27 grudnia 2016

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia portal newsweek.pl opublikował tekst lewicowego „teologa” – Jarosława Makowskiego. Autor, w oparciu o wyrwane z kontekstu zdania z kazań polskich hierarchów wygłoszonych na Pasterkach i podczas bożonarodzeniowych orędzi, atakuje Kościół i jego przedstawicieli.

 

Już na samym początku tekstu dowiadujemy się od Jarosława Makowskiego, czego powinny dotyczyć pasterkowe kazania. Z jednej strony, powołując się na słowa papieża Franciszka o sytuacji w Aleppo i Betlejem, autor wyraża swoje ubolewania wynikające z faktu, iż nie znalazł w kazaniach polskich hierarchów niczego na temat „dramatu uchodźców” połączonego „z naszym chrześcijańskim obowiązkiem wobec cierpiących”. Z drugiej strony autor „Newsweeka” ubolewa, iż: „Nie było rutynowego piętnowania liberalizmu czy straszenia wiernych cywilizacją śmierci. Nie pojawił się chyba nawet gender. A i deklaracje polityczne, że Polsce nie mogło przytrafić się nic lepszego niż dobra zmiana, podane w sposób zawiły”.

 

Następnie Jarosław Makowski rozpoczyna atak personalny. W pierwszej kolejności na abpa Stanisława Gądeckiego i abpa Marka Jędraszewskiego. Pierwszemu zarzuca „pobożną retorykę religijną”, w dodatku „bez profetycznej przenikliwości, choć tyle ważnych rzeczy dzieje się wokół”. Drugiemu zaś „dywagacje filozoficzne” oraz czynny udział w głoszeniu „kultury post-prawdy”, czego dowodzić mają „dywagacje” arcybiskupa na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej.

 

Kolejni zaatakowani przez autora duchowni to kard. Stanisław Dziwisz oraz kard. Kazimierz Nycz.

 

Kard. Dziwisz, zdaniem Jarosława Makowskiego, nie ma moralnego prawa zwracać się do posłów , „którzy dziś w Sejmie dają świadectwo, że nie godzą się na kłamstwa i skandaliczny tryb uchwalania ustaw przez PiS”. Tego typu postawą Kościół „nagle zachęca posłów do oportunizmu i cynizmu”.

 

Kard. Nycz zaś został zaatakowany za to, że „obnażył swoje sympatie polityczne, krytykując protest opozycji w Sejmie”, do czego również, zdaniem autora, nie ma moralnego prawa.

 

Na końcu swojego felietonu Makowski przywołuje wypowiedź bpa Tadeusza Pieronka, która jego zdaniem jest „jak łyk zimnej wody po całym dniu spędzonym na pustyni”. Hierarcha w programie „Fakty po Faktach” skrytykował PiS i obecny sposób sprawowania władzy w Polsce. Zdaniem publicysty „słowa hierarchy brzmią jak objawienie” i dlatego strasznie ubolewa on nad faktem, iż „krakowski biskup nie ma realnego wpływu na linię ani polskiego Kościoła (nie jest biskupem diecezjalnym), ani episkopatu”.

 

Makowski na łamach liberalnego tygodnika podzielił hierarchów na „dobrych” i „złych”. Do „złych” niewątpliwie należą kardynałowie Dziwisz i Nycz oraz arcybiskupi Gądecki i Jędraszewski. „Dobrym” hierarchą jest, zdaniem publicysty „Newsweeka”, bp Pieronek, który nie dość, że krytykuje obóz rządzący, to z perspektywy mediów lewicowo-liberalnych ma słuszne poglądy w kwestii uchodźców.

 

Źródło: newsweek.pl

TG

  

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie