8 czerwca 2021
Autor

Paweł Chmielewski

Paweł Chmielewski: Apel do premiera. Niewczesna prośba abp. Gądeckiego

(abp Stanisław Gądecki, fot. FORUM)

Arcybiskup Stanisław Gądecki apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o zniesienie obostrzeń w kościołach. Wyrażę za ten apel kurtuazyjną wdzięczność, ale radości udawał nie będę. W świetle tego, do czego w Polsce dopuszczono, łagodne upraszanie władzy o zdjęcie tyrańskich restrykcji budzi nie oklaski nagradzające odwagę i cnotę, ale raczej rumieniec wstydu i grymas goryczy.

Jesteśmy wolnymi ludźmi. To nie są czcze słowa. Obywatele Rzeczypospolitej Polski, członkowie polskiego narodu, są zrodzeni do wolności i w wolności ugruntowani. Naszym ostatecznym celem – jako ludzi i jako Polaków – jest Królestwo Boże. Zgodnie ze świętym nauczaniem Kościoła katolickiego jest naszym niepodważalnym obowiązkiem wyznawać prawdziwą religię – religię katolicką – i czcić Pana Jezusa Chrystusa.

Sam Stwórca świata dał nam przykazania. Wśród przykazań – Bożych nakazów! – jest składanie należnej Mu czci. Nie mamy prawa sprzeciwiać się Jego woli. Możemy to zrobić; owszem, to leży w zasięgu naszych rąk, możemy zamknąć na Bożą rzeczywistość oczy i pójść drogą szatana, wybierając ateizm, niewiarę i nieposłuszeństwo. Ta możność nie znosi jednak w żadnej mierze podstawowego obowiązku kultu Bożego. Nasza wolność – wolność Polaków – jest wolnością adorowania Boga Najwyższego. Nikt nie ma prawa tej wolności nam odbierać. Kto to robi, staje się tyranem.

Po prostu: władza, która sprzeciwia się Bogu, Bożej woli i Bożym prawom, staje się automatycznie i koniecznie władzą tyrańską. To oczywiste i prawdziwe względem ludzi zamieszkujących każdy kraj, ale Polskę przecież w sposób szczególny.

Kiedy nasi przodkowie, przodkowie wolnych Polaków, obierali sobie na króla francuskiego księcia Henryka de Valois, kazali zaprzysiąc mu między innymi: Kondycje wszystkie, przez posły Nasze imieniem Naszym podane i umocnione, wypełnić wszystkie powinni będziemy i słowem Naszym przyrzekamy to wszystko i coby jednokolwiek jeszcze wolności praw swych Stany Koronne obojga narodu Nam przy koronacji podali, przyjmujemy i przyjąć mamy, poprzysiąc, utwierdzić i na potomne czasy mocno trzymać, wypełniać powinni jesteśmy i obiecujemy, pod wiarą i przysięgą naszą, słowem Naszym przyrzekamy, utwierdzamy na wieczne czasy. A jeślibyśmy (czego Boże uchowaj) co przeciw prawom, wolnościom, artykułom, kondycjom wykroczyli, abo czego nie wypełnili, tedy obywatele koronne obojga narodu od posłuszeństwa i wiary nam powinnej wolne czynimy.

„A jeślibyśmy (czego Boże uchowaj) co przeciw prawom, wolnościom, artykułom, kondycjom wykroczyli, abo czego nie wypełnili, tedy obywatele koronne obojga narodu od posłuszeństwa i wiary nam powinnej wolne czynimy”, zaprzysięgał przyszły król Polaków. Wolni Polacy wiedzieli, rozumieli doskonale, że władza ich króla – święta przecież i pochodząca na planie metafizycznym z Bożego nadania – sięga do tego tylko momentu, w którym zachowywana pozostaje ich wolność. W przeciwnym wypadku król staje się tyranem i Polacy czynią się – zgodnie z prawem naturalnym – wolnymi od jego władzy.

Św. Tomasz z Akwinu tak pisał o władzy tyrańskiej:

Władza tyrańska nie jest sprawiedliwa, gdyż nie kieruje się ku dobru wspólnemu, ale ku prywatnemu dobru rządzących. Dlatego sprzeciw wobec tej władzy nie jest buntem – chyba że byłby to sprzeciw tak nieuporządkowany, iż społeczność więcej utraciłaby na skutek samego sprzeciwu niż na skutek rządów tyrana. Raczej bowiem tyran jest buntownikiem, gdyż podtrzymuje niezgody i bunty, aby bezpieczniej mógł rządzić. Na tym właśnie polega tyrania, że celem jej jest własne dobro rządzących ze szkodą dla społeczności.

„Sprzeciw wobec tej władzy nie jest buntem”, naucza św. Tomasz. Skoro nie jest buntem, jest sprzeciwem uzasadnionym, można powiedzieć – sprzeciwem słusznym, a zatem – pobożnym, bo wszystko, co słuszne, jest pobożne. Dlaczego współcześni Polacy nie sprzeciwiają się – słusznie, wobec czego i pobożnie – świeckiej władzy, która w rażący sposób narusza fundamentalne prawo ludzkiej wolności; wolności wyznawania prawdziwej katolickiej religii?

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, wysłał list do premiera rządu Rzeczypospolitej Mateusza Morawieckiego. Arcybiskup sprzeciwia się polityce władzy państwowej, która odbiera Polakom możliwość swobodnego praktykowania wiary. Jak wiadomo, władze zrezygnowały z reżimu sanitarnego w wielu aspektach życia, ale utrzymują ograniczenia dotyczące kościołów. Na planie prawa pozytywnego – to rażąca dyskryminacja, brutalne złamanie konstytucji. Art. 53 tej konstytucji wskazuje przecież jasno, że wolni Polacy mają zapewnioną „wolność sumienia i religii”, którą ograniczać można „jedynie w drodze ustawy” oraz „gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób”.

Polityka rządu jest złamaniem konstytucyjnych praw Polaków – to dla każdego oczywiste i dla stwierdzenia tak prostego faktu nie trzeba być ani konstytucjonalistą, ani nawet prawnikiem; wystarczy zwykła zdolność czytania i rozumienia czytanego tekstu. Ograniczenia są wprowadzane rozporządzaniem, nie ustawą, to pierwsze pogwałcenie konstytucji; drugie: wolność religii może być ograniczana tylko w szczególnych przypadkach, które dzisiaj nie zachodzą. Uwaga – one nie zachodzą nawet wówczas, jeżeli przyjmiemy za fakt istnienie pandemii. Skoro można organizować duże imprezy, skoro można gromadzić się w wielu miejscach – to samo państwo uznało, że one nie zachodzą! A jednak w kościołach jest inaczej.

W Polsce konstytucji się nie szanuje; to przejaw postsowieckiej pogardy i braku zaufania Polaków do własnego państwa. Rzeczywistość wprawdzie zrozumiała, choć bolesna. W Polsce nie szanuje się jednak również umów międzynarodowych. Nasze państwo podpisało konkordat – umowę ze Stolicą Apostolską, która gwarantuje Kościołowi katolickiemu jako podmiotowi prawnemu daleko idącą autonomię. Jak mówi artykuł 8 konkordatu, „organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego”. Na jakiej podstawie rząd robi to, co robi? Czy organizację kultu publicznego mają ograniczać przepisy nie prawa polskiego, ale rozporządzenia gwałcące konstytucję i prawo naturalne? To nie litera prawa, ale prawo siły, korzystanie z inercji drugiej strony – Stolica Apostolska nie jest dziś szczególnie zainteresowana egzekwowaniem swoich praw w kwestii sanitarnych ograniczeń. Polski rząd doskonale to wykorzystuje i działa tak, jakby żadnego konkordatu nie było. Rzeczywistość to znowu wprawdzie zrozumiała, choć przecież bolesna.

Abp Stanisław Gądecki niewątpliwie słusznie sprzeciwia się tyrańskim zarządzeniom władzy. Tyrańskim w swojej istocie, bo nie wykluczam, że przez tę władzę za tyrańskie postrzegane nie są – świadomość religijna Zjednoczonej Prawicy jak i znacznej rzeszy wyborców tej formacji wygląda, niestety, na znikomą. Choć apel arcybiskupa jest więc słuszny – to przecież zarazem i nieco żałosny. Arcybiskup prosi, kiedy powinien żądać; przemawia łagodnym tonem, kiedy powinien grzmieć. Więcej zresztą; w swoim liście sam przyznaje, że Kościół w Polsce „od początku pandemii […] ze zrozumieniem podchodził do nakładanych ograniczeń sanitarnych, udzielając wiernym dyspens oraz zachęcając do przestrzegania wszystkich zaleceń sanitarnych”.

Tak przecież było, więc czego może wymagać Episkopat teraz? Przecież wśród tych „wszystkich zaleceń” wiele było takich, które w stopniu rażącym gwałciły nasze prawa. Gorzej jeszcze; chodzenie na Mszę świętą – powolność przykazaniom Boga – część hierarchii przedstawiała Polakom jako grzeszne. Wziąwszy to pod uwagę wyrażę kurtuazyjną wdzięczność wobec arcybiskupa za to, że przypomina premierowi o jego podstawowych obowiązkach, ale radości udawał nie będę.

Paweł Chmielewski

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(28)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy