10 czerwca 2021
Autor

Piotr Relich

Kiedy powiemy dość?

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy byliśmy świadkami bezprecedensowego procesu dehumanizacji całych społeczeństw. Traktujące nas jak bezwolną masę rządy, jak walec rozjeżdżały podstawowe prawa i wolności, stanowiące ostatnią linię obrony przed ich totalnymi zakusami.

Zdrowie i bezpieczeństwo to dla rządu dwa najdoskonalsze preteksty do powiększania swoich kompetencji. Słowo „pretekst” nie jest tutaj przypadkowe. Oddając nasze wolności nie zyskaliśmy bowiem ani zdrowia (co pokazuje rekordowy bilans ofiar COVID-19 wraz z jeszcze bardziej tragiczną liczbą tzw. nadmiarowych zgonów), ani bezpieczeństwa (ilu z nas pozamykało się w domach na wiele miesięcy w obawie przed całym światem?).

Wiele zyskał natomiast rząd. Po pierwsze, przekonał się o niesamowitej skali tolerancji społecznej dla nawet najbardziej patologicznych rozwiązań. Na sucho uchodziło rządzącym ukrywanie przed opinią publiczną podstaw podejmowanych działań, podejmowanie absurdalnych decyzji administracyjnych czy prowadzenie wewnętrznie sprzecznych narracji.

Niewielu oburzało się na prowadzenie rządów za pomocą niekonstytucyjnych rozporządzeń.. Tylko niektórzy wytrzymali efekt patologizacji systemu egzekwowania prawa, którego przedstawiciele z braku podstaw prawnych dążyli do osiągnięcia swoich celów poprzez niemal mafijne praktyki – stręczycielstwo, zastraszanie czy gnębienie. Większość, dla świętego spokoju, podporządkowała się bezprawnemu, często pozbawionego elementarnej logiki dyktatowi.

Eksperyment COVID-19 przyniósł nad wyraz niespodziewane rezultaty. Rządy – nie tylko nasz – przekonały się, że można ludzi bezkarnie pozamykać w domach, wystraszyć, okłamać, doprowadzić do depresji i lęków, pozbawić możliwości pracy i edukacji, a nieco chleba (programy pomocowe) i igrzysk (odmrożenie sportu), wystarczy aby spuścić powietrze z balonika wzbierającej frustracji społecznej.

Uwierzyliśmy w państwo jako jedyną siłę mogącą ochronić nas przed wszelkim zagrożeniem. Wystarczyła jedynie zapowiedź utrzymywania nas w iluzji bezpieczeństwa – sytuacja z COVID-19 jest tego najdoskonalszym przykładem – byśmy wybaczyli miłościwie nam panującym wszystkie zniewagi, bezczelności, kłamstwa, zuchwałość, odbieranie podstawowych praw czy segregację sanitarną. Nasi Panowie przekonują, że dopiero zakuci w kajdany będziemy prawdziwie bezpieczni. A my jeszcze całujemy ich za to po rękach. Tymczasem dla nich jesteśmy jedynie statystyką, o czym z resztą codziennie nam przypominają.

Bierność wystraszonego, sparaliżowanego i – co najważniejsze – podzielonego jak nigdy dotąd społeczeństwa, umożliwiła sprawowanie rządów za pomocą faktycznego (mimo, że nie ogłoszonego oficjalnie), permanentnego stanu wyjątkowego. Narzędziami tej formy władzy są aktualizowane co dobę bazy danych dotyczące zachorowań, sprzęgnięte z działającym 24/7 systemem informacyjnym. Sztuczna rzeczywistość medialna realnie wpływa na każde nasze zachowanie, decydując o codziennych wyborach i długoterminowych planach.

Wydaje się, że rządzący dostrzegli okazję rozciągania swoich wpływów po tzw. „pierwszej fali”. Dlatego pod koniec wakacji, lekarz Łukasz Szumowski musiał oddać fotel Ministra Zdrowia Adamowi Niedzielskiemu, zakochanemu w wykresach i tabelkach ekonometryście, doskonale uzupełniającego technokratyczne zapędy premiera Morawieckiego.

Uparte trwanie w permanentnym stanie wyjątkowym doprowadziło do wymagającego natychmiastowej interwencji kryzysu gospodarczego. „Pomoc” nadeszła w postaci unijnych pożyczek i obligacji, z jednej strony umożliwiających podźwignięcie gospodarki, ale z drugiej powodujących niespotykany stopień uzależnienia oraz milowy krok na drodze do realizacji marzeń eurokratów o jednym, europejskim super-państwie.

W tym kontekście narodowa wersja planu „naprawczego” pod hasłem Polski Ład, to nic innego jak operacja propagandowa i czysta kiełbasa wyborcza. Zza pleców naszych rządzących, wychyla się bowiem prawdziwy game changer w postaci unijnych planów dekarbonizacji gospodarki. A dzięki przeforsowaniu ustawy o zwiększeniu zasobów własnych UE, jesteśmy w tym procesie zespoleni z Brukselą jak nigdy dotąd.

Z ogromną przykrością patrzyliśmy, jak system uderza przede wszystkim w Kościół, a niektórzy jego ludzie poprzez swoją bierność, wahanie czy przyzwolenie godzili się na pogwałcenie prawa do swobody sprawowania kultu religijnego i dyskryminację osób wierzących. Instytucja stanowiąca do tej pory schronienie przed tyranią, zmuszająca do sprzeciwu wobec antyludzkich praw, zbyt często milczała, a czasem wręcz usprawiedliwiała jawnie niesprawiedliwe ograniczenia. Tymczasem temperowanie przejawów słusznego buntu i naturalnych porywów serca, okazało się na rękę autorom nowej wizji świata.

Być może dlatego przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen podczas niedawnej audiencji w Watykanie wyraziła wdzięczność za „jednoczącą siłę religii” i przekonywała, że Stolica Apostolska i UE „nadają na tych samych falach”.

Niektórzy przekonują, że wszystko wróci do normalności gdy zaszczepimy wystarczającą liczbę obywateli. Nie znam jednak sytuacji, gdy państwo dobrowolnie rezygnuje z raz zagarniętego obszaru władzy. Zwłaszcza, że naokoło nie słychać głosów sprzeciwu, a na ulicę wychodzi jedynie łatwa do spacyfikowania garstka.

***

Dlatego tak istotne jest mówienie o tych rzeczach i informowanie opinii publicznej. Z tej potrzeby zrodziła się inicjatywa Tygodnia Życia i Wolności, której czwartkowy panel będzie dotyczył właśnie praw obywatelskich w czasie pandemii. W panelu udział wezmą znakomici eksperci; prezes Ordo Iuris, mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Mateusz Wagemann (Fidei Defensor), Krzysztof Moszyński (KoLiber), Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny, Paweł Lisicki (red. naczelny DoRzeczy) i red. Tomasz Rowiński (Christianitas).

Start 11 czerwca (czwartek) o godz. 18.00 w Warszawie. Relacja z wydarzenia na kanale YouTube PCh24TV oraz platformie pch24.tv.

Piotr Relich

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(47)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy