2 października 2018

Niejasne procedury budzą obawy o rezultat synodu o młodzieży

(Fot. Pixabay)

Końcowy dokument rozpoczynającego się w środę synodu o młodzieży decyzją Franciszka ma zyskać rangę oficjalnego magisterium Kościoła. Tym bardziej budzą obawy nieprecyzyjne kryteria przyjmowania jego zapisów – zwraca uwagę Edward Pentin, publicysta portalu National Catholic Register.

 

„Chociaż ostateczny dokument musi zostać zatwierdzony w całości większością dwóch trzecich głosów członków synodu, biskup Fabio Fabene, podsekretarz Synodu Biskupów, powiedział, że otwarta pozostaje kwestia, czy [zgłoszone] propozycje staną się częścią ostatecznego dokumentu a każda z nich wymagać będzie do zatwierdzenia większości dwóch trzecich głosów” – czytamy w poniedziałkowym tekście Pentina. 

 

Przed synodem rodziny w roku 2015 padła propozycja odstąpienia od głosowań nad szczegółowymi zapisami. Zamiast tego dokument miał być przyjęty bądź odrzucony w całości. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiło się wówczas w liście do Franciszka 13 hierarchów, m. in. nieżyjący już dzisiaj dawny arcybiskup Bolonii Carlo Caffarra (jeden z autorów Dubiów), arcybiskup Utrechtu Willem J. Eijk, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary Gerhard L. Müller, a także kardynał Robert Sarah.

 

Dzięki tej interwencji każda z propozycji dyskutowana była i poddawana pod głosowanie podczas otwartej debaty, a nie tylko w zamkniętych grupach roboczych.

 

Jeśli przy okazji synodu o młodzieży wprowadzona byłaby zasada głosowania en bloc nad całością dokumentu końcowego, spełnić mogłyby się obawy o przeforsowanie budzących poważne wątpliwości zapisów, na przykład odnoszących się do „włączania osób LGBT”, jak miało to miejsce w przypadku materiału roboczego (Instrumentum Laboris), chociaż nie domagali się tego młodzi uczestnicy spotkania przedsynodalnego. Rodziłoby to jeszcze poważniejsze konsekwencje niż przed trzema laty, gdyż zgodnie z nową konstytucją apostolską Episcopalis Communio, jeśli dokument końcowy zostanie zaaprobowany przez papieża, zyska rangę oficjalnego magisterium Kościoła.

 

Pentin przypomina, że kardynał Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny Synodu Biskupów, dopiero co odmówił usunięcia z Instrumentum Laboris sformułowania „LGBT”, ukutego przez lobby homoseksualne i używanego do forsowania postulatów tęczowej międzynarodówki. Autor wspomina też odrzucone przez biskupów zapisy, które znalazły się w dokumencie końcowym synodu o rodzinie dzięki osobistej interwencji Franciszka. Wywołało to ogromny chaos, m.in. dotyczący kwestii udzielania Komunii świętej rozwodnikom żyjącym w ponownych związkach, a więc w grzechu ciężkim.

 

„Płynący z sekretariatu synodu brak jasności na temat procedur głosowania (…) jest zatem powodem do niepokoju dla niektórych obserwatorów, którzy przypuszczają, że w połączeniu z innymi problematycznymi aspektami, możliwe manipulacje mogą być kontynuowane” – podsumowuje publicysta.

 

 

Źródło: National Catholic Register

RoM

 

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie