15 lipca 2016
Autor

Marcin Austyn

Zobacz inne artykuły

Kościół i Karmel na Białorusi się odradza. Możesz pomóc

Dobiegają końca formalności związane z budową kościoła i klasztoru Ojców Karmelitów Bosych w Mińsku. Powstała niemal przed dekadą parafia pw. Bożego Ciała dysponuje jedynie kaplicą. Jednak z pomocą ludzi dobrej woli, na Białorusi może powstać nowy kościół.

 

Jesteśmy na etapie realizacji projektów budowlanych. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to chcielibyśmy do końca tego roku wylać fundamenty. Są to jednak rzeczy od nas niezależne. Dokumenty są oddane do projektantów i pozostaje nam się modlić, by procedury zakończyły się sprawnie – podkreśla w rozmowie z PCh24.pl o. Piotr Frosztęga, OCD.

 

Jak wyjaśnił, można powiedzieć, że formalności związane z budową są już załatwione na etapie wstępnym. Inwestor dysponuje placem budowy, a wstępny projekt architektoniczny został zatwierdzony, co oznaczało zgodę na realizację projektu budowlanego. Po wykonaniu tej dokumentacji następuje ekspertyza (na tym etapie są właśnie formalności) i zatwierdzenie projektów. Potem można przystąpić do budowy.

 

Plac na którym ma powstać inwestycja został poświęcony w 2011 roku. Od tego czasu powstała kaplica, która obecnie służy wiernym. Teraz plany obejmują budowę kościoła i klasztoru. Rozpoczęcie tak dużej inwestycji, to spora odpowiedzialność, dlatego Ojcowie Karmelici dotąd gromadzili środki na budowę.

 

Potrzeby są wciąż bardzo duże, tym bardziej, że budowa na Białorusi, zwłaszcza w Mińsku, jest o wiele droższa niż w Polsce. To wynika z cen materiałów budowlanych. Niestety, „życie”, to jest produkty spożywcze, chemia jest na Białorusi o wiele droższa niż w Polsce, mimo że zarobi są niższe. Dlatego będziemy ogromnie wdzięczni za każdą pomoc – dodał o. Piotr Frosztęga. To może być zarówno modlitewne jak i finansowe wsparcie.

 

Kiedy w 2007 roku powstała parafia pw. Bożego Ciała, a opiekę duszpasterską nad wiernymi powierzono Ojcom Karmelitom Bosym, wspólnota zakonna zamieszkiwała w wynajętym mieszkaniu, a wierni spotykali się w prywatnych domach. Z czasem Mszę św. zaczęto odprawiać w wynajętej sali konferencyjnej jednego z urzędów. W 2009 roku zakupiono budynek, który zaczął pełnić rolę domu zakonnego i jednocześnie parafialnego.

 

Dwa lata później abp metropolita mińsko-mohylewski Tadeusz Kondrusiewicz poświęcił plac pod budowę kościoła i klasztoru. W ciągu dwóch lat powstała kaplica. Jednak postęp dalszych prac budowlanych zależy w dużej mierze od hojności ludzi dobrej woli.

 

„Drodzy Dobrodzieje! Mamy nadzieję na Waszą życzliwość. Wiecie dobrze, że wszystkie dzieła które prowadzimy nie byłyby możliwe gdyby nie modlitwa i Wasza ofiarność. Dlatego zwracamy się do Was raz jeszcze o wsparcie i pomoc w budowie kościoła i klasztoru w Parafii Bożego Ciała w Mińsku. Z Waszą pomocą będziemy w stanie realizować wszystkie te zamierzenia. Dziękując za każdą życzliwość, polecamy Was wszystkich w modlitwie przed Panem.” – apelują Ojcowie Karmelici Bosi.

 

Ofiary na cel: „budowa kościoła i klasztoru w Mińsku”, można wpłacać na konto:


Warszawska Prowincja Karmelitów Bosych

ul. Racławicka 31

02-601 Warszawa

BIC: PPAB PLPK

Rachunek:

43 1600 1127 1848 8772 2000 0007

 

Każdy gest pomocy w budowaniu świątyni będzie krokiem w szerzeniu kultu maryjnego na Białorusi i przełoży się na dalszy rozwój Bractwa Szkaplerznego. Jak podaje tradycja św. Szymon Stock, generał zakonu, stojąc w obliczu likwidacji zakonu zmobilizował swoich współbraci i zawierzył zgromadzenie Matce Bożej. Prosił Ją, aby przez udzielenie jakiejś szczególnej łaski zechciała zachować karmelitów i wskazać ich miejsce w Kościele.

 

Maryja nie kazała długo czekać swemu wiernemu słudze, ukazując mu się w otoczeniu aniołów nocą z 15 na 16 lipca 1251 roku. Podała mu brązowy szkaplerz, ustanawiając go znakiem swej Matczynej opieki. Maryja powiedziała wtedy do Szymona: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego zakonu jako znak Mego braterstwa. To będzie przywilejem dla ciebie i wszystkich karmelitów – kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.

 

Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, ale bardzo szybko – za aprobatą Stolicy Świętej – rozpowszechniło się w całym chrześcijańskim świecie.

 

Sam szkaplerz jest szczególnym znakiem opieki Maryi – Matki i Pośredniczki Bożego Miłosierdzia. Każda osoba przyjmująca szkaplerz karmelitański, powinna być zatem świadoma tego, że zobowiązuje się nie tylko do wiernego noszenia go dniem i nocą, ale przede wszystkim do wiernego naśladowania Matki Najświętszej w swoim życiu, zwłaszcza poprzez zachowywanie czystości oraz słuchanie i rozważanie Słowa Bożego. Wierny noszący szatę Maryi zobowiązany jest także do jednoczenia się z Męką Chrystusa przez dobrowolne wyrzeczenia i współcierpienie ze Zbawicielem na wzór Maryi.

 

Przyjęcie szkaplerza jest równoznaczne z przyjęciem Maryi do własnego życia, która ma nas prowadzić do Chrystusa. Ona bowiem jest przewodniczką pewną do Nieba. Należy pamiętać, że szkaplerz nie jest magicznym znakiem, który działa na zasadzie amuletu, przez którego nałożenie mijają nasze troski i kłopoty. Jako sakramentalium uznane przez Kościół, domaga się natomiast od nas nieustannej współpracy z Bogiem w dziele naszego osobistego zbawienia i zbawienia naszych bliźnich.

 

Przyjmując świadomie szkaplerz, musimy znać jego symbolikę. Powinniśmy zatem wiedzieć, że część szkaplerza opadająca na plecy mówi nam, iż trudy i doświadczenia życiowe powinniśmy znosić pod opieką Maryi, poddając się – tak jak Ona – bezgranicznie woli Bożej. Z kolei część opadająca na piersi przypomina nam o konieczności miłowania Boga i bliźnich. Podpowiada też, że powinniśmy stopniowo odrywać się od przywiązań doczesnych, a wiązać – za pośrednictwem Maryi – z dobrami wiecznymi.

 

Pobożne noszenie szkaplerza karmelitańskiego Kościół związał z następującymi łaskami i przywilejami. To opieka Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach życia doczesnego; szczęśliwa śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia, zgodnie z obietnicą Matki Bożej; „przywilej sobotni” (potwierdzony w xiv wieku przez Stolicę Apostolską bullą Jana xxii), czyli obietnica Matki Bożej wybawienia z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci tych, którzy nosili szkaplerz, zachowywali czystość według stanu i odmawiali modlitwę naznaczoną przez kapłana nakładającego szkaplerz. 

 

Ponadto osoby należące do Bractwa Szkaplerznego: mają udział we wszystkich dobrach duchowych całego zakonu karmelitańskiego, jak m.in. Msze Święte, Komunie Święte, modlitwy wspólnotowe i indywidualne, wyrzeczenia, dobre uczynki, braterstwo duchowe; mają możliwość uzyskania odpustu zupełnego dla siebie lub dla zmarłych w następujące dni: w dniu wpisania do Bractwa Szkaplerznego, 16 maja – we wspomnienie św. Szymona Stocka, 16 lipca – w uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (Matki Bożej Szkaplerznej), 20 lipca – w święto św. Eliasza proroka, 1 października – w święto św. Teresy od Dzieciątka Jezus, 15 października – w uroczystość św. Teresy od Jezusa (z Ávila), 14 listopada – w święto wszystkich świętych zakonu karmelitańskiego i 14 grudnia – w uroczystość św. Jana od Krzyża. To wielki dar. Szczególnie, że szkaplerz karmelitański może przyjąć każdy.

 


Marcin Austyn

{galeria}

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie