25 kwietnia 2018
Autor

Agnieszka Stelmach

Zobacz inne artykuły

„JUST Act” i duch Bartoszewskiego. Co dalej z żydowskimi roszczeniami?

(Fot. Pixabay, YouTube/Netflix)

Pomimo sprzeciwu środowisk polonijnych, Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych 24 kwietnia zagłosowała za przyjęciem senackiej ustawy S. 447 czyli tak zwanej JUST Act (Justice for Uncompensated Survivors Today Act of 2017) przez aklamację. W maju swój podpis złożył pod nią prezydent Trump. Co ciekawe, swój udział w powstaniu tej ustawy ma rząd PO-PSL, a konkretnie minister tego rządu, Władysław Bartoszewski…

 

Przypominamy artykuł Agnieszki Stelmach opublikowany na PCh24.pl w maju 2018 roku po wejściu w życie ustawy JUST Act.

 

Zapisy JUST Act wymuszają na Departamencie Stanu USA stałe raportowania do Kongresu o tym, które kraje nie wywiązują się z obowiązku restytucji mienia nielegalnie przejętego w czasie Holokaustu i w czasach okupacji komunistycznej. Jedyną kongresmenką przeciwstawiającą się jej przyjęciu była Ileana Ros-Lehtinen z Florydy, która chciała znacznie bardziej restrykcyjnego prawa.

Podczas 40-minutowej debaty Ros-Lehtinen stwierdziła wielokrotnie, że senacki projekt ustawy S. 447 to tylko „zasłona dymna”, gdyż nie zapewnia sprawiedliwości dla ocalałych z Holokaustu. W sprawie ustawy wypowiadali się poza Ros-Lehtinen, głownie kongresmeni z Nowego Jorku i Florydy.

Izba początkowo zamierzała głosować nad własnym projektem – ustawą HR 1226 – podobnym w treści do projektu senackiego. Jednak przewodniczący niższej Izby Kongresu Paul Ryan postanowił w zeszły piątek zawiesić standardową procedurę i zezwolić na głosowanie za projektem senackim S.447.

 

Republikanin Ed Royce z Kalifornii przyznał podczas sesji, że liczne organizacje żydowskie, takie jak WJRO i ADL wywierały ogromną presję na przedstawicieli Kongresu, by zatwierdzili ustawę S. 447. Wejdzie ona w życie, jak tylko podpisze ją prezydent USA Donald Trump.

 

Zjednoczona Prawica bagatelizuje sprawę

Przebywający w Waszyngtonie wicepremier Jarosław Gowin jeszcze przed głosowaniem uspokajał, że obawy środowisk polonijnych i zatroskanych Polaków są bezpodstawne. – Chcę wszystkich uspokoić. Tak zwany JUST Act nie ma żadnego znaczenia prawnego, nie może być podstawą do jakichkolwiek roszczeń wobec państwa polskiego – mówił wicepremier poproszony o komentarz przez Polskie Radio.

 

Gowin podkreślił, że ambasada RP w Waszyngtonie jest w kontakcie z amerykańską administracją. Polonię uspokajał także przebywający w Waszyngtonie wicemarszałek Senatu Adam Bielan. – Oczywiście szanujemy emocje i uczucia amerykańskiej Polonii. Rozumiemy, że ta ustawa wzbudza bardzo duże zainteresowanie, natomiast nie uważamy, że ona będzie miała przełożenie na relacje polsko-amerykańskie. Ta ustawa ma charakter symboliczny, nie ma praktycznego znaczenia – tłumaczył. Bielan zapewnił, że strona polska „będzie w tej sprawie  przedstawiać swoje racje, ponieważ sprawa reprywatyzacji i restytucji mienia dzieli Polskę i środowiska żydowskie”.

 

Co dokładnie zawiera JUST Act?

Ustawa S.477 ma pomóc ocalonym z Holokaustu, rodzinom ofiar i instytucjom żydowskim domagać się od rządu USA interwencji względem państw, które nie zwróciły mienia żydowskiego ani nie zadośćuczyniły nie tylko prawowitym właścicielom i ich rodzinom, lecz także instytucjom żydowskim w przypadku mienia bezspadkowego, prowadzącym chociażby działalność edukacyjną nt. Holokaustu (potencjalnie więc np. organizacja Jonny Dannielsa – From the Depth – mogłaby ubiegać się o środki z ewentualnie pozyskanego odszkodowania bezspadkowego).

 

Problem w tym, że organizacje, które zgłaszają roszczenia do majątku bezspadkowego, zgodnie z polskim prawem jak i międzynarodowymi standardami, nie mają do tego absolutnie żadnej legitymacji prawnej. Co więcej, żydowskie roszczenia majątkowe były rozwiązywane i rozliczane przez liczne powojenne systemy odszkodowań, w szczególności przez luksemburską umowę między Izraelem a Niemcami. Na podstawie tej umowy państwo Izrael, żydowskie organizacje ds. restytucji mienia i osoby fizyczne otrzymały odszkodowanie od Niemiec w wysokości 100 miliardów dolarów amerykańskich. Rekompensata stanowiła zadośćuczynienie za wszystkie ludzkie i materialne straty poniesione przez europejskich Żydów w wyniku ludobójczej polityki niemieckiej i zniszczenia mienia żydowskiego.

 

Projekt w obecnej formie zobowiązuje Departament Stanu do regularnego raportowania o postępach w zakresie zwrotu mienia albo odszkodowania z tytułu utraconych nieruchomości i wszelkich kosztowności żydowskich zagarniętych przez nazistów na terenie Europy lub ich nacjonalizacji w okresie komunizmu. Ustawa wskazuje także, że mienie pożydowskie i odszkodowania miałyby być zwracane nie tylko spadkobiercom – co w rzeczywistości ma miejsce obecnie – ale w ogóle szeroko pojętemu środowisku żydowskiemu, z przeznaczeniem na edukację, pielęgnowanie pamięci o Holokauście i na „inne cele”.

 

Projekt wyraźnie stanowi, że „w przypadku bezspadkowej własności wymagane jest zabezpieczenie własności lub odszkodowania, by wspomóc ofiary Holokaustu, wesprzeć edukację o Holokauście i inne cele”.

 

Spadek po rządach PO-PSL i Władysławie Bartoszewskim

Ustawa powołuje się na deklarację uczestników tzw. konferencji Terezińskiej. Czym ona była? Otóż stanowiła spotkanie przedstawicieli ponad czterdziestu państw, którzy zapowiedzieli wspólne starania o ułatwienie odzyskania mienia żydowskiego zarówno spadkobiercom, jak i… osobom pochodzenia żydowskiego w żaden sposób nie spokrewnionym z właścicielami przepadłych majątków. W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele organizacji żydowskich i „eksperci”. Spotkanie odbyło się w Czechach 30 czerwca  2009 roku.

 

Z ramienia rządu PO-PSL końcową Deklarację Terezińską podpisał minister Władysław Bartoszewski. Deklaracja wzywa „by tam, gdzie nie zostało to osiągnięte, podjęto skuteczne działania na rzecz restytucji mienia żydowskiego wspólnotowego i religijnego majątku w drodze restytucji in rem lub rekompensaty” poprzez:

 

 – ułatwienie dochodzenia roszczeń ofiar Holokaustu;

 – tam natomiast, gdzie nie ma spadkobierców – i na ten zapis powołuje się ustawa JUST – pozyskania odszkodowania lub majątku pożydowskiego, który mógłby „służyć jako podstawa do spełnienia potrzeb materialnych znajdujących się w potrzebie ofiar Holokaustu i zapewnienia ciągłej edukacji o Holokauście, jego przyczynach i konsekwencjach”.

 

W Terezinie zalecono powołanie specjalnych programów narodowych, które zajmowałby się kwestiami restytucji mienia żydowskiego i dalszą współpracą międzynarodową w celu wypracowania jak najlepszych praktyk w dziedzinie zwrotu mienia żydowskiego. Państwa miałyby także szczegółowo skatalogować i opracować raporty dot. mienia żydowskiego w każdym kraju, również „majątku kulturalnego”, obejmującego wszelkie dzieła sztuki, wartościowe przedmioty, manuskrypty itp., by także za te „utracone dzieła” zadośćuczynić żydowskiej społeczności. Deklaracja wzywa do zwalczania antysemityzmu, powszechnej edukacji w szkołach o Holokauście i kultywowania pamięci o ofiarach Holokaustu, szkolenia nauczycieli itd.

 

Uzasadniając projekt amerykańskiej ustawy, jej inicjatorzy przekonywali, że opiera się on właśnie na międzynarodowej Deklaracji Terezińskiej. Potwierdza ona, że „​​ochrona prawa własności jest istotnym elementem demokratycznego społeczeństwa opartego na rządach prawa” i uznaje „znaczenie restytucji mienia lub rekompensaty za konfiskatę związaną z Holokaustem w latach 1933-45”. Promotorzy JUST Act zwrócili także uwagę, że niestety wiele państw, które poparły tę deklarację, w tym wielu sojuszników USA z NATO, nie zajęło się w pełni kwestią zwrotu żydowskiej własności komunalnej, prywatnej i bezspadkowej.

 

Co czeka Polskę?

Departament Stanu będzie musiał co roku uwzględniać w odpowiednich raportach działania w zakresie praw człowieka, przestrzegania wolności religijnej i zdawać sprawozdanie z charakteru i zakresu przepisów krajowych lub przepisów wykonawczych dotyczących identyfikacji, zwrotu nienależnie przejętych lub znacjonalizowanych aktywów z epoki Holokaustu oraz zgodności z celami Deklaracji Terezińskiej o zasobach i problemach związanych z Holokaustem”. Dotyczy to państw-sygnatariuszy owej deklaracji, do których należy także Polska.

 

W uzasadnieniu do projektu wskazuje się na kwestie związane:

  –  ze zwrotem prawowitemu właścicielowi niesłusznie zajętego lub znacjonalizowanego mienia, w tym mienia religijnego lub komunalnego, lub zapewnienie podobnej własności zastępczej, lub wypłatę godziwej rekompensaty prawowitemu właścicielowi;

  – wykorzystanie zasad konferencji Waszyngtońskiej dotyczącej dzieł sztuki skonfiskowanych przez nazistów i Deklaracji Terezinskiej dotyczącej rozstrzygania roszczeń odnośnie nieruchomości publicznych i prywatnych;

  – zwrotu bezspadkowej własności w celu pomocy potrzebującym ocalałym z Holokaustu;

  – postępu w realizacji roszczeń obywateli USA ocalałych z Holokaustu i członków ich rodzin.

 

Dlatego JUST Act ma na stałe zmienić obowiązujące prawo, wymagając od Departamentu Stanu raportowania nt. wywiązywania się niektórych państw (np. Polski) z realizacji celów Deklaracji Terezińskiej, a także działań podejmowanych przez te kraje w celu rozwiązania problemu roszczeń obywateli USA. Ma to pozwolić na „zwiększenie wysiłków USA, by nakłonić kraje Europy Środkowej i Wschodniej do osiągnięcia postępu w tej kwestii i pomoże w wypełnieniu zobowiązania Ameryki do zapewnienia sprawiedliwości ofiarom Holokaustu i ich rodzinom”.

 

Projekt uzyskał silne wsparcie wielu instytucji, w tym Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO), Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego (AJC), Ligi Przeciw Zniesławieniu (ADL), J Street, której założycielem jest G. Soros, Żydowskiej Federacji Ameryki Północnej (JFNA), B’nai B’rith International, Hebrajskiego Stowarzyszenia Pomocy Imigrantom (HIAS), Koalicji Narodowej Wspierającej Żydów Euroazjatyckich, Federacji Żydowskiej z Milwaukee i kilku innych fundacji.

 

Stanisław Michalkiewicz – od lat przestrzegający przed bezpodstawnymi roszczeniami żydowskimi – wyliczył, że na tej podstawie Żydzi będą żądać od państwa polskiego zadośćuczynienia w wysokości 300 mld dolarów. To równowartość trzech rocznych budżetów Polski.

 

Źródło: house.gov / stopacthr1226.org / PCh24.pl / polskieradio.pl

Agnieszka Stelmach

 

 

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie