiany podejścia. Nie chodzi już tylko o wysyłanie pomocy doraźnej, podkreśla FAO, ale o inwestowanie w krajach docelowych, wzmacnianie lokalnej gospodarki rolnej i, przede wszystkim, egzekwowanie przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego, aby zagwarantować, że żywność nigdy więcej nie będzie wykorzystywana jako broń, jak ma to miejsce w Mjanmie, Sudanie i Strefie Gazy.

Źródło: KAI

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 121 844 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram