"Nie będziemy waszą skarbonką". Trump ostrzega zwolenników podatku cyfrowego. Co na to Polska?

Donald Trump zagroził wprowadzeniem dodatkowych ceł wobec krajów, w których obowiązuje podatek cyfrowy. Z propozycją wprowadzenia takiej daniny w Polsce wystąpił niedawno wicepremier i minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski.
Uchwalenie nowej opłaty, wymierzonej głównie w zagraniczne big techy (firmy takie jak Google czy Meta), to obecnie priorytet wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. Jego resort przygotował projekt, który zakłada wprowadzenie stawki wynoszącej 3 proc. przychodów, uiszczanej na rzecz państwa przez firmy o globalnych przychodach powyżej 750 mln euro.
Z koncepcji europejskiego podatku cyfrowego wycofała się Komisja Europejska, pod naciskiem administracji amerykańskiej.
Teraz głos w sprawie zajął sam prezydent USA, Donald Trump.
"Jako prezydent Stanów Zjednoczonych przeciwstawię się krajom, które atakują nasze wspaniałe amerykańskie firmy technologiczne" - oświadczył Donald Trump w poniedziałkowym wpisie na portalu Truth Social.
Jak dodał prezydent Stanów Zjednoczonych, przepisy dotyczące usług cyfrowych i regulacje w sprawie rynków cyfrowych zostały stworzone, by "krzywdzić albo dyskryminować amerykańską technologię", ponieważ podatki "całkowicie pomijają największe chińskie firmy technologiczne".
"To musi się zakończyć i to zakończyć TERAZ. Tym postem w sieci TRUTH powiadamiam wszystkie kraje posiadające podatki cyfrowe, przepisy, zasady, regulacje, że dopóki będą w nich obowiązywać te dyskryminacyjne środki, ja, jako prezydent USA, nałożę znaczące dodatkowe cła na eksport z tych krajów do USA i wprowadzę ograniczania eksportowe na naszą bardzo chronioną technologię i na chipy" - napisał prezydent. Trump podkreślił, że USA i amerykańskie firmy technologiczne nie są już światową "skarbonką" ani "popychadłem".
Źródła: interia.pl, PCh24.pl
PR






