4 grudnia 2019

Obawa o „dyskusje medialne”. To dlatego rybnicka biblioteka nie chce pokazać „Mięsożercy”

Mająca na ustach „równouprawnienie” i „tolerancję” lewica nie ustaje w trudach by zakneblować w Polsce wolność słowa. Jak się okazuje, już teraz do zablokowania spotkania środowisk katolickich, czy prawicowych wystarczy zasiana w przestrzeni publicznej obawa przed medialnymi dyskusjami.

 

W Rybniku trwają poszukiwania sali, w której można będzie pokazać film dokumentalny „Mięsożerca. Wróg numer jeden” wyprodukowany przez portal PCh24.pl. Projekcja okazała się niemożliwa w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku. Ku zaskoczeniu organizatorów, powodem nie była zajętość sali, ale rzekoma troska o wizerunek placówki.

 

Sprawa bulwersuje, bowiem Biblioteka współpracowała od 2016 roku z organizatorem spotkań Klubu Polonia Christiana w Rybniku. Dotąd nie było problemów. Pojawiły się one po tym, jak najpierw w Opolu, a następnie właśnie w Rybniku doszło do odwołania spotkania z Łukaszem Karpielem, wicenaczelnym PCh24.pl pt. „Tęczowa zaraza – antychrześcijańska rewolucja w Polsce”. Spotkania finalnie odbyły się w lokalach zastępczych.

 

Co istotne w Rybniku w akcję kneblowania prawej strony opinii publicznej włączył się osobiście europoseł Robert Biedroń, który chwilę wcześniej w Parlamencie Europejskim utyskiwał na nierówne traktowanie środowisk LGBT w Polsce oraz poseł na Sejm Maciej Kopiec (Wiosna) oraz przewodniczący rady miejskiej. Właściciel lokalu w obawie o swoje bezpieczeństwo i przyszłość biznesu zrezygnował ze współpracy z organizatorami spotkania.

 

Sprawa rybnickiej biblioteki nie dotyczy tematu LGBT, a projekcji filmu dokumentalnego „Mięsożerca. Wróg numer jeden”. Stanisława Adamek, dyrektor placówki odmówiła wynajmu sali bez podania przyczyny. Proszona o wyjaśnienie zerwania dotąd dobrze układającej się współpracy opowiedziała mejlowo, że „dyskusje medialne, które toczą się wokół organizowanych przez Pana spotkań, mogą mieć niewłaściwy wpływ na wizerunek Biblioteki. Dlatego też Biblioteka nie będzie zawierała z Panem umowy na organizację tego spotkania”. 

 

Tak oto w samorządowej instytucji kultury mamy do czynienia z cenzurą prewencyjną środowisk katolickich i prawicowych. Czy wpływ na takie działania władz biblioteki miała aktywność europosła, posła i radnego? Pozostawiamy to Państwa ocenie.

 

MA

 

Zobacz relację z premiery filmu oraz dyskusję po projekcji:

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie