7 czerwca 2021
Autor

Piotr Relich

Czego Jaś Kapela nie powiedział Stanowskiemu?

Furorę w sieci robi słowna konfrontacja dziennikarza sportowego Krzysztofa Stanowskiego z pierwszym piórem Krytyki Politycznej, Jasiem Kapelą. O ile w sprawie kompromitacji lewicowego publicysty napisano już wiele, jest jedna rzecz, której nie dostrzegli internauci i komentatorzy.

Nikt nie spodziewał się takiej skali porażki Kapeli w starciu z – przecież niezbyt biegłym w sprawach polityczno – społecznych – dziennikarzem sportowym. Stanowski raz po raz rozkładał na łopatki przedstawiciela lewicowej wizji świata prostymi, logicznymi argumentami, wcale nie siląc się na jakieś spektakularne „zaoranie”. Dzięki temu, oczom szerokiego grona odbiorców ukazał się człowiek zagubiony w swojej lewicowej, kompletnie oderwanej od rzeczywistości fantazji, pragnący – pozornie – naprawiać świat głównie za pomocą sztuki, empatii i tolerancji, ale faktycznie dzięki sprawnemu operowaniu kłamstwem i środkami przymusu państwowego.

Wypowiedzi Kapeli jedynie potwierdziły tezę, że fałszywa wizja świata – a taką z pewnością jest neomarksistowska, tęczowa wegeutopia – prędzej czy później zostanie obnażona. Nie pomoże zaciemnianie prawdy nawet za pomocą najbardziej kwiecistych porównań czy najinteligentniejszej argumentacji.

Kiedy Kapela postanowił w końcu opuścić swoje ciepłe, bezpieczne gniazdko internetowej publicystyki i „przedstawić się milionom radiosłuchaczy”, został zmiażdżony przez – nawet nie jakiegoś „prawaka” – ale przedstawiciela zdroworozsądkowego myślenia, patrzącego z perspektywy przedsiębiorcy, właściciela, męża i ojca. Jeżeli ktoś nie wie o czym mówię, koniecznie zachęcam do nadrobienia zaległości. Nie pożałujecie.

Program stał się prawdziwą kopalnią memów, szydzących z faktu utrzymywania przez Kapelę psa na diecie wegańskiej, punktujących jego bierność w sprawach zgłaszania przypadków gwałtu i operowania na nieobiektywnych badaniach, czy wytykających hipokryzję w sprawach mieszkalnictwa. Okazało się, że wzywający do posiadania najwyżej 15 mkw na osobę (co jest rzekomo korzystne dla planety) Kapela, sam mieszka na… 60 mkw.

Natomiast odczytywanie programu jedynie przez pryzmat powierzchownych „śmieszków” nie pozwala dostrzec prawdziwego zagrożenia jakie niosą osoby prezentujące podobną wizję świata. 

Konieczność wprowadzania ustawy reprograficznej, publicysta Krytyki Politycznej uzasadniał potrzebą wsparcia twórców przez państwo. Ale dlaczego przez państwo – czytaj, nas wszystkich? Zdaniem „poety”, takie wsparcie przysłuży się całemu społeczeństwu, które dzięki „obcowaniu ze sztuką” stanie się bardziej empatyczne, tolerancyjne, światowe i… Bóg wie jeszcze jakie.

W promowaniu kultury nie ma nic złego. Wręcz przeciwnie! Jest to postępowanie jak najbardziej chwalebne. Jednak mówiąc „sztuka” czy „kultura”, Kapela nie ma na myśli twórczości jako takiej, ale dzieła o określonym zabarwieniu ideowym (ideologicznym). W wizji publicysty, państwo – czytaj po raz kolejny, my z naszych podatków – będzie na siłę „uszczęśliwiało” nas antypolskimi, pro-homoseksualnymi, ekologistycznymi, „antyrasistowskimi” (de facto rasistowskimi) i ogólnie – prowadzącymi do społecznego rozkładu treściami. A tym samym zaciskało na szyję zakupioną za własne pieniądze pętlę.

Chodzi także o to, żeby godzący dzisiaj działalność „artystyczną” z pracą na etacie funkcjonariusze frontu ideologicznego, mogli się w 100 proc. przestawić na swoją podstawową „misję”. Natomiast fakt, iż odbędzie się to za pieniądze nic nie świadomych, ciężko pracujących zwykłych ludzi, którzy miejsce takiej „sztuki” widzą najwyżej na śmietniku, stanowi dodatkową bezczelność.

Powstaje też problem określenia, kto jest „artystą” czy „twórcą”. Kto będzie o tym decydował? Czy powstanie specjalna komisja weryfikacyjna, której trzeba będzie przedłożyć odpowiednie portfolio? Czy może wystarczy dyplom ukończenia wyższej uczelni, np. Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie? Nie dajmy się omamić też komunałami o demokratyczności i bezstronności całego procesu. Nie zapominajmy na jakim etapie znajduje się „marsz przez instytucje”; dobrze wiemy kto zasiądzie w takich komisjach, oraz jacy ludzie wychodzą z kuźni kadr nazywanych uczelniami artystycznymi. Doświadczenie działalności np. Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, czy resortu kultury pod przewodnictwem ministra Glińskiego, które szumnie zapowiadało pro-patriotyczny zwrot dostarczyło wystarczających argumentów, by nie wierzyć w podobne zapowiedzi.

Niestety, Krzysztof Stanowski nie pociągnął tego wątku w swoim programie. Podobnie jak nie dociskał Kapeli, pytając DLACZEGO tak bardzo chce otoczyć nas kulturą. A odpowiedź, choć nie padła, jest zaskakująco prosta – bo jesteśmy za głupi!

A przynajmniej za takich uważają nas przedstawiciele lewicowego światopoglądu. Przecież nie mogą pozwolić, by społeczeństwo kulturowych troglodytów samo decydowało o tym jaką rozrywką – czy też kulturą – się otaczać. Decydując z wyżyn swojej moralnej wyższości chcą na siłę wpychać nam swoje ideologiczne gnioty, oczywiście przy pomocy państwa. Cytując klasyka; „przecież to nie do pomyślenia, by ludzie sami decydowali na co wydawać własne pieniądze!”

A czy w ogóle znajdą się chętni na odbiór tego rodzaju „sztuki”? paradoksalnie, pamiętając czasy liceum i popularność rozdawanego za darmo dodatku „Wyborczej” – METRO, wydaje mi się, że może ich być całkiem sporo. Jednak nawet gdyby cała „misja” okazała się niewypałem, a tysiące zakurzonych egzemplarzy tomików poezji zaległo na sklepowych półkach, to autorzy nadal wyjdą na swoje. Przynajmniej otrzymają swoją „artystyczną” wersję dochodu gwarantowanego. „Hajs będzie się zgadzał” – jak powiedzieliby przedstawiciele kultury osiedlowej.

37-letni Jaś Kapela (jak sam kazał się do siebie zwracać) dzięki Krzysztofowi Stanowskiemu otrzymał ważną lekcję przedsiębiorczości. Dzięki anty-reklamie w mediach społecznościowych usłyszeli o nim nawet najbardziej apolityczni odbiorcy, a cały nakład jego najnowszej twórczości rozszedł się w całości. A ten, zamiast podziękować dziennikarzowi, z premedytacją wyłudził od niego na antenie pieniądze (kto nie widział, niech obejrzy – nie będę odbierał tej przyjemności), i zaczął obrażać swojego „dobroczyńcę” w internecie, już po programie – tak, jakby nie mógł tego powiedzieć twarzą w twarz.

Jest takie powiedzenie; „nie zażywajcie narkotyków bo zmiotą was z planszy”. Znany z przywiązania do psychodelików Kapela doświadczył tego na własnej skórze. Osłabienie intelektu sprawiło, że uwierzył w pisane przez siebie bajki. A im wyżej odlecisz, tym boleśniejszy upadek zaliczysz.

Piotr Relich

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(2)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie