12 września 2012

Niebezpieczne buble AGD zalewają polski rynek

(fot. solobirch / sxc.hu)

Kiepskiej jakości sprzęty AGD to nie tylko problem wyrzucania pieniędzy w błoto. Czasem stanowią nawet zagrożenie dla zdrowia i życia. Dlatego przestrzega przed nimi nawet UOKiK. Tak się składa, że nasze produkty wysokiej jakości trafiają na europejski rynek, podczas gdy nas zalewają buble zagranicznej produkcji.

 

Co miesiąc do prowadzonej przez UOKiK listy wyrobów niezgodnych z zasadniczymi wymaganiami  dopisywanych jest 5 nowych pozycji. Niestety bubli jest na naszym ryku coraz więcej. Od początku roku do rejestru dopisano już 107 wadliwych produktów, łącznie ich liczba wynosi 1,4 tys. 60% z nich są to sprzęty AGD.

 

Najbardziej konsumenci powinni uważać na tostery, frytkownice, blendery, żelazka, czajniki czy mikrofalówki. Od blenderów np. mogą odpadać ostrza, co grozi uszkodzeniami ciała. Tostery z kolei same się zapalają, co może się skończyć pożarem. Czajniki grożą zwarciami, frytkownice są nieszczelne i wycieka z nich gorący olej, mikrofalówki mogą natomiast wybuchnąć. Problemem sprowadzanych z zagranicy sprzętów jest brak instrukcji w języku polskim, a także fakt, że niektóre z nich posiadają angielskie wtyczki.

 

Oczywiście nie dotyczy to produktów renomowanych firm, lecz nieznanych marek, które często są sprzedawane na bazarach lub w niektórych hipermarketach. Kuszą niskimi cenami, nawet 30% niższymi, niż odpowiedniki sprawdzonych producentów.

 

Wojciech Konecki ze Stowarzyszenia producentów AGD ostrzega, że takie zakupy to nie tylko ryzyko dla konsumenta, to także obniża zaufanie do tych produktów, które spełniają wszystkie wymogi. Sprzęty AGD nieznanych marek nie przechodzą żadnych testów i nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa.

 

Na jakie firmy, według UOKiK należy uważać? Cookworks Signature, producent czajników, frytkownic, blenderów i tosterów; Argos – produkujący grzejniki i opiekacze; George Foreman – produkujący grille elektryczne. Te nazwy często przewijają się na „czarnej liście” Urzędu.

 

Jest jednak szansa, że się to zmieni. Eksperci twierdzą, że w niedługim czasie zjawisko może osłabnąć. Zdecydują o tym względy logistyczne i jakościowe. Producenci opuszczają Chiny a do łask wraca Europa. To tu zamierzają zlecać produkcję swoich towarów. Popularna, być może właśnie ze względu na solidność, staje się Polska. Coraz częściej propozycje współpracy w tym zakresie otrzymuje np. Zelmer.

 

Iwona Sztąberek

Źródło: www.gazetaprawna.pl

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie