Maciej Łodyga: Słowo o celibacie księży

Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak przypodobać się Panu. Ten zaś, kto zawarł związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak przypodobać się żonie. I serce jego jest podzielone (1 Kor 7, 32–34).
Wiemy doskonale, że Jezus z Nazaretu nie wypowiedział się bezpośrednio o bezżenności kapłanów, a święty Piotr miał teściową. W pierwszym liście do Tymoteusza święty Paweł pisze, aby biskup, diakoni i prezbiterzy byli mężami jednej żony. Życie w celibacie pojawiło się w Kościele spontanicznie i dobrowolnie. Dopiero papież Grzegorz VII, w celu zahamowania różnych negatywnych zjawisk związanych z posiadaniem przez księży żon, konkubin i dzieci, stanowczo opowiedział się za celibatem.
Potwierdził to Sobór Laterański II w 1139 roku, ale upowszechnienie celibatu nie przyszło ani szybko, ani łatwo. Celibat stał się jedną z zasad zakwestionowanych przez tak zwaną reformację. W broszurze zatytułowanej Do chrześcijańskiej szlachty niemieckiego narodu o ulepszeniu chrześcijańskiego stanu ksiądz Marcin Luter tak napisał: (…) oto rzymska Stolica, kierując się karygodnym umysłem, doszła do tego, by w tej sprawie wydać ogólny rozkaz i zakazała wszystkim proboszczom żyć w stanie małżeńskim. To jej podsunął diabeł, jak święty Paweł w 1 Tym. 4.1,3 ogłasza: „Przyjdą nauczyciele, którzy przyniosą naukę diabelską i zakażą wstępować w małżeństwo”. (Faktycznie cytat ten mówi o czasach ostatnich.)
Obie strony widziały problemy związane z małżeństwami lub celibatem księży. Strona protestancka „odkręciła śrubę”, otwarcie pozwalając na małżeństwa duchownych, a strona katolicka „przykręciła śrubę” i na Soborze Trydenckim wzmocniła zasadę celibatu. Drogi Kościoła katolickiego i nowo powstałych wspólnot protestanckich rozeszły się.
W roku 1522 były ksiądz Huldrych Zwingli ożenił się z wdową Anną Reinhard. W roku 1525 Marcin Luter ożenił się z cysterką Katarzyną von Bora. W roku 1539 Jan Kalwin ożenił się z Idelette de Bure, wdową po pastorze – anabaptyście. Henryk VIII żenił się sześć razy, z czego dwie żony zostały skrócone o głowę. Dalsza ewolucja dogmatów wiary doprowadziła do poligamii. Joseph Smith – przywódca mormonów, podobnie jak i jego następca – Brigham Young, mieli już wiele żon.
W naszych czasach również toczą się dyskusje o słuszności celibatu. Kościół jednak zawsze powinien zadawać sobie pytanie: czego chce Jezus Chrystus.
Żony na plebaniach
Aby rozstrzygnąć, czy Grzegorz VII dokonał prawidłowego wyboru, spróbujmy wyobrazić sobie świat, w którym Kościół rzymskokatolicki podejmuje decyzję o zniesieniu celibatu. Wówczas możemy się spodziewać, że część księży zdecyduje się wstąpić w związek małżeński i założyć rodzinę. W Polsce jest niemal trzydzieści tysięcy księży i ponad dziesięć tysięcy parafii. Przypuśćmy, że z dobrowolnego celibatu zrezygnuje jedna trzecia księży – dziesięć tysięcy małżeństw kapłańskich oznacza, że na probostwa w całej Polsce wprowadzi się dziesięć tysięcy kobiet, a w ciągu kilku lat pojawi się dwadzieścia do trzydziestu tysięcy dzieci.
W pierwszej kolejności Kościół stanie przed problemem korzystania z probostw przez żony i dzieci proboszczów oraz wikarych. Probostwa to na ogół duże, przestronne obiekty, niekiedy zabytkowe, często na sporych działkach. Jeżeli rodziny księży zaczną z nich nieodpłatnie korzystać, może to budzić poczucie niesprawiedliwości wśród parafian. Wielu zacznie porównywać własne możliwości mieszkaniowe z przywilejami rodziny księdza, która będzie korzystała z budynków kościelnych, stawianych także z dobrowolnych i wieloletnich ofiar parafian.
W dalszej kolejności okaże się, że probostwa trzeba podzielić na obszar przeznaczony do wyłącznego użytku rodziny księdza oraz na cele parafialne. Rodzina księdza będzie miała prawo do prywatności i przyjmowania gości, dlatego na probostwach pojawią się także krewni żony i jej znajomi. Innym rozwiązaniem byłaby konieczność zamieszkania księdza z rodziną poza probostwem. Wtedy probostwo stanie się dla księdza miejscem pracy, w którym będzie bywał w określonych godzinach. Zamieszkanie poza probostwem będzie oznaczało zakup mieszkania albo domu na kredyt z zamiarem pobytu w danej miejscowości dożywotnio. Przeniesienie do odległej parafii będzie się wiązało z trudnościami i kosztami związanymi ze sprzedażą nieruchomości i zakupem innej w nowym miejscu.
Na co idą pieniądze wiernych?
Parafianie zainteresują się także, jaka część dochodów parafii jest przeznaczana na utrzymanie rodziny księdza, zwłaszcza gdy okaże się, że żona nie pracuje albo ksiądz będzie posiadał wiele dzieci. Kościół stanie przed problemem wprowadzenia jawnej metody ustalania, jaki dochód ma otrzymywać ksiądz oraz jak wprowadzić przejrzyste gospodarowanie pieniędzmi parafialnymi, aby wierni nie bali się, że księża podbierają pieniądze dla swych rodzin.
Pod lupą znajdzie się standard życia rodziny księdza (odzież, samochody, biżuteria żony, płatne zajęcia edukacyjne dzieci, wakacje rodzinne). Kiedy dzieci księdza dorosną, rodzice będą chcieli pomóc im finansowo. Pod lupą parafian znajdą się wtedy także: studia dzieci księdza, inwestycje mieszkaniowe i zamieszkiwanie na probostwach dorosłych dzieci księdza, w szczególności z własnymi rodzinami. Na probostwach mogą się pojawić wnuki, synowe i zięciowie. Z czasem okaże się, że mieszka w nich siedem, a może i dziesięć osób, a parafianie będą pytać, jak rozdziela się opłaty za media, kto i z czego je płaci.
Na wokandzie sądów świeckich
Jeżeli księża zaczną się żenić, to pojawi się pytanie, czy ich małżeństwa mają mieć także skutki w prawie świeckim? Jeżeli ich małżeństwa zaczną być rejestrowane w urzędach stanu cywilnego, pojawi się również fala rozwodów. Nie musi to być wina księdza. Wystarczy, że ksiądz trafi na kobietę, która po kilku latach stwierdzi, że kocha organistę albo szafarza i chce się rozstać. Następnym etapem ewolucji Kościoła bez celibatu będzie więc zjawisko księży, którzy jeżdżą do sądów na sprawy rozwodowe, o alimenty czy ustalenie kontaktów z dziećmi, w kwestiach związanych z władzą rodzicielską i o podział majątku wspólnego.
Wielu wiernych zada sobie pytanie, czy daje pieniądze Kościołowi na alimenty, na prawnika księdza czy na spłatę jego byłej żony. Mogą wystąpić również problemy z ustaleniem, co z wyposażenia probostwa stanowi majątek wspólny księdza i jego żony, a co – mienie parafii. Wyposażenie trzeba będzie wycenić, więc niekiedy na plebanie wejdą biegli sądowi. A może zdarzy się tu i tam, że żona księdza zgłosi przemoc domową i probostwo stanie się także przedmiotem zainteresowania policji oraz pomocy społecznej.
Pasterze unurzani w grzechu
A co uczynią księża, którzy po rozstaniach z żonami poznają inne kobiety? Ilu z nich zwiąże się z nimi i jak będzie reagował Kościół na świadome trwanie w cudzołóstwie? Czy będzie takich księży automatycznie wydalał ze stanu duchownego? Niejeden ksiądz spróbuje wszcząć proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa, więc i przed sądami biskupimi namnożą się procesy.
A czy nie pojawi się aby grupa księży, którzy będą mieli dzieci z różnymi kobietami? Jakim wzorem będzie ksiądz, który się rozwiódł albo jeździ po okolicy na widzenia z dziećmi? Widok komornika, który szuka majątku księdza alimenciarza także nie będzie budował zaufania do Kościoła. Ewolucja stanu duchownego potoczy się jak lawina śnieżna, nad którą papież może stracić kontrolę.
Reasumując zatem, po zniesieniu celibatu księża wejdą we wszystkie troski i problemy związane z zakosztowaniem owocu Ewy.
Celibat to remedium
Aby osądzić reformę Grzegorza VII i drogę obraną przez Kościół rzymskokatolicki, można także podpatrzeć, jak duchowni żenią się, rozstają, dzielą dzieci i majątki w Cerkwi prawosławnej czy Kościele greckokatolickim i innych katolickich Kościołach wschodnich. Pamiętajmy, że Grzegorz VII zapoczątkował reformy nie po to, aby stworzyć mnóstwo problemów, ale po to, by zaradzić mnóstwu problemów, które w jego czasach istniały właśnie z powodu braku celibatu.
Kto chce dyskutować o celibacie, niech najpierw sięgnie do korzeni i zbada stan duchowieństwa w czasach Grzegorza VII – jak sytuację przedstawiają dokumenty źródłowe z tamtych czasów.
Maciej Łodyga – radca prawny, autor książki Chrześcijaństwo a duch świata Zachodu.
ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 112. NUMERZE MAGAZYNU "POLONIA CHRISTIANA"








