14 stycznia 2014

Nigeryjski prezydent podpisał antyhomoseksualną ustawę mimo szantażu Zachodu

(Prezydent Nigerii Jonathan Goodluck, fot. REUTERS/Benoit Tessier)

Nigeryjski prezydent Jonathan Goodluck podpisał ustawę zabraniającą praktykowania sodomii i zakazującą zawierania „homomałżeństw”. Ponadto penalizuje ona uczestnictwo w homoorganizacjach. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania już zaatakowały prezydenta.

W ramach istniejącego prawa federalnego osoby tej samej płci, które zawrą związek partnerski lub „małżeństwo” w innym kraju popełnią przestępstwo, za które przewidziana jest najwyższa kara więzienia (14 lat).

Pederaści i lesbijki nie mogą demonstrować homoseksualnych zachowań ani też należeć do sodomskich stowarzyszeń i organizacji lub korzystać z klubów dla homoseksualistów. Za te czyny przewiduje się kary pozbawienia wolności do lat 10.

Ustawa anty-homoseksualna została uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe w maju ub. roku. Prezydent z jej podpisaniem zwlekał do ostatniej chwili.

W krajach Afryki Subsaharyjskiej zdecydowana większość społeczeństwa jest przeciwna depenalizacji sodomskich czynów. Przyjęcie nowej ustawy w Nigerii amerykańscy komentatorzy tłumaczą względami politycznymi. Prezydent zamierza w 2015 r. ubiegać się o reelekcję, a ostatnio nie cieszy się najlepszą reputacją.

Sekretarz Stanu USA John Kerry już wyraził swoje głębokie zaniepokojenie przyjęciem nowego prawa, tłumacząc że abstrahując od zakazu „homo-małżeństw” nowa ustawa jest niebezpieczna, gdyż ogranicza wolność zgromadzeń i wyrażania poglądów. Zdaniem szefa amerykańskiej dyplomacji, przyjęcie ustawy „jest sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami prawnymi Nigerii i podważa demokratyczne reformy… oraz prawa człowieka w tym kraju”.

Fala  potępienia płynie również ze strony homolobby. Jasmin O’Connor z brytyjskiego stowarzyszenia obrony praw homoseksualistów Stonewall oświadczyła, że „to, prawo jest ciosem wymierzonym w lesbijki, gejów i biseksualistów Nigerii. Pokazuje jak daleko może posunąć się rząd nigeryjski w kwestii pogwałcenia praw człowieka”. Dla Amnesty International „przyjęcie tego prawa uczyni z nigeryjskiego społeczeństwa, społeczeństwo najbardziej nietolerancyjne na świecie”. Premier Wielkiej Brytanii, David Cameron ostrzegł, że jego kraj zamierza ograniczyć pomoc  dla państw, które nie uznają praw homoseksualistów. Szantaż okazał się skuteczny w przypadku krajów uzależnionych od zagranicznych środków np. w Ugandzie i Malawi, gdzie doszło do wstrzymania anty-homoseksualnych ustaw.

Nigeria dysponująca dużymi zasobami ropy naftowej otrzymuje nieznaczną tylko pomoc w stosunku do innych krajów afrykańskich. Kraj ten dziennie wydobywa i sprzedaje 2 mln baryłek ropy.

Na tę falę krytyki odpowiedział rzecznik prasowy rządu, Reuben Abati stwierdzając, że „ustawa została zatwierdzona przez prezydenta, bo koresponduje z wierzeniami kulturowymi i religijnym obywateli”. Wskazał, że ponad 90 proc. Nigeryjczyków sprzeciwia się małżeństwom osób tej samej płci”. Głos zabrał autor ustawy, Domingo Obende, senator ze stanu Edo,  twierdząc, że „wspólnota międzynarodowa nie powinna ingerować w tego rodzaju sprawy”.

Podczas gdy państwa europejskie dążą do przyznania parom homoseksualnym tych samych praw co heteroseksualnym małżeństwom, wiele krajów afrykańskich zmierza w przeciwnym kierunku – do zaostrzenia prawa wobec homoseksualistów.

 

Źródło: Newsmax.com, AS, FLC

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie