Dzisiaj

Niemcy: kryzys energetyczny na własne życzenie

(Kopalnia węgla, zdjęcie ilustracyjne. Fot. nettetal10/Pixabay)

W jednym z nowych wywiadów federalna minister gospodarki Katherina Reiche przyznała, że Niemcy przechodzą „jeden z najważniejszych kryzysów energetycznych w historii”. Począwszy od napaści na Iran i zamknięcia cieśniny Ormuz ceny ropy naftowej, gazu LNG i oleju napędowego gwałtownie wzrosły.

 

To obciążenie zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorstw, dokonuje się kosztem wzrostu gospodarczego, którego Niemcy tak rozpaczliwie potrzebują. Wielu wzywa zatem do natychmiastowego wycofania się z ropy naftowej i gazu, argumentując, że wystarczy szybszy rozwój energetyki wiatrowej i słonecznej, a problemy zostaną rozwiązane. Cóż, to nie jest takie proste – mówiła minister.

Wesprzyj nas już teraz!

Nasz zachodni sąsiad potrzebuje 2 900 terawatogodzin energii elektrycznej, cieplnej, transportowej i przemysłowej. Obecnie zaledwie czwartą część są w stanie zapewnić tak szeroko promowane źródła „odnawialne”.  Droga energia oznacza zaś perspektywę kryzysu gospodarczego.

W korespondencji dla Radia Wnet Jan Bogatko przypomniał że szalona, zideologizowana polityka, wprowadzona przez Zielonych i SPD, poprzedzona została jeszcze celowym doprowadzeniem do upadku energetyki jądrowej w czasach Angeli Merkel i CDU. A przecież atom gwarantował zarówno ochronę środowiska, jak i niezależność surowcową od Rosji.

Do tego wszystkiego doszły inne szaleństwa ideologiczne w postaci samochodów na elektryczność, co dodatkowo jeszcze obciążyło sieć energetyczną w Niemczech w ten sposób, że po prostu tej energii jest coraz mniej i w związku z tym jest ona – zgodnie z prawami rynku – coraz droższa. Innymi słowy, samochodami elektrycznymi niebawem będą mogli jeździć tylko politycy Zielonych i SPD, bo innych na to po prostu nie będzie stać – ironizował korespondent Radia Wnet.

To jest główna rzecz, czy uda się tę energetykę odnowić, czy uda się doprowadzić do tego, by Niemcy znowu były krajem potężnej energetyki, jakim były do tej pory i państwem nadal się rozwijającym, a nie zwijającym, o czym mówiłem i pisałem wielokrotnie. Bo po prostu nie da się utrzymać gospodarki na wysokim poziomie, jeżeli niszczy się jej podstawy. A polityka służyć powinna do obrony podstaw gospodarki, a nie do jej niszczenia – przypomniał Jan Bogatko.

 

Źródło: Radio Wnet

RoM

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 87 520 zł cel: 500 000 zł
18%
wybierz kwotę:
Wspieram